Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Bracia Lwie Serce (A. Lindgren)

Treść

1.

Mały Karol Lew opowiada historię swego życia. Jest prawie dziesięcioletnim chłopcem. Jest jednak bardzo chory i wie, że niedługo umrze. W chorobie opiekują się nim mama i starszy brat Jonatan. Tatuś już wiele lat temu zostawił żonę i synków.

Jonatan z czułością traktował Karola, nazywał go Sucharkiem. Wyjaśniał mu, że nie trzeba się bać śmierci, bo po niej człowiek przechodzi do pięknej krainy, która nazywa się Nangijala. Karol słuchał tych opowieści i było mu przykro, że będzie musiał kiedyś znaleźć się w Nangijali bez Jonatana. Brat jednak powiedział mu, że tam czas płynie inaczej i na pewno to czekanie nie będzie trwało dłużej niż dwa dni.

2.

Karol sądził, że to on będzie czekał na brata, gdy umrze. Stało się jednak inaczej. Pewnego dnia w ich domu wybuchł pożar. Jonatan uratował brata, wyskakując z nim przez okno. Poniósł przy tym śmierć - oddał życie, żeby uratować Karola. W gazecie wydrukowano list nauczycielki Jonatana, w którym po raz pierwszy nazwano go Jonatanem Lwie Serce. Taki sam przydomek nosił waleczny król Anglii.

Od tej pory w myślach Karol zawsze nazywał zmarłego brata Jonatanem Lwie Serce. Bardzo za nim tęsknił. Bał się, że opowieść o Nangijali jest tylko bajką, i że nigdy już nie spotka się z bratem.

Pocieszyło go dopiero przybycie białej gołębicy. W ten sposób Jonatan dał znać, że czeka na Karola. Przekazał wiadomość, że ma w Nangijali własny dom, zwany Zagrodą Jeźdźców i leżący w Dolinie Wiśni. Ten dom czeka na drugiego z Braci Lwie Serce.

Dwa miesiące po śmierci Jonatana umarł Karol. Zdążył jeszcze napisać dla mamy kartkę: „Nie płacz, Mamusiu! Zobaczymy się w Nangijali!”.

3.

Powitanie w Nangijali było bardzo serdeczne. Bracia śmiali się, a Jonatan pokazywał Karolowi, jak można się bawić w Nangijali. Karol cieszył się, że już nie kaszle i że może robić wiele cudownych rzeczy, na które nigdy nie miał sił (np. pływać). Bardzo też podobała mu się Dolina Wiśni i Zagroda Jeźdźców. Była tu prawdziwa stajnia, bo wszyscy musieli tu jeździć konno. Koń Jonatana nazywał się Grim, Karola - Fialar.

4.

Rankiem następnego dnia Karol uczył się jeździć konno. Miał nadzieję, że może kiedyś dorówna w tym bratu. Poznał też Sofię - przyszła do nich, przynosząc im jedzenie i zapraszając Karola na wieczór do karczmy „Złoty Kogut”.

Karol nie wszystko jeszcze rozumiał. Zauważył, że Jonatan schował do skrytki zwitek papieru, który przekazała mu Sofia. Nie wiedział też, po co ma się uczyć strzelać.

Wieczorem w karczmie Karol poznał mieszkańców Doliny. Zauważył, że wszyscy bardzo szanują Sofię, jakby była kimś wyjątkowym.

5.

Pewnego dnia bracia odwiedzili Sofię. Jonatan dziwnie nią rozmawiał - stwierdził, że w dolinie Wiśni jest zdrajca, który zabił z łuku jedną z gołębic Sofii. Inna gołębica przyniosła złą wiadomość - zabito Orwara.

Jonatan postanowił wtajemniczyć Karola w sprawy Nangijali. Wyjaśnił mu, że oprócz Doliny Wiśni istnieje jeszcze Dolina Dzikich Róż. Ta dolina znajduje się w rękach złego Tengila, który niszczy wszystko, co istnieje. Sofia kieruje potajemną walka z Tengilem, a Jonatan jest jej pomocnikiem.

W drodze powrotnej bracia spotkali człowieka o imieniu Hubert. Był on najlepszym łucznikiem w okolicy. Jonatan uważał, że to on zabił gołębicę, a więc to on może być zdrajcą.

Karol nauczył się otwierać i zamykać skrytkę w kredensie. Wieczorem zasnął po dniu pełnym wrażeń. W nocy obudził się i zobaczył w kącie koło kredensu jakąś postać. Był to zdrajca, który zdążył uciec.

6.

Jonatan musiał pojechać do Doliny Dzikich Róż, żeby ratować Orwara. Zostawił dom pod opieką brata. Karol przestraszył się, że stanie mu się coś złego. Jonatan uspokoił go i powiedział, że gdyby na wet coś się stało, to i tak kiedyś spotkają się w Nangilimie. Obiecał wyjaśnić to Karolowi innym razem.

Okres samotności w Zagrodzie Jeźdźców był dla Karola bardzo trudny. Miewał straszne sny. Bardzo tęsknił za bratem i bał się o niego. Wreszcie postanowił pójść w jego ślady.

W stajni czekała go niespodzianka - Hubert stał blisko miejsca, gdzie bracia urządzili nową skrytkę. Po jego wyjściu Karol zakopał tabakierę z papierami w piwnicy. Zostawił Sofii wiadomość i pojechał.

7.

Podróż przez góry była cudowna. Karol dobrze poradził sobie z rozbiciem obozowiska i rozpaleniem ogniska. W nocy jednak znalazł się w niebezpieczeństwie - otoczyły go wilki.

Hubert uratował Karola, zabijając wilka. Wyjaśnił Karolowi, że jechał za nim cały dzień, żeby nad nim czuwać. Karol mu nie ufał i przestraszył się, gdy Hubert wyjął nóż. Myślał, że zginie z jego ręki.

Hubert bardzo się zezłościł i powiedział, że nie chce zabić Karola. Próbuje go tylko ostrzec przed niebezpieczeństwem, a nóż jest mu potrzebny do zdjęcia skóry z zabitego wilka.

Karol nie posłuchał ostrzeżenia i pojechał dalej. Na noc znalazł bezpieczne schronienie w grocie. Obudziło go rżenie koni i ludzkie głosy. Byli to żołnierze Tengila, którzy tu właśnie czekali na zdrajcę z Wiśniowej Doliny. Karol pomyślał, że chodzi o Huberta. Zobaczył jednak, że zdrajcą jest ktoś inny - Jossi, sympatyczny właściciel karczmy „Złoty Kogut”.

8.

Weder i Kader - żołnierze Tengila - naznaczyli Jossiego piętnem Katli, które musiał nosić każdy człowiek Tengila. Jossi obiecał, że niedługo złapie Sofię i Huberta. Zdziwił się, że do tej pory nie złapano Jonatana Lwie Serce. Kiedy Karol to usłyszał, przestraszył się.

Żołnierze obmyślali plan schwytania Jonatana. Zdecydowali, że trzeba złapać Karola, żeby wciągnąć jego brata w pułapkę. Jossi obiecał się tym zająć i odjechał.

Weder odkrył kryjówkę Karola, gdy wszedł do groty po zostawione tam wcześniej krzesiwo. Karol starał się oszukać żołnierzy, żeby nie domyślili się, kim naprawdę jest. Powiedział, że mieszka w Dolinie Dzikich Róż u dziadka. Oni mu uwierzyli i zabrali go tam ze sobą. Dzięki temu Karol nie musiał się martwić, jak przedostać się przez mur otaczający tę krainę.

Karol znalazł się w tarapatach, bo żołnierze kazali mu pokazać chatę dziadka. Szczęście mu jednak sprzyjało. Pokazał strażnikom dom, przy którym jakiś staruszek karmił gołębie. Staruszek zgodził się udawać jego dziadka, a po odjeździe żołnierzy zaopiekował się Karolem.

Staruszek miał na imię Mateusz i sprzyjał mieszkańcom Doliny Wiśni. W swojej kuchni, w skrytce za kredensem, ukrywał Jonatana.

9.

Karol był bardzo szczęśliwy, że odnalazł brata. Opowiedział mu wszystko, co się stało. Jonatan posłał z wiadomością do Sofii jedną z jej gołębic, która była w chacie Mateusza.

Wieczorem do Mateusza przyszli Weder i Kader. Zganili go za spacerowanie po zmroku i spytali, czy nie widział jasnowłosego chłopca o nazwisku Lwie Serce. Karolowi powiedzieli, żeby następnego dnia przyjrzał się Tengilowi, który będzie płynął na swoim złotym żaglowcu.

W nocy Jonatan pokazał Karolowi tunel, który prowadził poza mur otaczający państwo Tengila. Ziemię z tego tunelu Mateusz rozsypywał na polu. Karol stał na straży. Został zauważony przez jednego z wartowników - Grubego Dodika. Mateusz jednak tak nakrzyczał na Dodika, że żołnierz przestraszył się i zostawił ich w spokoju.

10.

Nazajutrz Tengil przemawiał na rynku, gdzie zebrali się wszyscy mieszkańcy Doliny Dzikich Róż. Mówił ludziom, że się na nich gniewa, bo nie schwytano jeszcze Jonatana. Potem wyznaczał ludzi do pracy przy budowie fortecy w Prastarych Górach. Żaden z nich już nigdy nie wróci do domu - zostaną oddani na pożarcie tajemniczej Katli.

Wszystkiemu przysłuchiwał się Jonatan, tak dobrze przebrany za staruszka, że nawet Mateusz i Karol go nie poznali. W drodze powrotnej Jonatan zabrał nieostrożnym żołnierzom płaszcz i hełm. Powiedział, że mu się przydadzą, bo niedługo wyruszy, by uwolnić Orwara.

11.

Pewnego dnia żołnierze przeprowadzili rewizję w chacie Mateusza. Niemal odkryli kryjówkę Jonatana, ale Mateusz w samą porę wzniecił pożar. Żołnierze odkryli konie Jonatana i Karola w stajni. Zapowiedzieli, że następnego dnia zabiorą je dla Tengila.

Jonatan postanowił wykorzystać tę sytuację. Karol podał mu hasło, dzięki któremu można przejść do Doliny Dzikich Róż. Przedostał się tunelem za mur, włożył płaszcz i hełm i przybył do chaty Mateusza, udając, że chce zabrać konia. Tym sposobem mógł wyprowadzić konie za mur, skąd bracia mieli wyruszyć na pomóc Orwarowi. Karol skorzystał z podziemnego przejścia i nazajutrz bracia ruszyli w drogę.

12.

Jadąc w kierunku Karmaniaki, gdzie był więziony Orwar, bracia spotkali miłą staruszkę Elfriedę, a Jonatan wyratował z Rzeki Prastarych Rzek żołnierza Parka i jego klacz. Gdyby nie Jonatan, zginęliby w pobliskim Wodospadzie Karma.

Gdy bracia układali się od snu, rozpętała się burza. W świetle błyskawicy Karol po raz pierwszy zobaczył Katlę. Był to ogromny i przerażający smok.

13.

Jonatan opowiedział bratu, że Katla słucha tylko Tengila, na którego rozkaz zabija i zjada jego poddanych. Katla jest pradawnym smokiem, który milion lat temu zapadł w sen. Gdy Katla się przebudziła, wyszła z wnętrza Góry Katli i dotarła do zamku Tengila. Tengil przeraził się i zadął w róg, żeby przywołać żołnierzy. Okazało się, że Katla boi się dźwięku rogu. Od tej pory słucha tylko Tengila. Nikt nie może jej pokonać z wyjątkiem innego pradawnego potwora - węża Karma, który od stuleci śpi w Wodospadzie Karma.

Bracia podeszli pod Górę Katli, która została zmieniona w więzienie, i podsłuchali rozmowę strażników. Dowiedzieli się, że Orwar jeszcze tej nocy ma być oddany Katli na pożarcie.

Jonatan postanowił odnaleźć ukryte wyjście z groty Katli - to, którym smok wyszedł, gdy przebudził się ze snu. Udało się mu to dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności - lis pojawił się nagle tuż przy nich w miejscu, gdzie było przejście.

Po męczącej drodze bracia dotarli do Orwara. Udało im się w ostatniej chwili uwolnić go z klatki, w której był zamknięty. Potem wyruszyli w drogę powrotną i wydostali się z groty Katli.

14.

Ledwie Orwar znalazł się na wolności, zaczął obmyślać przygotowania do powstania. Kiedy wszyscy trzej jechali w kierunku Doliny Róż, natknęli się na patrol żołnierzy. Uciekli im, ale wkrótce Jonatan i Karol, jadący na jednym koniu, zaczęli zostawać w tyle. Karol po stanowił, że nie będzie opóźniał ucieczki. Zeskoczył z konia i ukrył się w lesie. Przeczekał tam całą noc, mimo że bardzo się bał.

Gdy czekał na powrót Jonatana, zobaczył, że zbliżają się do niego mieszkańcy Doliny Wiśni. Byli to Hubert, Jossi i Sofia. Nie dotarła do nich wiadomość o tym, że Jossi jest zdrajcą. Karol powiedział to Sofii, a kiedy Jossi zaczął zaprzeczać, przypomniał, że zdrajca ma wypalone na piersi piętno Katli. To był dowód winy Jossiego.

Hubert chciał natychmiast zabić zdrajcę, ale Jossi wyrwał się i skoczył do Rzeki Prastarych Rzek. Wtedy już nie było dla niego ratunku - nurt zaniósł go wprost do strasznego Wodospadu Karma.

15.

Wkrótce po tych wydarzeniach w Dolinie Dzikich Róż rozpoczęło się powstanie. Wielu powstańców zginęło, spalonych ogniem Katli. Byli wśród nich Hubert i Mateusz. Nie wiadomo, jak skończyłaby się bitwa, gdyby nie Jonatan. Wyrwał on róg z ręki Tengila i w ten sposób stał się panem Katli. Smok natychmiast zabił Tengila, któremu był dotąd posłuszny. Bitwa skończyła się zwycięstwem powstańców.

Jonatan i Karol postanowili odprowadzić Katlę do jej groty, tam przykuć ją do skały i poczekać, aż będzie na tyle głodna i osłabiona, że człowiek da radę ją zabić. Jonatan co jakiś czas używał rogu, żeby poskromić smoka. Nagle Katla zionęła ogniem i spłoszyła konia Jonatana. Koń potknął się, a Jonatan o mało nie spadł z konia. Upuścił przy tym do rzeki róg, którego słuchała Katla.

Katla zorientowała się, że Jonatan nie ma już nad nią władzy. Byłaby zabiła obu chłopców, ale Jonatan zrzucił na nią wielki głaz. Katla spadła w fale rzeki tuż przy Wodospadzie Karma. Obudziła swego odwiecznego wroga - Karma. Oba potwory zabiły się nawzajem.

16.

Bracia poszukali schronienia na wysokiej skale nad przepaścią. Jonatan pocieszał Karola, że Mateusz jest teraz w krainie zwanej Nangilimą, w której nie ma już zła i śmierci. Powiedział mu też bardzo smutną rzecz - gdy uciekali przed Katlą, trafił w niego płomyk ognia z jej pyska. Nie zabił go, ale sprawił, że Jonatan nie może już ruszać nogami. Niedługo już w ogóle nie będzie mógł się ruszyć.

Jedynym wyjściem z tej sytuacji było przedostanie się do Nangilimy. Żeby to zrobić, Karol musiał podnieść brata i razem z nim skoczyć w mroczną przepaść. Karol bał się, ale postanowił pokonać swój strach, żeby uratować brata przed kalectwem. Podobnie kiedyś uratował go Jonatan.

Karol zebrał całą swoją odwagę i skoczył, niosąc Jonatana. Tak obaj znaleźli się w lepszym świecie - w Nangilimie.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.