ukazuje uznanie dla władzy zaborczej, żałują że Nowosilcow wyjechał z warszawy, rozmawiają po francusku.
Mickiewicz krytykuje literatów którzy uważają że historia Cichowskiego jest zbyt krwawa i świeża.
W pewnym momencie Wysocki mówi - "Nasz naród jest jak lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi, plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.