Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Potop (H. Sienkiewicz)

Potop (H. Sienkiewicz)

Rodzaj literacki: epika

Gatunek literacki: powieść historyczna

Czas powstania

Pierwodruk Potopu miał miejsce w „Słowie” w latach 1884-1886. Wydanie książkowe ukazało się w Warszawie w 1886 roku. Jest to druga z cyklu trzech powieści historycznych H. Sienkiewicza, umownie nazwanego Trylogią (pozostałe to Ogniem i mieczem (ta powieść ukazywała się w latach 1883-1884) oraz Pan Wołodyjowski (lata 1887-1889)). Wszystkie człony cyklu mają wiele cech wspólnych, składają się na jednolitą artystyczną całość. Dla każdej z tych powieści typowe jest szeroko rozbudowane tło historyczne wkomponowane w fabułę oraz powiązanie postaci historycznych z fikcyjnymi.

Czas i miejsce akcji, główny wątek

Akcja utworu toczy się w latach 1655-1657 podczas najazdu szwedzkiego na tereny Rzeczpospolitej. Wydarzenia obejmują obszar prawie całego kraju od Wielkopolski po Litwę oraz południe Polski: Śląsk, Małopolskę.

Głównym wątkiem Potopudzieje burzliwej miłości Oleńki Billewiczówny i Andrzeja Kmicica na tle najazdu szwedzkiego. Ukazane zostały różne postawy wszystkich warstw społecznych wobec wroga. Wydarzenia historyczne zostały odtworzone na ogół zgodnie z ówczesnym stanem badań, rozgrywają się przeważnie na polach bitew (Zamość, Warka, bitwa pod Prostkami), w obleganych twierdzach (Częstochowa), walkom towarzyszą pertraktacje dyplomatyczne.

Bohaterowie

Andrzej Kmicic - początkowo warchoł i zabijaka, później odważny i honorowy patriota, gotowy dla ojczyzny oddać życie.

Oleńka Billewiczówna - piękna, młoda dziewczyna, odważna i dumna, kocha Kmicica.

Zagłoba - typowy polski szlachcic, sprytny, przebiegły, ale także pieniacz i blagier.

Michał Jerzy Wołodyjowski - idealny rycerz, odważny, doskonale włada szablą, wielki patriota.

Jan i Stanisław Skrzetuscy - patrioci, gotowi oddać życie za Rzeczpospolitą.

Hieronim Radziejowski - zdrajca, postać negatywna.

Janusz i Bogusław Radziwiłłowie - bogaci magnaci, zdrajcy, liczą na objęcie władzy w Rzeczypospolitej pod patronatem Szwedów.

Stefan Czarniecki - idealny wódz, odważny, wierny królowi.

Plan wydarzeń

Tom I

Wstęp:

1. Postanowienia testamentu Herakliusza Billewicza.

2. Przybycie na Żmudź Wołodyjowskiego.

Rozdziały:

3. Przybycie Kmicica do Wodoktów.

4. Poznanie się Oleńki i Andrzeja.

5. Powrót Kmicica do Lubicza i nocna zabawa wraz z całą kompanią przyjaciół.

6. Bunt mieszczan w Upicie.

7. Oleńka dowiaduje się o życiu Kmicica w Lubiczu.

8. Wizyta kompanów Kmicica w Wodoktach i wypędzenie ich przez Oleńkę.

9. Walka ludzi Kmicica z Butrymami.

10. Rzeź kompanów Kmicica w Lubiczu.

11. Kmicic wyrusza na Wołmontowicze.

12. Magnackie spory w Rzeczypospolitej.

13. Kmicic porywa Oleńkę.

14. Pojedynek Kmicica z Wołodyjowskim.

15. Rozkaz dla Kmicica i Wołodyjowskiego, aby czynili zaciągi na nową wojnę.

16. Zgoda między Kmicicem i Wołodyjowskim.

17. Zgromadzenie szlachty pod Ujściem.

18. Wojska szwedzkie wkraczają do Polski i kierują się pod Ujście.

19. Kapitulacja Polaków i oddanie Wielkopolski pod panowanie Karola Gustawa.

20. Jan i Stanisław Skrzetuscy wraz z Zagłobą wyruszają do księcia Radziwiłła.

21. Rycerze wraz z Wołodyjowskim wyruszają do Kiejdan.

22. Szwedzi oblegają Warszawę.

23. Uczta u Radziwiłła.

24. Odczytanie dokumentu o poddaniu Litwy Karolowi Gustawowi.

25. Kmicic, który złożył Radziwiłłowi przysięgę na wierność, zostaje uznany zdrajcą.

26. Zbuntowani żołnierze zostają aresztowani.

27. Zagłoba wraz z towarzyszami zostaje wysłany pod eskortą do Birż.

28. Bitwa ze Szwedami we wsi Klewany.

29. Jeńcy zostają uwolnieni.

30. Wojna domowa na Litwie.

31. Przybycie Kmicica do Billewicz.

32. Spotkanie z Wołodyjowskim i Zagłobą.

33. Powrót Kmicica do Kiejdan.

34. Janusz Radziwiłł aresztuje Billewiczów.

35. Rozmowa Kmicica z Januszem Radziwiłłem.

36. Uczta na zamku Radziwiłłów.

37. Kmicic wyrusza z poufnymi listami do króla szwedzkiego.

38. Kmicic odkrywa zdradzieckie plany Radziwiłłów.

39. Pan Andrzej porywa księcia Bogusława.

40. Ucieczka Bogusława.

41. Rannym Kmicicem opiekuje się wachmistrz Soroka.

Tom II

1. Spotkanie z Kiemliczami.

2. Podróż Kmicica na Śląsk, do króla polskiego.

3. Informacje o zamiarach Radziwiłła.

4. Polskie wojska gromadzą się pod Białymstokiem.

5. Zaloty księcia Bogusława do Oleńki.

6. Wieści o kapitulacjach kolejnych miast.

7. Kmicic dowiaduje się o zamiarach zdobycia Jasnej Góry przez Szwedów.

8. Kmicic przybywa do klasztoru.

9. Przygotowania do obrony. Kmicic przybiera nazwisko Babinicz.

10. Obrona Częstochowy.

11. Kmicic wysadza kolubrynę.

12. Spotkanie Kmicica z Janem Kazimierzem.

13. Walka w górach. Kmicic ratuje życie królowi.

14. Kmicic wyjawia swoje prawdziwe nazwisko.

15. Śmierć Janusza Radziwiłła.

16. Spotkanie Kmicica z Wołodyjowskim.

17. Kmicic zostaje dowódcą oddziału Tatarów.

18. Bitwa z wojskami Radziwiłła.

Tom III

1. Oblężenie przez Szwedów Zamościa.

2. Bitwa pod Warką.

3. Przyjaźń Oleńki i Anusi Borzobohatej.

4. Kmicic prowadzi wojnę podjazdową.

5. Spotkanie Kmicica z Bogusławem.

6. Wojna węgierska.

7. Spotkanie Oleńki i Kmicica.

8. Ślub Kmicica z Oleńką.

Streszczenie

Tom I

Wstęp

Billewiczowie byli starym i wielkim żmudzkim rodem szlacheckim. Za czasów Jana Kazimierza głową tego rodu był Herakliusz, właściciel Wodoktów, Lubicza i Mitrunów, leżących w okolicach Laudy. W tejże okolicy zamieszkiwała również drobna szlachta - Stakjanowie, Butrymowie, Gasztowtowie czy Gościewicze. Cała szlachta laudańska służyła zaś w chorągwi Herakliusza Billewicza, którego uznawała za przywódcę nie tylko w czasie wojny, ale i w czasie pokoju. W 1654 r. Herakliusz nagle umiera, pozostawiając testament, w którym patriarcha rodu spadkobierczynią majątku czyni swą wnuczkę - pannę Aleksandrę Billewiczównę, opiekę zaś nad panną powierza całej szlachcie laudańskiej. Zgodnie z testamentem, Oleńka mogła pojąć za męża pana Andrzeja Kmicica lub - jeżeli okazałby się on niegodny jej ręki - pójść do klasztoru.

W okolicy zatrzymuje się pan Wołodyjowski, który w czasie trwającej wojny z Rosją dowodził chorągwią laudańską w zastępstwie pana Herakliusza. Mały rycerz jest przyjmowany z wielkim szacunkiem. Podczas klęski wojsk radziwiłłowskich pod Szkłowem udało mu się wyprowadzić z ciężkiej opresji i uratować od całkowitej zagłady resztki chorągwi. Kiedy rozeszły się wici wzywające szlachtę do pospolitego ruszenia, nie mógł wyruszyć wraz z innymi, gdyż leczył odniesioną pod Szkłowem ranę.

Rozdział I

Był styczeń 1655 roku. Pewnego wieczora do domu Oleńki przybywa Kmicic. Panna nie znała go prawie, ponieważ nie widziała go od ponad 10 lat, ale śmiały i energiczny kawaler szybko przypadł jej do gustu. Oleńka również wywiera na nim wielkie wrażenie. Nie w smak mu co prawda opieka laudańskiej szlachty nad Billewiczówną, ale jest przekonany, że ślub niedługo niedogodność tę usunie. Po długiej rozmowie, koło północy Kmicic powraca do Lubicza - posiadłości, która również przypadła mu na mocy testamentu pana Herakliusza.

Rozdział II

W lubickim dworku pan Andrzej zastaje swoich kompanów. Pod jego nieobecność zdążyli już obejrzeć posiadłość i zasiąść do stołu uginającego się od jedzenia i trunków. Witają swego przywódcę i przyjaciela z radością. Kmicic przyłącza się do pijatyki. Rozochoceni biesiadnicy urządzają zawody w strzelaniu z pistoletów do wiszących w sali myśliwskich trofeów. Wiele kul zamiast w cel, trafia w portrety Billewiczów, zawieszone na ścianach. Pijani swawolnicy jednak nie zwracają na to uwagi.

Rozdział III

Kilka dni później Kmicic udaje się z kompanami do Wodoktów, gdzie przedstawia towarzyszy Oleńce. Zawadiacy są zaskoczeni urodą panny i dwornością jej obyczajów. Całe towarzystwo udaje się następnie na kulig, który jednak zostaje przerwany przez Sorokę, przywożącego wieść o buncie mieszczan w Upicie przeciwko gwałtom i grabieżom czynionym przez oddziały Kmicica. Mieszczanie domagają się asygnat gwarantujących, że otrzymają zapłatę za wydawany wojsku prowiant. Pan Andrzej wyrusza natychmiast do miasteczka, aby uspokoić jakoś całe zamieszanie.

Rozdział IV

Pakosz Gasztowt oraz Kasjan i Józwa Butrymowie odwiedzają Oleńkę pod nieobecność Kmicica i donoszą jej o pijatykach oraz pamiętnych, a niechlubnych „zawodach strzeleckich” (patrz roz. II), które miały miejsce w lubickim dworku. Panna jest oburzona, ale odpowiedzialnością za owe zajścia obarcza kompanów pana Andrzeja. Następnego dnia towarzysze Kmicica przybywają do Wodoktów, aby prosić o trochę zbrojnej czeladzi, gdyż niepokoją się o swego przywódcę i chcą mu wyruszyć na pomoc. Oleńka jednak wypędza ich ze swego domu, przypominając, że Kmicic, wyruszając do Upity, nakazał im pozostać w Lubiczu. Zdziwieni, ale zarazem rozwścieczeni zawadiacy odjeżdżają. Po drodze zatrzymują się w karczmie, gdzie dochodzi do bijatyki między nimi a Butrymami.

Rozdział V

Wieczorem powraca Kmicic, który ostro ukarał upickich mieszczan występujących w słusznej sprawie przeciw jego żołnierzom. Oleńka ostro gani postępowanie narzeczonego. Stawia go też przed wyborem: ona albo jego towarzysze. Pan Andrzej w drodze do Lubicza zastanawia się nad sobą i zaczyna zdawać sobie sprawę z popełnionych w życiu błędów. W dworku zastaje ciała swych kompanów. Od umierającego Rekucia (jednego z kompanów) dowiaduje się o zajściu w karczmie. Wpada w szalony gniew i rusza ze swymi oddziałami do Wołmontowicz - siedziby Butrymów. Podpala wieś, ale szybko zostaje pobity i musi ratować się samotną ucieczką. Trafia do Wodoktów, gdzie Oleńka ukrywa go przed ścigającą go szlachtą. Następnie dostaje od panny konia i polecenie opuszczenia Wodoktów i okolicy.

Rozdział VI

Początkowo szlachta, obawiając się ponownej napaści ze strony Kmicica, nie wypuszczała broni z ręki, jednak czujność stopniowo osłabła. W sześć tygodni później Oleńka otrzymuje od narzeczonego list z wyrazami skruchy i żalu za przewinienia. Również listownie panna stawia panu Andrzejowi warunek: przebaczy mu tylko w przypadku, gdy mu przebaczą i wstawią się za nim pokrzywdzeni przez niego ludzie.

W tym samym czasie Polska nękana jest przez Chowańskiego, Chmielnickiego oraz wewnętrzne spory toczące się między rodami magnackimi. Przykładem tego jest zatarg pomiędzy hetmanem wielkim litewskim, Januszem Radziwiłłem, a panem Gosiewskim - hetmanem polnym i podskarbim Wielkiego Księstwa Litewskiego. Spór ten przeradza się prawie w otwartą wojnę między dwoma wielmożami.

Rozdział VII

Szlachta laudańska otacza wielkim szacunkiem goszczącego w okolicy pana Wołodyjowskiego. Są też plany, aby ożenić go z Oleńką. Panna jednak, która wciąż kocha Kmicica, choć cierpi z powodu jego hańby, nie ma zamiaru się zgodzić na podobne rozwiązanie. Pewnego dnia okazuje się, że pan Andrzej porwał Billewiczównę i uprowadził ją do Lubicza. Szlachta chwyta za broń i pod dowództwem pana Michała uderza na lubicki dworek. Broniący go oddział dowodzonych przez Kmicica Kozaków zostaje zaskoczony i rozbity, jednak Pan Andrzej barykaduje się wewnątrz. Widząc przewagę przeciwnika, podejmuje układy, zaś ufny w swą siłę, proponuje Wołodyjowskiemu pojedynek. Stawia też warunek, iż jeśli zwycięży, będzie mógł swobodnie odjechać, zabierając ze sobą Oleńkę. Szybko okazuje się, że pan Michał jest świetnym szermierzem i raczej bawi się, niż walczy. Na prośbę Kmicica (słynne „Kończ waść, wstydu oszczędź”), kończy pojedynek jednym cięciem. Musi przez chwilę bronić ciężko rannego przeciwnika przed nienawiścią i zemstą szlachty, a następnie spotyka się z Billewiczówną, która jednak przyjmuje go dość obojętnie, interesuje się zaś jedynie losem pana Andrzeja.

Rozdział VIII

Kilka dni później pan Michał udaje się do Wodoktów z oświadczynami, ale odchodzi z niczym. Mały rycerz widzi wyraźnie, że panna kocha Kmicica. Zastanawiając się nad minionymi wydarzeniami, dochodzi do wniosku, że pan Andrzej nie jest złym człowiekiem, a jedynie ponosi go nieraz zbytnia fantazja. Postanawia zatem dopomóc mu w odzyskaniu dobrego imienia. Szybko nadarza się okazja zrealizowania tego planu, gdyż od Charłampa, wysłannika księcia Janusza, otrzymuje listy adresowane do siebie i Kmicica. Listy zawierają pozwolenie i rozkaz czynienia zaciągów na nową wojnę. Ponadto książę pozostawił uznaniu pana Michała, oddać list Kmicicowi lub zatrzymać.

Rozdział IX

Wołodyjowski zbiera wojsko. Odwiedza też zdrowiejącego powoli pana Andrzeja i oddaje mu rozkaz książęcy. Zarazem dzieli się swymi spostrzeżeniami dotyczącymi uczuć Oleńki i wskazuje młodemu zawadiace drogę odzyskania honoru i ludzkiego szacunku - przez pełną poświęcenia służbę ojczyźnie. Kmicic jest wdzięczny za ten gest małego rycerza i żegna swego dobroczyńcę przyjaźnie i z wdzięcznością. Wołodyjowski udaje się następnie do Wodoktów, ale tam dowiaduje się, że panna wybrała się prawdopodobnie w długą podróż.

Rozdział X

Do zachodnich granic Polski zbliżają się wojska szwedzkie. Wielkopolska przygotowuje się do obrony, ale ponieważ zbliżają się żniwa, szlachta ociąga się z przybyciem do obozów wojskowych. Pewne ożywienie następuje w końcu czerwca. Wtedy też pod Ujście, gdzie znajduje się obóz polski, przybywają magnaci wielkopolscy z panem Krzysztofem Opalińskim na czele. Krzysztof próbuje osłabić ducha w szlachcie i podburzyć ją przeciw królowi polskiemu. Jednak początkowo żołnierze są pełni zapału i odwagi. Generał Wittenberg, dowodzący wojskami szwedzkimi, zdaje sobie z tego sprawę, ale wie też o braku dyscypliny w polskim obozie. Z tego powodu nie spieszy się. Pod Ujściem natomiast dochodzi do pierwszych przypadków dezercji szlachty, zniechęconej przedłużającym się oczekiwaniem.

21 lipca Szwedzi wkraczają w granice Polski i kierują się pod Ujście. Wittenbergowi pomaga Radziejowski, który odkrywa przed wrogiem słabe strony polskich magnatów i udziela wskazówek, mających pomóc w prowadzeniu działań wojennych na nie znanej Szwedom ziemi. Nieco wcześniej do polskiego obozu przybywa przebrany za trębacza młody szwedzki oficer, który przywozi listy od Wittenberga, ale zarazem ocenia wartość bojową polskich wojsk oraz rozpuszcza pogłoski o waleczności i umiejętnościach Szwedów. 24 lipca wróg rozkłada się naprzeciw polskiego obozu. Pierwsze potyczki kończą się klęską Polaków. W polskim obozie panuje bałagan. Następnego dnia generał Wirtz w towarzystwie Radziejowskiego przybywają do Wielkopolan, którzy podejmują układy. Kilka godzin później polscy magnaci ogłaszają kapitulację i oddanie Wielkopolski pod panowanie Karola Gustawa, który ma respektować wszystkie dotychczasowe prawa i przywileje Polaków. Szlachta - poza nieliczną grupką patriotów - przyjmuje tę wieść z radością.

Rozdział XI

Zagłoba mieszka w dworku Jana i Heleny Skrzetuskich, we wsi Burzec. Jest zarówno przez nich, jak i przez ich dzieci traktowany jak członek rodziny. Pewnego dnia zjawia się tam Stanisław Skrzetuski (stryjeczny brat Jana), który przywozi wieść o kapitulacji Wielkopolski. Jan i Stanisław, wraz z Zagłobą, wyruszają natychmiast do księcia Janusza Radziwiłła, aby walczyć pod jego komendą. Po drodze zostawiają Helenę z dziećmi w Puszczy Białowieskiej, pod opieką pana Stabrowskiego, łowczego królewskiego.

Rozdział XII

W Upicie trzech rycerzy wita radośnie pan Wołodyjowski. Razem wyruszają do siedziby Radziwiłła - Kiejdan. Cała czwórka jest przekonana, że książę Janusz - choć jest kalwinem, jak Szwedzi - nie będzie paktował, tylko uderzy na wroga. Zamysły książęce jednak są otoczone atmosferą tajemniczości, o czym pan Michał i jego towarzysze dowiadują się od Charłampa. Do Kiejdan dochodzą wieści o ucieczce Jana Kazimierza do Krakowa oraz oblężeniu Warszawy przez Szwedów.

Rycerze zostają łaskawie przyjęci przez księcia na audiencji. Potem zaś mają możliwość obserwować szlachtę i mieszczan różnych narodowości oraz licznie przybywających gości, wśród których znajdują się szwedzcy posłowie z Inflant. Pan Michał rozpoznaje też wśród przybywających Oleńkę oraz towarzyszącego jej pana Tomasza.

Rozdział XIII

Radziwiłł wzywa do siebie niektórych oficerów i hojnością próbuje zapewnić sobie ich przychylność. Przed księciem staje też Kmicic, który na życzenie magnata przysięga dochować mu wierności. Wieczorem rozpoczyna się wielka uczta. Pan Andrzej ma miejsce wyznaczone u boku Oleńki, którą prosi o przychylność. Panna nie odbiera mu nadziei, zalecając zarazem wytrwanie na drodze poprawy i szlachetnych czynów. Wśród biesiadników panuje atmosfera radości i patriotycznego zapału. O północy zostaje odczytany dokument, na mocy którego Litwa zostaje oddana we władanie Karola Gustawa. Szlachta słucha z niedowierzaniem, które ustępuje miejsca oburzeniu. Większość oficerów wypowiada księciu posłuszeństwo. Kmicic widzi, że popełnił błąd, przysięgając wierność, ale nie może złamać przysięgi. Oleńka nie wie o tym fakcie, a jedynie widzi, że pan Andrzej nie zamierza iść w ślady innych oficerów. Panna uznaje zatem narzeczonego za zdrajcę ojczyzny. Tymczasem zbuntowani oficerowie zostają aresztowani.

Rozdział XIV

Książę nie spodziewał się takiego sprzeciwu ze strony polskich oficerów. Widzi też, że jedynym człowiekiem, który jest w stanie utrzymać polskie oddziały po radziwiłłowskiej stronie, jest Kmicic. Wiedząc, że pan Andrzej nie sprzeciwił się jedynie przez wzgląd na przysięgę, postanawia go zwieść podstępem. Zręcznie wmawia młodemu rycerzowi, że sojusz ze Szwedami jest tylko pozorny, gdyż Radziwiłł pragnie najpierw wzmocnić Litwę i zdobyć polską koronę, a następnie zwrócić się przeciwko Szwedom. Magnat twierdzi też, że jest to jedyna droga ratunku dla ginącej ojczyzny. Kmicic daje się w końcu przekonać i zaczyna wierzyć w dobre intencje Radziwiłła.

Rozdział XV

Zagłoba, Wołodyjowski i Skrzetuscy zostają zamknięci w zamkowej piwnicy. Następnego ranka dochodzą do nich z zewnątrz jakieś hałasy. Pan Michał wspina się do zakratowanego okienka i obserwuje bitwę, rozgrywającą się między oddziałami, które dowiedziały się o uwięzieniu ich dowódców, a wojskami wiernymi księciu. Atak konnicy dowodzonej przez Kmicica rozprasza zbuntowanych żołnierzy i przynosi zwycięstwo Radziwiłłowi.

Rozdział XVI

Po bitwie Kmicic otrzymuje od Radziwiłła nowe rozkazy. Dowiaduje się też o wyroku śmierci, który został wydany na część zbuntowanych oficerów (również na Wołodyjowskiego i Zagłobę). Pan Andrzej wstawia się za przyjaciółmi, książę zaś pozornie okazuje łaskę i twierdzi, jakoby zamierzał oddać buntowników pod szwedzki nadzór w Birżach. Kmicic tymczasem ma sprowadzić na zamek pana Tomasza Billewicza, który - jako zakładnik - stanowiłby zabezpieczenie przed buntem szlachty laudańskiej.

Rozdział XVII

Do polskich oddziałów stacjonujących w pobliżu Kiejdan dochodzi wieść o zdradzie Radziwiłła i uwięzieniu pułkowników. Książę ma zamiar zbrojnie zapobiec szerzeniu się buntu, zaś Zagłobę i jego towarzyszy odsyła nocą pod eskortą do Birż. W drodze Zagłoba podstępnie (przedstawiając się dowódcy eskorty, Rochowi Kowalskiemu, jako jego wuj) upija oficera i wymyka się niepostrzeżenie. O świcie w śpiącym na wozie człowieku wszyscy ze zdziwieniem rozpoznają Kowalskiego. Początkowo nie wie on, co robić, ale w końcu rusza w dalszą drogę. Następnego dnia jednak oddział zostaje zatrzymany przez chorągiew laudańską, którą przyprowadził Zagłoba. Wołodyjowski i jego towarzysze zostają uwolnieni. Z listu znalezionego przy Kowalskim oficerowie dowiadują się, że w Birżach mieli zostać potajemnie rozstrzelani. Pan Michał obejmuje dowództwo chorągwi i postanawia - idąc za radą towarzyszy - spustoszyć ziemie Radziwiłła, potem zaś udać się do pana Sapiehy, wojewody witebskiego, który dochował wierności królowi polskiemu. Wieczorem w pobliżu wsi Klewany oficerowie i żołnierze spostrzegają łunę. Przewidując, że to Szwedzi zaatakowali wieś, Wołodyjowski postanawia uderzyć na wroga.

Rozdział XVIII

We wsi dochodzi do bitwy. Szwedzi zostają pokonani. Tymczasem Zagłoba, pilnujący Kowalskiego w niedalekim lasku, tłumaczy rzekomemu krewnemu niewłaściwość jego dotychczasowego postępowania i nakłania go do przyjęcia służby u pana Michała. W końcu Roch daje się przekonać. Po powrocie oddziału Zagłoba radzi, aby jeńców szwedzkich wypuścić, mówiąc im, że zostali zaatakowani przez oddział Radziwiłła, który tylko pozornie paktował ze Szwedami, swoim wojskom wydał zaś rozkaz tępienia szwedzkich oddziałów. Podstęp ten podoba się oficerom i postanawiają go zastosować.

Rozdział XIX

Na Litwie rozpoczęła się wojna domowa. Przeciwko Radziwiłłowi opowiedziała się nie tylko duża część wojsk, ale również chłopi i szlachta. Oddział Wołodyjowskiego rośnie tymczasem w siłę. Również fortel Zagłoby przyniósł oczekiwany skutek - poróżnił księcia Janusza ze szwedzkim generałem Pontusem de la Gardie. Wołodyjowski i jego towarzysze uważają Kmicica za zdrajcę ojczyzny, gdyż nie porzucił on służby u Radziwiłła i wciąż spełnia jego rozkazy.

Chorągiew laudańska przedziera się na Podlasie, aby przyłączyć się do zawiązanej tam konfederacji. Pod Niewiażą oddział Wołodyjowskiego zostaje otoczony przez wojska Radziwiłła, jednak pan Michał prawie cudem wyprowadza żołnierzy z okrążenia. Książę Janusz rezygnuje zaś z pościgu za nimi i powraca do Kiejdan, bojąc się, żeby nie zostały bezbronne na wypadek ataku oddziału Wołodyjowskiego.

Rozdział XX

Kmicic przybywa do Billewicz, aby zabrać pana Tomasza i Oleńkę do Kiejdan. Zostaje przyjęty z pogardą i niechęcią, ale próbuje ich nakłonić do dobrowolnego udania się w drogę. W pewnym momencie zjawia się tam Wołodyjowski wraz z towarzyszami. Chwilę później pan Andrzej, nie stawiając oporu, zostaje wyprowadzony za wieś i ma zostać rozstrzelany. Oleńka jest bliska utraty zmysłów, mdleje z rozpaczy. Po pewnym czasie zjawia się Zagłoba, który wstrzymał egzekucję, gdyż znalazł list, w którym książę wypominał panu Andrzejowi jego wstawiennictwo za zbuntowanymi oficerami. Rycerze uwalniają swego dobroczyńcę, staje się dla nich oczywiste, że gdyby nie wstawiennictwo Kmicica, książę Radziwiłł nie miałby dla nich litości. Mimo namowy jednak Kmicic nie zgadza się do nich przyłączyć. Przed odjazdem dowiaduje się, że książę wydał rozkaz wykonania potajemnej egzekucji na pułkownikach. Wiedza o tym, że został przez księcia oszukany, nie zmienia jednak jego decyzji i pan Andrzej powraca do Kiejdan. Odjeżdża też pan Wołodyjowski z towarzyszami i oddziałem. Billewiczowie mają zamiar wkrótce podążyć za nimi, aby uciec przed Radziwiłłem.

Rozdział XXI

Dwie godziny później książę Janusz, przybywając na czele jazdy, aresztuje Billewiczów i zabiera ich ze sobą. Tutaj spotyka się z Kmicicem, który zarzuca mu wiarołomstwo. Nagły atak astmy, który zwala księcia z nóg, ratuje młodego żołnierza przed gniewem magnata. Kilka godzin później książę ponownie rozmawia z panem Andrzejem, ale rozmawia z nim już innym tonem. Między innymi powołuje się na powinności względem ojczyzny i żali się na odstępców, którzy nie dostrzegają dobrych intencji Radziwiłła. Kmicic ponownie daje się omamić słowom wielmoży.

Rozdział XXII

Wieczorem na zamku zostaje wydana wielka uczta, na którą mniej lub bardziej dobrowolnie przybywa okoliczna szlachta. Goście nie czują się zbyt swobodnie. W pewnym momencie mogą zaobserwować jawną radość księcia na wieść o klęsce Jana Kazimierza pod Widawą oraz o zajęciu Warszawy przez Szwedów. Radziwiłł dzieli się tymi wiadomościami i radością z biesiadnikami, jednak spotyka się z milczącą dezaprobatą. Próbuje zatrzeć przykre wrażenie, ale jeden z odważniejszych gości - pan Szczaniecki - nie kryje swego oburzenia i opuszcza salę. Inni nie wiedzą, jak zareagować. Sytuację ratuje wtoczenie beczek z najlepszymi winami z książęcych piwnic. Powoli biesiadnicy ożywiają się i już bez sprzeciwów spełniają toasty za pomyślność Karola Gustawa.

Rozdział XXIII

Następnego dnia Kmicic zostaje wysiany z poufnymi listami do króla szwedzkiego. Ma się też spotkać z Bogusławem Radziwiłłem i panem Lubomirskim (który posiada duże wpływy w Małopolsce). Temu ostatniemu ma zręcznie zasugerować przyłączenie się do księcia Janusza oraz przedstawić możliwe korzyści płynące z tego faktu.

Rozdział XXIV

Kmicic wraz z sześcioma ludźmi wyrusza w drogę. Przedtem jednak idzie się jeszcze pożegnać z Oleńką. Jest bardzo smutny i zapewnia, że nie ma powodów, żeby Oleńka uważała go za zdrajcę, cały czas jest przekonany o słuszności swego postępowania i wierzy Radziwiłłowi. Oleńka jest bardzo nieszczęśliwa, rozstają się w wielkim żalu.

Rozdział XXV

Kilka dni później pan Andrzej spotyka się w Pilwiszkach z księciem Bogusławem Radziwiłłem. Magnat, przekonany o wierności oficera, nie tai swoich prawdziwych intencji i księcia Janusza. Pan Andrzej dowiaduje się też, że Janusz prosi krewniaka o podesłanie skonfederowanym oddziałom zatrutego piwa. Kmicic dostrzega wreszcie przewrotność i obłudę Radziwiłłów, ale powściąga wściekłość i planuje porwanie Bogusława. Godzinę później - pod pozorem zaprezentowania niezwykłych zalet jednego ze swych wierzchowców - zaprasza księcia na przejażdżkę, a gdy znajdują się wystarczająco daleko, uprowadza go, korzystając z pomocy swych dwóch żołnierzy.

Rozdział XXVI

Kilka godzin później grupa jeźdźców zatrzymuje się obok przydrożnej kuźni. Tu książę rani Kmicica w twarz wystrzałem z jego własnego pistoletu i ucieka, zabijając dwóch ścigających go żołnierzy. Następnie zaś, pewny, że pan Andrzej nie żyje, powraca do Pilwiszek. Tymczasem wachmistrz Soroka opatruje dowódcy rany i wraz z pozostałymi żołnierzami odjeżdża w obawie przed pościgiem.

Tom II

Rozdział I

Soroka odnajduje w głębi lasu smolarnię i postanawia się tam schronić, mimo iż wszystko wskazuje na to, że jest to baza wypadowa koniokradów i rozbójników. Następnego dnia Kmicic odzyskuje przytomność i zastanawia się nad swym niewesołym położeniem. Poprzysięga Radziwiłłom zemstę. Jego rozważania przerywa huk wystrzału zwiastujący powrót mieszkańców smołami i ich wrogie nastawienie do intruzów.

Rozdział II

Okazuje się, że są to Kiemlicze (ojciec z dwoma synami) - dawni podwładni Kmicica. Witają swego dowódcę z radością. Pan Andrzej pisze następnie dwa listy: do księcia Janusza (z wypowiedzeniem służby oraz groźbą, iż jeśli Billewiczów spotka jakaś krzywda, opublikuje kompromitujące Radziwiłłów listy) oraz do pana Michała. W tym drugim liście (który podpisuje przybranym nazwiskiem Babinicza) ujawnia zamiary księcia co do skrytobójczego zamachu na konfederatów.

Rozdział III

Pan Andrzej zamierza wyruszyć na Śląsk, do króla polskiego, zabierając ze sobą Kiemliczów. Grupa wędrowców przebiera się za drobną szlachtę i - jako handlarze końmi - ruszają w drogę, kierując się na miejscowość Sobota, gdzie odbywa się wielki targ. Stamtąd Kmicic (używający już od tej pory bez przerwy nazwiska Babinicz) zamierza ruszyć w stronę Warszawy i dalej na południe.

Rozdział IV

W Łęgu (Ełku) Kmicic dowiaduje się, że Prusy Królewskie dochowują wierności Janowi Kazimierzowi. W karczmie zaś, w okolicach Wąsoszy, spotyka Rzędziana, byłego sługę Skrzetuskiego, który zamierza przyłączyć się do skonfederowanych oddziałów. Rozmowę przerywa przybycie podjazdu konfederatów, prowadzonego przez Józwę Butryma. Oficer rozpoznaje pana Andrzeja i dochodzi do walki, podczas której Kmicic zmuszony jest ranić Józwę i rozbić jego oddział. Rannych konfederatów oddaje pod opiekę Rzędziana z poleceniem, aby odwiózł ich do obozu. Za jego pośrednictwem przekazuje też Wołodyjowskiemu ostrzeżenie i wskazówki, aby oddziały konfederatów starały się trzymać razem i przedzierały się naprzeciw wojsk wojewody witebskiego, który idzie w kierunku Podlasia.

Rozdział V

W godzinę później Rzędzian przybywa do Szczuczyna, gdzie obozują konfederaci. Spotyka się tam z panem Michałem i opisuje zajście, którego był świadkiem i uczestnikiem. Przekazuje też informacje od Kmicica. Rycerze nie są pewni, czy mogą wierzyć słowom Kmicica. Chwilę później jednak otrzymują list od pana Andrzeja z dokładniejszymi informacjami o zamiarach Radziwiłła, który - po otrzymaniu od Szwedów wsparcia - chce uderzyć na skonfederowane oddziały. Pan Michał i jego towarzysze są zdumieni, ale postanawiają zaryzykować i pójść za radami Kmicica.

Rozdział VI

Wołodyjowski powiadamia rozproszone oddziały konfederatów o zamiarach Radziwiłła. Polskie wojska - ciągle rosnące w siłę - gromadzą się pod Białymstokiem. Tutaj też Zagłoba błyszczy jako mówca i gawędziarz, stając się najpopularniejszym człowiekiem w obozie. Ponieważ zaś pod nieobecność pana Sapiehy pułkownikowie chcą wybrać regimentarza (pełniącego tymczasowo obowiązki głównodowodzącego), wybór pada właśnie na Zagłobę. Okazuje się on świetnym organizatorem i szybko wprowadza ład w polskich szeregach. Godnie też sprawuje swoją funkcję. W jakiś czas później przybywa pan Sapieha ze swoimi wojskami. Do obozu dociera też wieść o zbliżających się siłach księcia Janusza.

Rozdział VII

Janusz Radziwiłł przygotowuje się do marszu pod Białystok. Do Kiejdan przybywa tymczasem książę Bogusław. Przekazuje krewnemu wieści o Kmicicu oraz list od niego. Janusz jest pewny, że młody szlachcic jest w stanie spełnić swe groźby. Bogusław dowiaduje się zaś o pobycie w Kiejdanach Oleńki i postanawia ją uwieść, w czym widzi też okazję do zemsty na znienawidzonym szlachcicu.

Rozdział VIII

Wieczorem, podczas uczty, Bogusław zaleca się do Oleńki. Wiedząc zaś o jej patriotyzmie, sam siebie opisuje jako wielkiego patriotę. Poza tym opowiada historię o tym, jak to Kmicic zaofiarował się porwać ze Śląska króla polskiego i oddać go w ręce Szwedów. Po wieczerzy (już bez świadków) zostaje odczytane pismo pana Sapiehy nawołujące do porzucenia drogi zdrady i służenia ojczyźnie. Janusz jednak nie zamierza rezygnować ze swych planów i postanawia następnego dnia wyruszyć na Podlasie.

Rozdział IX

Kmicic podąża w stronę Warszawy. W drodze dochodzą go wieści o tym, że Szwedzi po umocnieniu swych wpływów w zajętych częściach kraju nie dotrzymują swych obietnic i szerzą się gwałty, rabunki oraz przemoc wobec szlachty i chłopów. Wśród ciemiężonej szlachty panuje bezsilność. Poza tym polscy innowiercy jawnie i z entuzjazmem przyłączają się do najeźdźcy, bezkarnie grabiąc i mordując. W pewnym momencie pan Andrzej słyszy też wieść o kapitulacji Krakowa.

Rozdział X

W drodze Kmicic jest świadkiem rozbestwienia Szwedów oraz polskich innowierców oraz bezsilności i lęku katolickiej części polskiej szlachty wobec przeważających sił wroga. Tylko ludzie z niższych stanów okazują swą gotowość do walki z wrogiem. Pod Sochaczewem Kmicic uderza ze swym małym oddziałem na szwedzko-niemiecki oddział oblegający pana Łuszczewskiego, miejscowego starostę, w jego majątku w Strugach. Wróg zostaje pobity. Pan Andrzej - goszczony serdecznie przez gospodarza - dowiaduje się o kapitulacji kolejnych województw. Karol Gustaw wszystkich, którzy przechodzą na jego stronę, wita z otwartymi ramionami, nagradza i kusi obietnicami. Przy odjeździe córka gospodarza (o imieniu Oleńka) prosi, aby Kmicic przekazał jasnogórskim zakonnikom w jej imieniu datek i zamówił mszę na intencję grzesznego Andrzeja (narzeczonego panny). Kmicic widzi w tym dobrą wróżbę dla siebie i odjeżdża z nadzieją w sercu.

Rozdział XI

Sytuacja Rzeczypospolitej jest rozpaczliwa, jeszcze tylko resztki wojsk koronnych nie poddały się Szwedom. Jednocześnie wciąż trwa wojna na wschodzie, gdzie Chmielnicki oblega Lwów. Kmicic zatrzymuje się w Kruszynie na ostatni postój przed Częstochową. Tutaj udaje mu się podsłuchać rozmowę Weyharda Wrzeszczowicza (Czecha w służbie Karola Gustawa) z baronem Lisolą, posłem cesarza niemieckiego. Z rozmowy wynika, że król szwedzki zamierza zająć klasztor jasnogórski i ograbić tamtejszy skarbiec. Obaj rozmówcy są też przekonani, że naród polski szybko zginie, ponieważ sam siebie wyniszczył poprzez tchórzostwo i zdradę, a także zatracił wszelkie pozytywne cechy. Nocą pan Andrzej dochodzi do wniosku, że dwaj dygnitarze mieli rację.

Rozdział XII

Następnego dnia na Jasnej Górze Kmicic przekazuje przeorowi, ojcu Kordeckiemu, zasłyszane wiadomości. Relację powtarza na zwołanej przez przeora naradzie, w której uczestniczy czterech starszych zakonników oraz kilku szlachciców. Zebrani nie chcą początkowo wierzyć, gdyż król szwedzki oficjalnie zagwarantował klasztorowi nietykalność, jednak w końcu postanawiają zwiększyć czujność. Po naradzie pan Andrzej spowiada się u ojca Kordeckiego.

Rozdział XIII

Następnego dnia klasztor zaczyna się przygotowywać do obrony. Zostaje wzmocniona jego załoga, naprawione mury, gromadzona jest żywność i broń. Kmicic (występujący jako Babinicz) czynnie uczestniczy w przygotowaniach. Kiemlicze natomiast postanawiają opuścić klasztor, ale zamierzają za murami wciąż służyć panu Andrzejowi. 8 listopada zjawiają się pierwsze szwedzkie oddziały dowodzone przez Wrzeszczowicza. Ponieważ ojcowie nie zamierzają się poddać, Czech zadowala się zrabowaniem Częstochowy i odstępuje spod murów.

Rozdział XIV

Przygotowania do obrony trwają. Tymczasem generał Miller, stacjonujący w pobliskim Wieluniu, postanawia - wbrew radom i prośbom jednego ze swych oficerów, Sadowskiego - uderzyć na klasztor. Jednak już pierwszego dnia oddziały szwedzkie, które nieostrożnie podeszły zbyt blisko murów, poniosły wielkie straty. Oblężeni Polacy są podtrzymywani na duchu przez spokój i opanowanie ojca Kordeckiego. Od samego początku oblężenia odwagą i doświadczeniem wyróżnia się wśród obrońców Kmicic, który sam obsługuje jedno z dział i czyni nim wielkie spustoszenie we wrogim obozie.

Rozdział XV

Ciągły szwedzki ostrzał klasztoru nie przynosi żadnych rezultatów. Natomiast obrońcy nie tylko nie ponoszą strat, ale sami je zadają. Pewnej nocy Kmicic prowadzi za mury zbrojny oddział, który wyrządza w obozie szwedzkim wielkie szkody oraz zabija wielu wrogów. Wywołana niespodziewanym atakiem panika uspokaja się dopiero rankiem. Miller widzi swe upokorzenie, ale nie zamierza odstąpić od oblężenia. Tymczasem dochodzą do niego wieści, że Wielkopolska chwyciła za broń i zwróciła się przeciw Szwedom.

Rozdział XVI

Generał Miller chwyta się wszelkich sposobów, aby osłabić ducha w obrońcach. Nie zaprzestaje więc ostrzału, ale wielką nadzieję pokłada też w rokowaniach. Wysyła więc co jakiś czas posłów, którzy przedstawiają warunki kapitulacji, a zarazem przekazują obrońcom różne fałszywe wieści (między innymi o ustąpieniu z tronu Jana Kazimierza na rzecz króla szwedzkiego). Roztropność jednak i wiara ojca Kordeckiego demaskują fałsz. Pewnego razu jako szwedzki poseł przybywa niejaki Kuklinowski (zawadiaka i łotr pozbawiony wszelkich skrupułów, Polak w służbie szwedzkiej). W drodze powrotnej do bramy odprowadza go Kmicic. Podstępnie wydobywa od Kuklinowskiego prawdziwe i bardzo pocieszające dla obrońców wieści o zerwaniu się narodu do walki. O tym, że na Podlasiu Sapieha gnębi Radziwiłła, a Szwedzi nie spieszą się z pomocą, wolą, żeby się Polacy nawzajem pozjadali. Karol Gustaw nigdy zbytnio nie ufał Radziwiłłowi. Następnie - w odpowiedzi na propozycję porzucenia służby klasztorowi i przyłączenia się do zdrajców służących Szwedom - Kmicic mówi wprost, co sądzi o osobie posła i zrzuca go kopniakiem z nasypu. Po tym powraca i opowiada o wszystkim ojcu Kordeckiemu.

Rozdział XVII

Tymczasem do obrońców klasztoru dociera list Wittenberga z żądaniem poddania się Millerowi. Jednak to nie następuje. W obozie szwedzkim sytuacja pogarsza się, gdyż coraz częściej dochodzi do zwad między Szwedami a Polakami, którzy w większości zostali ściągnięci do oblężenia wbrew swej woli i raczej nie brali czynnego udziału w walkach. Jednak oblegający nie zaprzestają działań. Koło połowy grudnia pod Częstochowę docierają nowe, potężne działa burzące, których kanonada wywołuje wielkie zniszczenia wśród zabudowań klasztornych oraz umocnień. Obrońcy ponoszą też duże straty w ludziach. Kmicic postanawia zatem wyprawić się pewnej nocy samotnie do obozu szwedzkiego, aby wysadzić największe i najgroźniejsze działo.

Rozdział XVIII

Pan Andrzej dociera do wybranego działa, wpycha w jego lufę worek wypełniony prochem, zapala lont i ucieka, ale potężny wybuch ciska nim o ziemię i pozbawia przytomności. Kmicic zostaje odnaleziony i postawiony przed Millerem, który skazuje go na śmierć. Do sprawy miesza się Kuklinowski, który prosi o wydanie mu Kmicica, zabiera go ze sobą do stojącej na uboczu stodoły i - mszcząc się za zniewagę (patrz rozdz. XVI) - przypieka mu bok płonącą pochodnią. Od tej czynności odciągają go Kiemlicze, wzywając go do Millera. Następnie uwalniają Kmicica, który czeka na Kuklinowskiego, obezwładnia go przy pomocy wiernych żołnierzy i również przypieka go ogniem, a następnie odjeżdża. Okazuje się, że Kiemlicze tylko pozornie służyli Szwedom, a w rzeczywistości napadali pojedynczych żołnierzy, zabijali i grabili, czym również przyczyniali się do powiększenia chaosu w szwedzkim obozie.

Rozdział XIX

Następnego dnia Miller zwołuje naradę. Gotów jest odstąpić od oblężenia. Wrzeszczowicz proponuje, aby rozpuścić pogłoski o odnalezieniu tunelu wiodącego pod klasztor i zagrozić wysadzeniem twierdzy w powietrze. Plotki tej treści wywołują panikę wśród obrońców Jasnej Góry, ale ojciec Kordecki nie daje się zwieść i odmawia kapitulacji. Nadchodzi Wigilia Bożego Narodzenia. Przy wieczerzy ksiądz Kordecki, sądząc, że Kmicic nie żyje, wyjawia wszystkim, kim był Babinicz. 25 grudnia Szwedzi przypuszczają ostatni szturm, lecz widzą, że jest to beznadziejna walka i klasztoru nie zdobędą. Żeby więc nie odstępować od oblężenia w niesławie, proponują obrońcom złożenie jakiegokolwiek okupu, aby wypadło to naturalnie. W odpowiedzi otrzymują paczkę opłatków, nocą zaś 26 grudnia ze wstydem odchodzą spod murów klasztoru.

Rozdział XX

Kmicic przedostaje się na Śląsk. Tymczasem w całym kraju nasilają się ataki oddziałów chłopskich i szlacheckich na Szwedów. Karol Gustaw nakazuje krwawo tłumić bunty. Między Polakami i Szwedami rozpoczyna się walka na śmierć i życie.

Rozdział XXI

Pan Andrzej dociera do Głogowej i staje przed obliczem Jana Kazimierza i jego małżonki. Znów przedstawia się jako Babinicz i opowiada o obronie Jasnej Góry oraz przekazuje wieści z innych części Rzeczypospolitej. Dowiaduje się tutaj, że książę Bogusław Radziwiłł doniósł o rzekomym planie porwania polskiego władcy, którego to haniebnego czynu miał się podjąć Kmicic. Pan Andrzej - osłabiony ranami i gorączką - pada na ziemię, słysząc te słowa. Jan Kazimierz poleca się nim zaopiekować i - podniesiony na duchu zasłyszanymi nowinami - postanawia wyruszyć do Opola, a następnie powrócić w granice Polski.

Rozdział XXII

W Opolu władca postanawia udać się do Lubowli, do pana Lubomirskiego, marszałka koronnego. Razem z Kmicicem i młodym oficerem Tyzenhauzem zastanawia się nad środkami ostrożności, które należy podjąć w drodze. Pan Andrzej proponuje, aby przodem wysłać duży oddział dragonów, którzy mieliby - jako rzekoma eskorta króla - odciągnąć uwagę Szwedów. Za nimi zaś ma wyruszyć władca z towarzyszącą mu niewielką grupą żołnierzy. Plan zostaje przyjęty.

Rozdział XXIII

Dragoni wyprzedzają króla o dwa dni drogi. Władca tymczasem, w otoczeniu dygnitarzy i małej eskorty, podąża za nimi i wjeżdża w granice Polski. Tyzenhauz nie ufa Kmicicowi i wciąż podejrzewa go o złe zamiary względem króla. Jednak Jan Kazimierz nie słucha przestróg młodego oficera. Pewnego wieczoru łuna na horyzoncie oznajmia o napadzie Szwedów na Żywiec. Do króla docierają też wieści, że wróg uderzył wcześniej na idący przodem oddział dragonów. Kmicic z Kiemliczami ruszają na zwiady i przywozi ze sobą rajtara, który potwierdza wiadomość, że wróg opuścił już Żywiec. Tyzenhauz wyrusza, aby sprawdzić tę informację, zaś po powrocie przeprasza Kmicica za okazany brak zaufania.

Rozdział XXIV

Po noclegu w Żywcu król wyrusza przez góry, korzystając z usług miejscowych przewodników. W jednym z ciasnych wąwozów orszak napotyka większy oddział Szwedów. Kmicic z Kiemliczami rzucają się naprzód i powstrzymują przez pewien czas wroga. W ostatniej chwili ze ścian wąwozu zaczynają się sypać kamienie i pnie drzew. W następnym momencie na zaskoczonego wroga uderzają górale, rozbijając szwedzki oddział. Po bitwie król nakazuje odszukać ciało pana Andrzeja, który - okazuje się - jeszcze żyje. Ostatkiem sił Kmicic ujawnia swe prawdziwe nazwisko.

Rozdział XXV

Dalsza podróż orszaku królewskiego przebiega już spokojnie i władca bezpiecznie dociera do Lubowli, gdzie oczekuje już, witając króla wylewnie, pan Lubomirski. Potem wyprawia znamienitą ucztę, a gdy wszyscy już są podochoceni, pierwszy zaczyna, polskim zwyczajem, tłuc kielichy po wypitym trunku. Tylko nuncjusz papieski, nie znający polskich obyczajów, dziwi się, że tłuką kielichy, podczas gdy za jeden z nich „można by dwa słuszne regimenty wojska wystawić i utrzymać”.

Rozdział XXVI

Król odwiedza rannego Kmicica, który opowiada swe dzieje. Władca przebacza zawadiace jego występki i obiecuje pomóc w odzyskaniu dobrego imienia. Pozwala też, aby pan Andrzej - występując nadal pod nazwiskiem Babinicza - uformował własną chorągiew i oddał się pod komendę pana Czarnieckiego, gdzie będzie mógł dalszymi bohaterskimi czynami zdobyć wiele nowych zasług dla ojczyzny.

Rozdział XXVII

Powrót króla do ojczyzny wzmaga bojowy zapał. Pojawiają się uniwersały, wzywające szlachtę do pospolitego ruszenia. Coraz więcej ludzi rwie się do broni. W Tyszowcu zostaje zawiązana konfederacja, do której przystępują między innymi: pan Czarniecki (wojewoda kijowski), książę Michał Radziwiłł, Paweł Sapieha, hetman wielki - Rewera Potocki oraz hetman polny Lanckoroński. Od Szwedów odstępuje większość polskich wojsk. Z Częstochowy zaś dochodzą wieści o zakończeniu oblężenia.

Rozdział XXVIII

25 grudnia pan Sapieha opuszcza swe wojska, oblegające broniącego się w Tykocinie Janusza Radziwiłła, i udaje się do Tyszowca. Oblegający są wrogo nastawieni do Radziwiłła oraz niezadowoleni z faktu, że większość oddziałów otaczających Tykocin jest tutaj zbędna. Wielu rycerzy chciałoby natomiast iść z odsieczą pod Częstochowę. Zagłoba należy do owej grupy niezadowolonych i tylko rozsądna interwencja przyjaciół odwodzi go od skrzyknięcia ochotników na wyprawę pod jasnogórski klasztor, a zarazem złamania porządku i regulaminu wojskowego.

Rozdział XXIX

Tymczasem Tykocin broni się ostatkiem sił. Janusz Radziwiłł - wyczerpany głodem i nasilającą się astmą, otoczony nieliczną już grupą wiernych oficerów - bezskutecznie oczekuje pomocy ze strony Bogusława. 31 grudnia - podczas szturmu oblegających na zamek - umiera. Tykocin zostaje zdobyty, zaś szwedzcy obrońcy wysadzają się w powietrze wraz z wieżą zamkową.

Rozdział XXX

Jan Kazimierz przybywa do Lwowa. Ściągają tu też rzesze ludzi różnego stanu, pragnących walczyć ze Szwedami. Chan tatarski przysyła poselstwo, ofiarując pomoc w postaci 100 000 ordy. Pojawiają się też inne poselstwa i delegacje. Pewnego dnia król oddaje naród polski pod opiekę Najświętszej Marii Panny, co zostaje przyjęte przez Polaków z wielkim zapałem i radością.

Rozdział XXXI

Pan Sapieha podąża na południe Polski, wysyłając wcześniej przodem dowodzoną przez Wołodyjowskiego. Ten - przybywszy do króla - przekazuje wieści z Podlasia. Król mianuje Sapiehę wielkim hetmanem litewskim w miejsce zmarłego Janusza Radziwiłła, zaś chorągiew pana Michała oddaje pod dowództwo Czarnieckiego. Wołodyjowski z radością wita Kmicica, którego zasługi dla ojczyzny władca wychwala.

Rozdział XXXII

W kwaterze Wołodyjowskiego Kmicic spotyka Zagłobę, Skrzetuskich, Rzędziana i Charłampa. Wysłuchuje z wściekłością wieści o zalotach księcia Bogusława do Oleńki. Przyjaciele radzą mu, aby - zamiast szukać natychmiast pomsty na wielmoży - przyłączył się do pana Czarnieckiego i służył ojczyźnie. W drodze do swojej kwatery Kmicic obserwuje wjazd ofiarowanego królowi przez chana czambułu tatarskiego i postanawia poprosić o komendę nad tym oddziałem.

Rozdział XXXIII

Król chętnie oddaje Tatarów w ręce Kmicica. Nocą zaś przybywa spod Częstochowy wachmistrz Soroka, którego pan Andrzej wysyła do Taurogów, aby tam wierny żołnierz rozeznał się dyskretnie w panującej sytuacji. Następnego dnia Kmicic wyrusza, zgodnie z rozkazem królewskim, aby zasilić wojska Czarnieckiego. W drodze dogania go Wołodyjowski z listem króla, nakazującym mu udać się na Podlasie, na pomoc wojewodzie witebskiemu, na którego ma wkrótce uderzyć książę Bogusław Radziwiłł.

Rozdział XXXIV

Pan Andrzej dociera do Zamościa. W drodze karze niezwykle surowo wszelkie wykroczenia swych podwładnych, ale zarazem dba, aby nie brakło im żywności i paszy dla koni. Wzbudza w Tatarach strach połączony z uwielbieniem. W Zamościu jest życzliwie goszczony przez pana Zamojskiego, starostę kaluskiego oraz poznaje między innymi księżnę Gryzeldę (siostrę Zamojskiego, wdowę po Jeremim Wiśniowieckim) i Anusię Borzobohatą-Krasieńską. Gospodarz prosi pana Andrzeja o odwiezienie Anusi do pana Sapiehy oraz przekonuje swą siostrę o konieczności takiego postępowania, strasząc ją, że jej syn Michał kocha się w Anusi i może dojść do nieodpowiedniego małżeństwa.

Rozdział XXXV

Kmicic podejrzewa podstęp, ale pozornie zgadza się na odesłanie Tatarów przodem do Krasnegostawu i tymczasowe towarzystwo eskorty przydzielonej przez pana starostę. Pod wieczór zaś wyrusza z Anusią i kilkunastoma rajtarami w tamtą stronę. W drodze dogania ich posłaniec z listem od Zamojskiego. Starosta prosi, aby Kmicic wyprawił Anusię z towarzyszącą eskortą z powrotem do Zamościa, sam zaś kontynuował swą podróż. Pan Andrzej jednak rozkazuje ruszać w dalszą drogę. Dowódca eskorty sprzeciwia się, co utwierdza Kmicica w przekonaniu, że pan starosta chciał porwać Anusię i uwieść ją. Na umówiony znak ukryci przy drodze Tatarzy wypadają z zarośli i rozbrajają rajtarów, którzy następnie zostają - bez ubrań i pieszo - odesłani do Zamościa z wiadomością do pana starosty, iż Kmicic - zgodnie z umową - dowiezie pannę bezpiecznie do pana Sapiehy.

Rozdział XXXVI

Pan Sapieha przyjmuje Kmicica bardzo życzliwie. Pan Andrzej wyjawia mu swe prawdziwe nazwisko oraz swą przeszłość. Hetman nie ujawnia wojsku oraz oficerom tożsamości przybysza, ale przekazuje im wieści o „nawróceniu” Kmicica i jego bohaterskich czynach. Pan Sapieha odsyła też Anusię pod eskortą do Grodna.

Rozdział XXXVII

Hetman oczekuje na wiadomości o liczebności wojsk księcia Bogusława. Ponieważ docierają na ten temat tylko skąpe informacje, wysyła przodem Kmicica z jego Tatarami, sam zaś wyrusza za nimi. Po kilkunastu dniach powraca grupa Tatarów, którzy prowadzą jeńców oraz przywożą list, w którym pan Andrzej wyjaśnia, że przedostał się poza wojska Bogusława i nęka je ciągłymi podchodami, a poza tym odciął wroga od zaopatrzenia i utrudnia mu odwrót.

Rozdział XXXVIII

Pod Sokółką wymęczone wojska Bogusława pragną przyjąć bitwę z Sapiehą. Do hetmańskiego obozu przybywa Sakowicz, ale jego przebiegłość i pewność siebie, za pomocą których chciał uzyskać jak najlepsze warunki ewentualnego rozejmu, nie wywierają na wojewodzie większego wrażenia. Okazuje się przy okazji, że książę pochwycił Sorokę. Kmicic, który jest obecny przy rozmowie, wyjaśnia hetmanowi cel misji owego żołnierza, a następnie udaje się do obozu książęcego.

Rozdział XXXIX

Pan Andrzej prosi księcia o uwolnienie swego podwładnego i przyjaciela. Na rozkaz Radziwiłła przełamuje nawet swą dumę i pada mu do nóg. Jednak okazuje się, że Bogusław nie zamierza zmienić swych rozkazów. Godzinę później Kmicic zostaje doprowadzony za obóz, gdzie Soroka - na oczach pana Andrzeja i Polaków wchodzących w skład jednego z Bogusławowych oddziałów - ma zostać wbity na pal. W pewnym momencie Kmicic gorąco przemawia do żołnierzy, nawołując ich do porzucenia zdrajcy. Chwilę później pan Andrzej z Soroką i 50 żołnierzami, którzy posłuchali jego wezwania, wracają do obozu Sapiehy.

Rozdział XL

Następnej nocy dochodzi do bitwy. Kmicic uderza na wojska Bogusława od tyłu. Jednak w pewnym momencie Tatarzy zderzają się z oddziałem jazdy prowadzonej przez samego księcia. Ordyńcy nie wytrzymują naporu, zaś pan Andrzej pada raniony cięciem szabli książęcej. Bogusław uchodzi z okrążenia, ale jego wojska ponoszą klęskę. Po bitwie hetman postanawia połączyć się z Czarnieckim. Kmicic, choć dusza mu się wyrywa do Taurogów, aby uwolnić Oleńkę, wspomniawszy na słowa Kordeckiego i Wołodyjowskiego, postanawia najpierw przysłużyć się ojczyźnie, a potem dopiero zatroszczyć się o prywatne sprawy.

Tom III

Rozdział I

Karol Gustaw podąża z potężną armią na południe kraju. Pochód ten utrudnia jednak Czarniecki, który unika większej bitwy, ale gromi szwedzkie podjazdy oraz pustoszy przed nimi kraj. Pod Gołębiem wojska Czarnieckiego zostają rozproszone, jednak radość Szwedów nie trwa długo, gdyż już następnego dnia zostają wycięte w pień dwa pułki dragonów, które odłączyły się od głównych sił.

Rozdział II

Do Zamościa przybywają dwie chorągwie: laudańska i szembekowa. Czas schodzi na ucztach i zabawach. Tymczasem król szwedzki umacnia Lublin. Następnie kieruje się w stronę Zamościa i dochodzi do Szczebrzeszyna.

Rozdział III

Następnego dnia rozpoczyna się oblężenie Zamościa. Przysłane przez Karola Gustawa poselstwo zostaje ośmieszone dzięki ciętemu dowcipowi Zagłoby. Król szwedzki obiecuje bowiem Zamoyskiemu za wpuszczenie wrogich wojsk do miasta województwo lubelskie, Zamoyski zaś, za namową Zagłoby, obiecuje Karolowi Gustawowi Niderlandy. Król szwedzki jest też zaskoczony potęgą twierdzy, jakiej nie spodziewał się w Polsce napotkać. Po kilkunastu dniach oblężenia, wygłodzona i nękana na powrót przez Czarnieckiego armia szwedzka rusza dalej na południe, aby ścigać Jana Kazimierza.

Rozdział IV

Wojska szwedzkie docierają do Jarosławia i zatrzymują się na dłuższy odpoczynek. Karol Gustaw wysyła na drugi brzeg Sanu tysiąc doborowej jazdy pod dowództwem generała Kanneberga. Niedługo później podjazd wpada w zasadzkę zastawioną przez Czarnieckiego. Bitwa szybko przeradza się w rzeź. Uciekające niedobitki zostają wycięte już na oczach przerażonego i bezsilnego w tym momencie wojska szwedzkiego. Sam Kanneberg staje do pojedynku z Wołodyjowskim, ale szybko pada pod jego szablą, zaś oddziały polskie zawracają w stronę borów.

Rozdział V

Nocą w obozie szwedzkim wybucha trudna do opanowania panika. Rankiem król nakazuje wygłodniałej i schorowanej armii odwrót. Tymczasem Czarniecki, wiedząc o zbliżających się siłach Lubomirskiego, wysyła Zagłobę i Skrzetuskiego z prośbą o połączenie wojsk. Zagłoba swą wymową i zręcznymi pochlebstwami, głoszącymi poważanie i sławę bojową, jaką cieszy się Lubomirski, doprowadza do tego, że dumny magnat oddaje się dobrowolnie pod komendę Czarnieckiego.

Rozdział VI

Po powrocie posłów Czarniecki nie może uwierzyć w ich relację. Natychmiast też rusza na spotkanie Lubomirskiego. Obaj wodzowie podejmują wspólne działania. Pewnego dnia Karol Gustaw wraz z tylną strażą szwedzką zatrzymuje się na odpoczynek we wsi Rudnik. Służący u proboszcza pachołek donosi o tym Polakom, którzy niezwłocznie uderzają na Szwedów. Wrogowie giną szybko pod polskimi szablami, zaś król musi uciekać i tylko przypadkiem unika śmierci z rąk ścigającego go zaciekle Rocha Kowalskiego.

Rozdział VII

Szwedzi dochodzą do klina utworzonego przez Wisłę i San i zakładają warowny obóz. W tym czasie Czarniecki zdobywa Sandomierz i rozkłada się obozem na-przeciw wojsk szwedzkich, zaś z drugiej strony zatrzymują się wojska Sapiehy. Wodzowie polscy i litewscy spotykają się na wspólnej uczcie. Dochodzi też do spotkania Kmicica, Zagłoby, Skrzetuskich, Wołodyjowskiego i Rocha Kowalskiego. Przyjaciele dzielą się nowinami. Pan Wołodyjowski - dowiedziawszy się o porwaniu przez księcia Bogusława Anusi Borzobohatej - postanawia wyćwiczyć pana Andrzeja w sztuce fechtunku i również poprzysięga Bogusławowi zemstę. Nocą podpity Roch Kowalski przeprawia się samotnie przez rzekę, aby „porwać straż” szwedzką. Zostaje jednak przez Szwedów pochwycony.

Rozdział VIII

Zagłoba, który przywiązał się bardzo do Kowalskiego i sam uwierzył, że jest jego krewnym, niepokoi się o Rocha. Czarniecki zezwala mu więc na posłowanie do króla szwedzkiego. Do Zagłoby dołączają się Kmicic i Wołodyjowski. Okazuje się, że Karol Gustaw upodobał sobie silnego rycerza, który nastawał kiedyś na jego życie. Roch zostaje wypuszczony na wolność i powraca z przyjaciółmi do polskiego obozu.

Rozdział IX

Sytuacja zamkniętych w widłach rzecznych wojsk szwedzkich pogarsza się, ale po 20 marca na odsiecz Karolowi Gustawowi podążają oddziały dowodzone przez generała Szteinboka oraz margrabia badeński ze świeżo uformowanymi wojskami. Czarniecki wyrusza zatem przeciw margrabiemu badeńskiemu. Pod Warką dochodzi do spotkania obu armii. Początkowo wojska dzieli rzeka Pilica, jednak Czarniecki pozoruje atak na most, a w momencie, gdy siły szwedzkie odwracają front w kierunku newralgicznego punktu, główne siły polskie wpław przebywają rzekę i uderzają w bok zaskoczonego wroga. Szwedzi ponoszą klęskę, zaś Polacy kierują się z powrotem pod Sandomierz.

Rozdział X

W drodze Czarniecki dowiaduje się, iż Karol Gustaw wydostał się z wideł rzecznych i podążył w kierunku Warszawy. Przychodzą też rozkazy dla Wołodyjowskiego, aby przyłączył się na powrót do wojsk sapieżyńskich. Rozkaz ten zasmuca małego rycerza, który musi rozstać się z umiłowanym wodzem Czarnieckim.

Rozdział XI

Chorągiew laudańska dociera do obozu Sapiehy i wyrusza razem z jego wojskami pod Lublin. Podczas oblężenia miasta Kmicic uczy się u Wołodyjowskiego fechtunku i szybko staje się mistrzem w tej dziedzinie. Po kapitulacji Lublina wojska Sapiehy udają się pod Warszawę i rozpoczynają oblężenie, oczekując zarazem na przybycie Jana Kazimierza oraz Czarnieckiego. Podczas jednej z wystawnych uczt wyprawianych każdego wieczoru przez pana Sapiehę, Szwedzi napadają na obóz wojsk litewskich. Atak ten odwraca uwagę oblegających od taboru z prowiantem dla Szwedów, który tymczasem wchodzi do stolicy. Polacy orientują się w sytuacji zbyt późno. Udaje im się jedynie rozbić i wziąć do niewoli oddział rajtarii księcia Bogusława, która eskortowała tabor. Wśród jeńców znajduje się oficer o nazwisku Hassling (Szkot Ketling of Elgin), który przekazuje Kmicicowi wieści o Bogusławie Radziwille i Oleńce.

Rozdział XII

Z zeznań Hasslinga wynika, że książę Bogusław znajduje się w warownym obozie leżącym „u Narwi i Buga”. Karol Gustaw stoi ze swymi wojskami w Prusach. W Warszawie zaś, którą zarządza generał Wittenberg, przebywa wielu wyższych oficerów szwedzkich oraz znajdują się wielkie bogactwa zrabowane i zwiezione tu przez wroga z całej Polski.

Król szwedzki jednak nie wierzy, żeby wojska polskie mogły się porwać na odbicie Warszawy z rąk nieprzyjaciela, pod mury stolicy przybywa król polski. 15 czerwca przez 6000 obozowej czeladzi zostaje przypuszczony pierwszy szturm. Zostaje on odparty, jednak w polskich rękach pozostaje dobrze umocniony fort ziemny, w którym okopuje się Kmicic i skutecznie odpiera ataki mające na celu odbicie tego strategicznie ważnego obiektu.

Rozdział XIII

Kilka dni później przybywają Zamojski oraz Czarniecki. Polacy przygotowują się do przeprowadzenia ostatecznego szturmu, zaś Kmicic powraca do obozu. Król nie szczędzi pochwal dla jego męstwa. Następnie pan Andrzej spotyka się z przyjaciółmi i Hasslingiem, który opowiada, co działo się do tej pory w Taurogach.

Bogusław - zakochany w Oleńce - urządzał wystawne uczty i turnieje oraz organizował wiele rozmaitych rozrywek. Ze względu na swe zabiegi nie pomógł nawet obleganemu Januszowi. Billewiczówna początkowo uważała te wysiłki za zwykłą, choć z gestem okazywaną gościnność, ale zaczęła się do nich odnosić z rezerwą, kiedy spostrzegła, że wszystkie atrakcje są przygotowywane specjalnie dla niej. Bogusław nie zniechęcał się i nawet oświadczył się Oleńce, jednak został odrzucony. Postanowił zatem zniewolić ją siłą, ale w chwili, kiedy zamierzał zrealizować swe zamiary, zwaliła go z nóg ciężka choroba. Więcej nie nastawał na cnotę panny i niedługo wyjechał: najpierw pod Tykocin, gdzie porwał między innymi Anusię Borzobohatą (odesłaną również do Taurogów), a następnie podążył do pruskiego elektora. Anusia tymczasem szybko zaprzyjaźniła się z Oleńką i rozkochała w sobie wszystkich oficerów, nie wyłączając samego Sakowicza, prawej ręki księcia. Przez Billewiczów oraz Anusię został ułożony plan ucieczki, który mógł się powieść dzięki wielkiemu wpływowi Anusi na oficerów.

Rozdział XIV

1 lipca następuje wielki szturm. Polacy atakują z kilku stron równocześnie. Zagłoba, mający komendę nad czeladzią, wyróżnia się walecznością i męstwem, ale podczas wymarszu ze stolicy wrogich wojsk podnosi tumult wśród polskich oddziałów. Tylko szybka interwencja kilku chorągwi królewskich ratuje Wittenberga oraz innych generałów przed rozsiekaniem ich przez szlachtę. Generałowie zostają zatem oddani pod opiekę i nadzór Zamojskiego, który ma ich więzić przez jakiś czas w Zamościu. Kmicic - mając królewskie pozwolenie - rusza z półtora-tysięcznym oddziałem na Litwę, aby prowadzić tam wojnę podjazdową.

Rozdział XV

Oleńka znajduje się w Taurogach. Książę Bogusław pożąda jej, ale początkowo boi się nastawać na nią zbyt gwałtownie. Próbuje zatem przełamać jej opór, otaczając ją przepychem. Billewiczówna natomiast cierpi, wspominając Kmicica, którego coraz bardziej nienawidzi za jego występki, ale nie potrafi zarazem o nim zapomnieć. Otaczający ją przepych odbiera zrazu jedynie jako przejaw wielkopańskiej gościnności. Po kilku miesiącach jednak Hassling wyprowadza ją z błędu. Informuje ją też o tym, iż Bogusław jest sprzymierzeńcem Szwedów. Oleńka postanawia uciec do Puszczy Białowieskiej, w przyszłości zaś planuje wstąpić do klasztoru.

Rozdział XVI

Realizację planów ucieczki uniemożliwia nagły powrót Bogusława. Dowiaduje się on, że Billewicze mają ukryte większe sumy pieniędzy i próbuje wyłudzić je od nich. Pan Tomasz próbuje uzyskać zgodę na wspólny z Oleńką wyjazd po złoto i kosztowności, ale książę domyśla się, że pragną oni uciec i nie chce się zgodzić. Między nim a miecznikiem dochodzi do ostrej sprzeczki. Sakowicz podsuwa tego samego dnia pomysł, aby Bogusław ożenił się z Billewiczówną. Ślub jednak miałby dawać kapłan, który przeszedł na luteranizm, przez co sakrament nie byłby ważny, co można by w odpowiedniej chwili wyjawić, zrywając związek.

Rozdział XVII

Następnego dnia książę przeprasza pana Tomasza za swoje zachowanie i prosi go o rękę Oleńki. Miecznik jest zaskoczony, ale zarazem prawie wniebowzięty z powodu spotykającego ród Billewiczów zaszczytu. Oznajmia nowinę Oleńce, ale ona odpowiada, że zgodnie z testamentem zmarłego dziadka nie może księcia poślubić. Bogusław, słysząc z ust miecznika tę wiadomość, potężnym uderzeniem obala pana Tomasza i biegnie do komnaty Oleńki. Tam jednak doznaje silnego ataku swej choroby, który go paraliżuje i zwala z nóg.

Rozdział XVIII

Dwa dni później książę odzyskuje przytomność, trzeciego zaś - mimo osłabienia - wyrusza z wojskiem na Podlasie. Po drodze wykopuje Billewiczowskie pieniądze, o czym zawiadamia listownie oburzonych i zrozpaczonych właścicieli.

Rozdział XIX

Po pewnym czasie Oleńka próbuje nakłonić Hasslinga do pomocy w zorganizowaniu ucieczki, jednak honor żołnierski nie pozwala oficerowi złamać rozkazu. On właśnie miał za zadanie pilnować więźniów w Taurogach. Pan Tomasz z Oleńką oczekują zatem na wieści o Bogusławie oraz odmianę losu. Dopiero wiadomość, że Częstochowa się obroniła, dodaje im nieco nadziei, że to nastąpi.

Rozdział XX

W Taurogach zjawia się Anusia Borzobohata. Szybko zawiera przyjaźń z Billewiczami oraz podbija serca oficerów. Zostaje też wtajemniczona w plany ucieczki, którą jest w stanie ułatwić. Billewiczowie postanawiają jednak poczekać aż w pobliżu Taurogów znajdzie się jakiś większy polski oddział. Po pewnym czasie dochodzą do ich uszu wieści o działalności pana Babinicza oraz drobnych, ale dotkliwych stratach zadawanych przez niego wojskom Bogusława.

Rozdział XXI

Dwa tygodnie później powracają niedobitki wojsk książęcych, donosząc o klęsce pod Janowem, oraz sam Bogusław. Książę podąża w dalszą drogę, do Prus, zaś w Taurogach pozostawia Sakowicza, który zamierza starać się o rękę Anusi.

Rozdział XXII

Sakowicz obejmuje rządy po wyjeździe księcia. Całkiem zbałamucony przez Anusię, stara się spełniać wszystkie jej życzenia. Tymczasem pan Tomasz wymyka się z Taurogów, zwołuje innych Billewiczów oraz okoliczną szlachtę i tworzy oddział, który skutecznie zwalcza pomniejsze oddziały szwedzkie grasujące w okolicy. Sakowicz decyduje się na wyjazd do Prus (razem z więźniami), jednak Anusia nie dopuszcza do tego. Dochodzą wieści o kapitulacji Warszawy. Sakowicz dowiaduje się też, że Bogusław podąża wraz z królem szwedzkim w kierunku stolicy Polski, aby stoczyć tam decydującą bitwę z polskimi wojskami. Starosta oszmiański czuje się coraz bardziej niepewnie, gdyż okoliczna szlachta i chłopi tępią bezlitośnie Szwedów i ich stronników. Anusia tymczasem namawia jednego z oficerów do pomocy w zorganizowaniu ucieczki. Oznajmia też Oleńce o zbliżaniu się oddziału pana Babinicza.

Rozdział XXIII

Generał Duglas, Radziejowski i książę Bogusław bezskutecznie próbują powstrzymać pochód Kmicica, który ze swymi Tatarami jest dla nich nieuchwytny. Duglas w pewnym momencie zmuszony jest przerwać polowanie na Kmicica, aby powstrzymać zbliżającego się z litewskimi chorągwiami hetmana polnego Gosiewskiego. Pan Andrzej spotyka pod Ostrołęką Gosiewskiego oraz Zagłobę i pozostałych przyjaciół służących w chorągwi laudańskiej. Dowiaduje się od nich, że Roch Kowalski wstąpił do huzarów dowodzonych przez kniazia Połubińskiego.

Rozdział XXIV

Tydzień później Kmicic napada z Tatarami na ziemie pruskie. Tutaj nie hamuje już wrodzonej dzikości swych żołnierzy, szczególnie zaś od momentu, gdy słyszy wieści o klęsce Jana Kazimierza pod Warszawą. Kiedy jednak wycofuje się na pewien czas w granice Rzeczypospolitej, okazuje się, że wieści te są przesadzone. Za to los Szwedów jest już przesądzony. Pan Andrzej przyłącza się ponownie do Gosiewskiego, wraz z którym podąża pod Prostki, gdzie okopuje się właśnie Bogusław Radziwiłł wraz z grafem Waldekiem. Od przyjaciół dowiaduje się Kmicic o bohaterskiej śmierci Kowalskiego, który podczas wspaniałej szarży huzarów pod Warszawą starł się z samym królem szwedzkim i miał go już nawet pod mieczem, kiedy został zabity przez Bogusława wystrzałem z pistolem.

Rozdział XXV

Ponieważ oddziały grafa Waldeka i Bogusława mają wyjść z umocnień, aby połączyć się ze zbliżającą się piechotą, Gosiewski postanawia uderzyć na wroga w otwartym polu. Jako pierwszy rzuca się do ataku Kmicic ze swymi Tatarami, zaś po pewnym czasie dołączają do niego pozostałe chorągwie. Wojska szwedzkie zostają rozbite, zaś pan Andrzej dogania uciekającego Bogusława i staje z nim do pojedynku. Książę nie może mu sprostać i pada ciężko ranny. Jednak w ostatniej chwili grozi Kmicicowi śmiercią Oleńki i za nią kupuje własne życie. Po długim namyśle ze sobą Kmicic zgadza się na ten układ i oddaje księcia pod nadzór Tatarów, od których Bogusław dostaje się w ręce polskie i ma odpowiadać przed trybunałem za zdradę i popełnione zbrodnie.

Rozdział XXVI

Oleńka i Anusia uciekają z Taurogów i chronią się pod opieką pana Tomasza. Miecznik prowadzi swój oddział do Wodoktów. Na wieść o powrocie pana Tomasza i panienki okoliczna ludność wychodzi z leśnych kryjówek i powraca do swych zaścianków. Niedługo potem nadchodzą wieści o klęsce Bogusława pod Prostkami i zwycięskim pochodzie Babinicza przez Prusy i Żmudź. Słysząc, że Babinicz spalił Taurogi, Anusia wysyła do niego przez posłańców dwa jednobrzmiące listy, w których prosi o pomoc. Obaj posłańcy jednak giną, zaś listy zostają przechwycone.

Rozdział XXVII

Sakowicz poszukuje Anusi, na której chce się zemścić. Przejmuje też jej listy do Babinicza. Przez podstawionego człowieka przesyła sfałszowaną odpowiedź, w której zapowiada rychłe przybycie Babinicza. Pan Tomasz przenosi się do Wołmontowicz i gromadzi wkoło siebie okoliczną szlachtę, oczekując przybycia wielkiego wojownika. Tymczasem Sakowicz otacza Wołmontowicze i uderza na szlachtę. Walka jest przez pewien czas wyrównana, ale w pewnym momencie wojska Sakowicza zdobywają przewagę. Pojawia się znienacka Kmicic i rozbija wrogie oddziały, a następnie rzuca się za nimi w pościg. Nieco później do Billewiczów docierają wieści, że Babinicz zajął Poniewież i zniknął. Nikt z miejscowych nie jest świadomy, że ocalił ich ten sam człowiek, którego niegdyś przeklinali.

Rozdział XXVIII

Kmicic ściga Szwedów aż do Androniszek, gdzie zmęczeni ucieczką rajtarzy podejmują bitwę. Błyskawicznie jednak zostają wycięci w pień. Do rąk pana Andrzeja docierają listy Anusi znalezione przez Tatarów przy poległym oficerze. Po zapoznaniu się z ich treścią Kmicic zamierza niezwłocznie udać się w drogę powrotną, aby spotkać się z Oleńką, ale w tej samej chwili otrzymuje list od Gosiewskiego z wezwaniem, aby natychmiast wyruszyć na południe, gdyż na granicy Polski stoi nowy wróg: wielka armia złożona z Węgrów, Siedmiogrodzian, Wołochów i Kozaków. W duszy junaka rozgrywa się ciężka walka, jednak w końcu sumienie nakazuje mu, że odwlekanie wykonania tego rozkazu byłoby poświęceniem dobra ojczyzny dla własnej prywaty. Pan Andrzej wyrusza zatem na nową wojnę, nie oglądając się za siebie.

Rozdział XXIX

Polska zwyciężyła na południu nowego wroga, powoli uspokaja się sytuacja, Szwedzi pokonani, elektor pruski znowu poddaje się pod władzę polskiego króla. Jesienią 1657 roku na Żmudzi wszystko powraca do normalnego życia. Oleńka mieszka wraz z panem Tomaszem w Wodoktach, zaś od nowego roku zamierza wstąpić do klasztoru benedyktynek. Jadąc pewnego razu wraz z panem Tomaszem do Mitrunów, spotyka wóz otoczony przez kilku jeźdźców. Okazuje się, że to powraca Kmicic, ciężko raniony podczas jednej z ostatnich bitew wojny węgierskiej. Oleńka szybko powraca do Wodoktów i posyła do rannego księdza z sakramentami, sama zaś gorąco się modli za pana Andrzeja i prosi o odpuszczenie jego grzechów. Przez kilka następnych dni wyprawiani do Lubicza posłańcy przywożą wieści, że chorąży orszański „żyw jeszcze”. W końcu okazuje się, że pan Andrzej powróci do zdrowia. Oleńka uspokaja się, ale nie jest w stanie wybaczyć byłemu narzeczonemu jego przewinień.

Rozdział XXX

W niedzielę, kilka tygodni później, Kmicic udaje się wraz z Soroką do Upity na mszę świętą. W tej samej ławce zasiada Oleńka z panem Tomaszem. Przed samym nabożeństwem pojawiają się rycerze z chorągwi laudańskiej, która właśnie powróciła z wojny. Po mszy kapłan odczytuje list królewski, w którym Jan Kazimierz wymienia wszystkie zasługi pana Andrzeja. Oleńka, porażona ogromem cierpień, które Kmicic przebył, czuje się niegodna jego osoby. Szybko zatem powraca do Wodoktów. Niedługo potem jednak pan Andrzej zjawia się u niej, niesiony prawie na rękach rozradowanego tłumu. Odbywają się huczne zaręczyny dwóch par: Kmicica z Billewiczówną oraz pana Wołodyjowskiego z Anusią Borzobohatą.

Niedługo po ślubie pan Andrzej wyrusza na nową wojnę. Szybko jednak może powrócić i osiąść na stałe w Wodoktach. W nagrodę zaś za zasługi zostaje uhonorowany urzędem starosty upickiego.

Problematyka

Bohaterowie powieści - charakterystyka

Andrzej Kmicic - Kmicicowie byli potężnym rodem w Orszańskiem, przyjaźnili się z Billewiczami. Ich fortuny stopniały podczas licznych wojen, dlatego Herakliusz Billewicz zapisał w testamencie Andrzejowi jedną ze swych wsi - Lubicz. Było także jego wolą, aby Kmicic poślubił jego wnuczkę, Aleksandrę. Andrzej Kmicic to przystojny, wysoki, silny blondyn o siwych oczach i smagłej cerze. Jest postacią dynamiczną - zmienia się w czasie rozwoju akcji. Początkowo dumny, pyszny, gwałtowny, nieopanowany, porywczy, jest typowym szlacheckim warchołem, który sam ustanawia dla siebie prawo, po licznych doświadczeniach losu uczy się hamować swój wybuchowy temperament. Jego odwaga nie zna granic - często igra ze śmiercią. Szczery i oddany przyjaciel - nigdy nie wybacza zbrodni popełnianych na jego bliskich. Jego prostolinijność, otwartość sprawiają, że umie pozyskać miłość i szacunek, ale czasem również wywołać strach podlegających mu żołnierzy. Potrafi być bezlitosny i okrutny. Jest patriotą, który wielokrotnie bierze udział w walkach dla dobra i potęgi Rzeczypospolitej. Bardzo kocha swoją narzeczoną i stara się zasłużyć na jej miłość i szacunek.

Aleksandra Billewiczówną - panna niezwykłej urody. Osoba niesłychanie dumna, spokojna, stateczna, rozważna, pewna siebie, pobożna, wierna w miłości. Nie pozwala, by awanse księcia Bogumiła zawróciły jej w głowie. Zawsze na pierwszym miejscu stawia honor, dobro ojczyzny, czystość moralną, nawet jeśli czuje się z tego powodu nieszczęśliwa. Jej postawa między innymi powoduje zmianę w osobowości Kmicica, dla którego jest swego rodzaju autorytetem moralnym. Jest odważna i konsekwentna w postępowaniu.

Zagłoba - jest typowym siedemnastowiecznym Sarmatą, z jego wszystkimi wadami i zaletami: pieniacz, skłonny do koloryzowania, blagier, bardzo sprytny - potrafi znaleźć fortel, by wyjść cało z najtrudniejszych opresji. Wielki patriota, choć woli posługiwać się podstępem w walce, niż polegać na własnej odwadze. Jeśli jednak sytuacja tego wymaga, umie spojrzeć w oczy niebezpieczeństwu. Szczery, oddany przyjaciel, którego fantazja i poczucie humoru umila życie towarzyszom walki, a także niejednokrotnie wyprowadza ich z różnych opresji. W jego kreacji Sienkiewicz zawarł znany od antyku wzorzec postaci żołnierza-samochwała.

Michał Jerzy Wołodyjowski, Jan i Stanisław Skrzetuscy - ukazani są jako rycerze idealni. Odważni, dzielni, gorący patrioci. Od początku oburzeni oddaniem Wielkopolski i zdradą części możnych. Chcą walczyć pod komendą Janusza Radziwiłła, jednak po jego odstępstwie wypowiadają mu posłuszeństwo. Uratowani od śmierci przez Kmicica, przyłączają się do konfederatów i przez cały okres trwania najazdu walczą za króla i ojczyznę.

Hieronim Radziejowski - były podkanclerzy koronny. Ułatwił Szwedom dostęp do Rzeczypospolitej, udzielając informacji o aktualnych stosunkach panujących w kraju.

Krzysztof Opaliński - wojewoda poznański, oponent polityki królewskiej. Podpisuje pod Ujściem kapitulację, oddającą całą Wielkopolskę we władanie Szwedom.

Arwid Wittenberg - jeden z dowódców szwedzkich wojsk.

Janusz Radziwiłł - książę litewski - swoją „stolicę” ma w Kiejdanach, wyznaje kalwinizm. Prowadzi potajemne rokowania ze Szwedami, zasłaniając się jednocześnie dobrem ojczyzny (twierdzi, że Polacy nie zdołaliby się skutecznie przeciwstawić wrogowi). Za tron litewski oddaje Litwę w ręce Szwedów. Jest zdrajcą dążącym do objęcia jak największej władzy, człowiek niezwykle pyszny i żądny zaszczytów, marzy o detronizacji Jana Kazimierza, aby się samemu koronować. Zostaje opuszczony przez podwładnych i umiera w samotności i poniżeniu.

Bogusław Radziwiłł - krewny Janusza Radziwiłła, kosmopolita, który gardzi wszystkim, co polskie. Dla prywatnych interesów przystaje do stronnictwa wroga. Pragnie odziedziczyć koronę po Januszu przez ślub z jego córką. Dba jedynie o własne wygody i przyjemności. Jest dobrym i odważnym dowódcą, bezlitosnym wobec tych, którzy nie wypełniają jego rozkazów.

Stefan Czarniecki - ukazany został jako idealny wódz, mający duży wpływ na decyzje króla. Przeciwstawia się egoizmowi i samowoli szlachty. Surowy dla żołnierzy, utrzymuje żelazną dyscyplinę w swoich szeregach, sprawiedliwy. Jego szlachetność i patriotyzm skontrastowane zostały z pychą i prywatą magnaterii.

Paweł Sapieha - wojewoda wileński, podczas najazdu pozostaje wierny królowi. Na jego stronę przechodzą chorągwie zbuntowane przeciw Radziwiłłom, później oddaje się pod dowództwo Czarnieckiego. Nie posiada talentów wodzowskich, ale kocha ojczyznę i pragnie jej dobra.

Jerzy Lubomirski - hetman wielki koronny, jawi się jako dumny egoista, bardzo łasy na pochlebstwa i zaszczyty. Początkowo nie bierze udziału w walkach, włącza się dopiero po powrocie króla do kraju, przechodzi pod komendę Czarnieckiego. Posiada autorytet wśród szlachty i magnaterii dzięki ogromnym bogactwom. Kieruje się raczej własnym interesem niż dobrem ojczyzny.

Augustyn Kordecki - przeor klasztoru Paulinów na Jasnej Górze. Świątobliwy kapłan, ale jednocześnie dobry dyplomata. Wielki patriota i żarliwy katolik, swoją postawą niesie nadzieję i otuchę udręczonym obrońcom.

Tomasz Billewicz - miecznik rosieński, wuj Oleńki, człowiek gwałtowny, nie znający skrupułów, dumny patriota.

Roch Kowalski - początkowo oficer w służbie Janusza Radziwiłła, później za namową Zagłoby przyłącza się do konfederatów. Odważny i silny żołnierz, wierny wobec przyjaciół, niestety nieco ociężały umysłowo.

Kiemlicze - ojciec i dwóch synów, dawni żołnierze Kmicica, niezwykle chciwi, przewrotni, zrobią wszystko, by się wzbogacić, wierni jedynie Kmicicowi, którego kilkakrotnie ratują z opresji.

Ogólnie bohaterów powieści podzielić można na postaci historyczne i fikcyjne. Pierwszoplanowe postaci fikcyjne posiadają autentyczne nazwiska (np. autentycznym pierwowzorem Kmicica mógł być Samuel Kmicic herbu Radzie, pułkownik wojsk litewskich (zm. 1692). Był twórcą konfederacji skierowanej przeciwko Radziwiłłowi i odznaczył się w walkach ze Szwedami). Zarówno wśród jednych, jak i drugich są zdrajcy i patrioci. Cechą charakterystyczną jest heroizacja postaci, przez co nabierają one czasem przymiotów nadludzkich, nie znają strachu i wahania, w cudowny sposób uchodzą ze śmiertelnych opresji.

Postawa narodu polskiego wobec najazdu

W Potopie H. Sienkiewicza ukazane zostały wszystkie warstwy siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej oraz ich reakcja na groźbę utraty niezawisłości. Najbardziej niechętni Szwedom byli mieszczanie i chłopi. Ku zdumieniu Kmicica oni właśnie pierwsi stawiają opór, podczas gdy szlachta albo opowiada się za najeźdźcą, albo jest zbyt przerażona, by się przeciwstawić. Przedstawiciele ludu, zrozpaczeni i wycieńczeni ciągłymi mordami i grabieżami dokonywanymi przez wroga, organizowali w lasach oddziały partyzanckie, które napadały na tyły wrogich wojsk. Również mieszczaństwo, zmuszone utrzymywać szwedzkie żołdactwo, podejmowało próby buntu.

Najwnikliwiej jednak przedstawiona została w powieści postawa środowiska szlacheckiego. Początkowo zdezorientowana zdradą magnatów litewskich (Radziwiłłowie) i wielkopolskich (Opalińscy) szlachta sama przyjmuje Karola Gustawa jako legalnego króla i traktuje jego wojska bez niechęci. Zwłaszcza ziemiaństwo wielkopolskie, którego pospolite ruszenie pierwsze skapitulowało pod Ujściem, bardziej zaprawione do pracy na roli niż do boju, ucieszyło się z szybkiego zakończenia wyprawy bez konieczności walki. Litwini reagowali różnie, niektórzy przyłączali się do zdrajców Radziwiłłów, widząc w tym możliwość powiększenia swoich majątków, inni nie dali się nabrać na szumne frazesy i pozostali wierni królowi. W postawie szlachty można wyróżnić dwa etapy: pierwszy to reakcja na szok, jakim była kapitulacja Wielkopolski, ucieczka króla na Śląsk, ludność straciła oparcie, była zdezorientowana, drugi - podjęcie walki z najeźdźcą.

Punktem zwrotnym wojny ze Szwedami stało się oblężenie Jasnej Góry, to miejsce będące świątynią narodową (ze względu na cudowny obraz Matki Boskiej) stało się symbolem oporu wobec niezwyciężonej dotychczas szwedzkiej armii. Polacy - katolicy zyskali w osobie Maryi oparcie, którego im brakowało, nie mogli pozwolić, by protestanckie wojsko zbeszcześciło święte miejsce. Symbol religijny stał się symbolem narodowym. Od tego momentu Jasna Góra staje się punktem odniesienia dla walczących konfederatów. Coraz więcej szlachty przyłącza się do powstańczych oddziałów. W ten sposób zakończył się triumfalny pochód wojsk Karola Gustawa przez ziemie Rzeczypospolitej, zjednoczony przez zwycięską obronę sanktuarium maryjnego naród odzyskał wolę walki i wiarę w zwycięstwo. Jasna Góra stała się początkiem drugiego etapu wojny polsko-szwedzkiej, partyzanci pod wodzą hetmana Czarneckiego zadają wrogowi coraz większe straty, napadają na tabory z żywnością, wygłodzeni Szwedzi tracą wolę walki, pragną powrotu do domu. Wydarzenia te torują królowi Janowi Kazimierzowi drogę ze Śląska do Rzeczypospolitej.

Andrzej Kmicic jako postać dynamiczna

Dzieje Andrzeja Kmicica były bardzo burzliwe, jego przeżycia prowadziły do duchowego dojrzewania i przemiany psychicznej. Głównymi przyczynami zmian były miłość do Oleńki, służba u Janusza Radziwiłła oraz udział w obronie Jasnej Góry i znajomość z księdzem Kordeckim.

W chwili przyjazdu do Wodoktów Kmicic jest butnym, porywczym, pełnym brawury żołnierzem, który właśnie wraca z partyzanckiej walki z Chowańskim. Wraz z nim przybywa jego oddział, złożony z awanturników i zabijaków. Pomimo że młodzi przypadli sobie do serca, wybryki kompanów pana Andrzeja stają się przyczyną jego nieporozumień z Oleńką, domaga się ona ich oddalenia. Niestety, kiedy Kmicic decyduje się to uczynić, Butrymowie zabijają w walce jego przyjaciół. Przekonany o konieczności odwetu, pali Wołmontowicze - wieś Butrymów. Po zbrodni, jakiej się dopuścił, Oleńka przeklina go i zrywa zaręczyny. Zrozpaczony porywa narzeczoną. Wszystkie te wydarzenia świadczą o wybuchowym temperamencie, niezrównoważonym usposobieniu, pysze, o twardym charakterze Andrzeja. Jest bezlitosny dla wrogów, ale szczery i oddany wobec przyjaciół nawet jeśli ich postępowanie może budzić zastrzeżenia. Dla sarmackiej szlachty jest ideałem kompana skłonnego do bitki i wypitki, ale dla zrównoważonej, szlachetnej Oleńki jest nie do przyjęcia jako kandydat na męża. Aby odkupić swoje zbrodnie i zasłużyć na miłość dziewczyny, postanawia (za radą Wołodyjowskiego) zaciągnąć się na służbę do księcia Janusza Radziwiłła. Związany przysięgą z hetmanem, omamiony jego kłamstwami, pozostaje przy boku księcia nawet po jego zdradzie. Nie tylko nie zmazuje z siebie dawnych przewin, ale dodatkowo zyskuje miano zdrajcy. Los zdaje się prześladować go bezlitośnie, pomimo czystości intencji, bohater wikła się w coraz to nowe, niegodne postępki, jego nazwisko jest w pogardzie u wszystkich uczciwych Polaków. Dopiero kiedy przekonuje się o prawdziwych intencjach Radziwiłłów, postanawia służyć ojczyźnie w inny sposób. Zmienia nazwisko na Babinicz, bo wie, że Kmicicowi nikt już nie zaufa. Zmiana nazwiska jest symboliczna, bowiem od tej chwili zmienia się diametralnie również osobowość Andrzeja. Po uzyskaniu odpuszczenia grzechów przez ks. Kordeckiego na Jasnej Górze staje się jej zagorzałym obrońcą. Uczy się pokory, cierpliwości, wyrozumiałości, zyskuje spokój ducha, szlachetność postępowania. Od tej pory żaden cień nieprawości nie padnie na jego osobę. Nazwisko Babinicza zasłynie w całej Rzeczypospolitej jako symbol patriotyzmu, odwagi, uczciwości. Będzie zaufanym sługą króla, weźmie udział w wyzwalaniu Warszawy, w walkach w Prusach i na Litwie. Kiedy przybrane nazwisko okryje się sławą, będzie mógł wrócić do własnego. Podobnie jak w dziejach całego narodu podczas najazdu szwedzkiego, tak w losach Andrzeja Kmicica przełomowym momentem stała się obrona Jasnej Góry, chociaż poprzedzające ją wypadki również nie pozostały bez wpływu na późniejszą postawę bohatera. Dynamizm tej postaci przypomina dzieje Mickiewiczowskiego Jacka Soplicy - ks. Robaka. Obaj są przedstawicielami średnio zamożnej szlachty. Prowadzili hulaszczy, awanturniczy tryb życia, zostali okrzyknięci zdrajcami, musieli zmienić nazwisko, by móc odpokutować swoje winy wobec ludzi i ojczyzny. Jednak miłość dla Jacka była tragedią i nieszczęściem, z jej powodu dopuścił się zbrodni, natomiast Kmicicowi uczucie do Oleńki daje siłę i wolę zmiany swego postępowania. Obaj naprawili swe winy i zostali zrehabilitowani, odzyskali dobre imię, jednak Jacek dostąpił tego zaszczytu dopiero po śmierci, a Andrzej mógł jeszcze długie lata cieszyć się szacunkiem żony i sąsiadów, za zasługi, jakie przyniosła mu służba dla kraju.

Potop jako powieść historyczna. Wielogatunkowość dzieła

Potop, podobnie jak inne powieści H. Sienkiewicza zawarte w Trylogii łączy różne elementy gatunkowe.

Z tradycji walterscotowskiej czerpie pomysł rozbudowanego tła społecznego, narodowego i obyczajowego, na którym przedstawia dzieje postaci fikcyjnych. Na drugim planie zaś - postaci historyczne.

Atrakcyjna fabuła awanturnicza nawiązuje do tradycji dumasowskiej, podobnie jak wątek miłosny, na który składają się liczne perypetie, a całość kończy się szczęśliwie.

Poza tym powieść Sienkiewiczowska zawiera elementy eposu i baśni. Z tym pierwszym łączą ją pełne patosu opisy batalistyczne, wojna widziana jako świętość, moment przełomowy dla dziejów opisywanej społeczności. Elementem baśniowym są wprowadzone tu elementy fantastyczne, irracjonalne widoczne np. w czasie oblężenia Jasnej Góry, kiedy klasztor unosi się w chmurach.

Potop jako powieść ku pokrzepieniu serc

Pisząc Trylogię H. Sienkiewicz stworzył specyficzny typ powieści historycznej, podporządkowanej celowi „krzepienia serce” (mit kompensacyjny). Autor przystąpił do pisania w około 20 lat po klęsce powstania styczniowego, kiedy w społeczeństwie polskim dominowały nastroje przygnębienia i zniechęcenia, zarówno wobec kolejnych zrywów niepodległościowych, jak i ideałów pozytywistycznych, nieco już zdewaluowanych. Stąd pomysł książek, których bohaterami są Polacy zdolni do zjednoczenia, obrony wolności i niezawisłości.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.