Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Wrota Piekieł - tajemnicza dziura w Turkmenistanie

Krater gazowy Darvaza w turkmeńskiej wiosce Derweze to wielka, płonąca na pustyni dziura, którą miejscowi nazywają Wrotami Piekieł. Płonie nieprzerwanie od przeszło 50 lat i powoli staje się popularną atrakcją turystyczną. 

Wrota Piekieł - tajemnicza dziura w Turkmenistanie
Wnętrze krateru płonie od przeszło 50 lat. /123RF/PICSEL

Jak powstały Wrota Piekieł? 

Wrota Piekieł powstały w 1971 roku na pustyni Kara-kum, gdy radziecka platforma wiertnicza przypadkowo wbiła się w znajdującą się płytko pod powierzchnią ziemi ogromną komorę gazu ziemnego. To spowodowało zawalenie się gruntu, a z wnętrza dziury zaczęły unosić się toksyczne opary. Sowieci podpalili krater, by zapobiec katastrofie ekologicznej i myśląc, że wygasi się on w ciągu kilku tygodni. Płonie jednak do dziś. Turkmeńskie władze niejednokrotnie próbowały ugasić płomienie, jednak nigdy się to nie udało. 

Człowiek, który wszedł do środka krateru 

Do środka mierzącego 70 m średnicy i 20 m głębokości krateru wszedł w 2013 roku kanadyjski poszukiwacz przygód, specjalizujący się w śledzeniu ekstremalnych zjawisk pogodowych — George Kourounis.

W trakcie ekspedycji, którą zorganizowało National Geographic, ubrany w specjalny kombinezon Kourounis zjechał do krateru po linie i pobrał z niego próbki gruntu do badań. Okazało się, że mimo tego, że na dole panują trudne warunki, a temperatura sięga nawet 400 st. Celsjusza, żyją tam bakterie, których nie można znaleźć poza kraterem. 

Brama piekieł atrakcją turystyczną 

W ciągu roku Bramę Piekieł odwiedzają tysiące ludzi, którzy rozbijają wokół niej dzikie obozowiska, by oglądać płonącą dziurę także o zmroku, kiedy robi ona jeszcze większe wrażenie.

114622020_m
Turyści rozbijają namioty obok Bramy Piekieł, by oglądać ją nocą. /123RF/PICSEL

Rząd Turkmenistanu ma nadzieję, że będzie to coraz popularniejsza atrakcja dla turystów. 

Joanna Cwynar

Zobacz najnowsze artykuły