Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Zemsta (A. Fredro)

Zemsta (A. Fredro)

Geneza

Aleksander Fredro był właścicielem zamku w Odrzykoniu (wniosła go w posagu żona Fredry - Zofia Skarbkowa). Stary zamek miał swoje tajemnice - w jego archiwum pisarz odnalazł akta sądowe z procesu dawnych właścicieli: Piotra Firleja i Jana Skotnickiego. Lektura pożółkłych dokumentów zaowocowała pomysłem intrygi do późniejszej komedii.

Czas i miejsce akcji

Fredro nie precyzuje dokładnie czasu i miejsca wydarzeń. Niektórzy badacze literatury umiejscawiają akcję w końcu XVIII wieku, inni przyjmują, że to początek wieku XIX. „Stary zamek” zaś znajdował się, być może, na Mazowszu (w Zakroczymiu na Mazowszu ojciec Klary był starostą), być może w Galicji. Najwłaściwiej jest zatem przyjąć, że akcja komedii rozgrywa się w anonimowym zamku na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej w niedługim czasie po ostatnim rozbiorze Polski.

Bohaterowie

W komedii występują przedstawiciele dawnego świata szlacheckiego Rzeczypospolitej:

Cześnik Raptusiewicz - nosi stary dworski tytuł cześnika - osoby stawiającej przed królem potrawy przygotowane przez krajczego; stary kawaler, mocno schorowany, bez większego majątku, prawny opiekun bratanicy Klary, zawiaduje połową zamku - własnością wychowanki. Człowiek gwałtowny (raptus), gadatliwy i hałaśliwy, zawzięty i nieustępliwy zawadiaka, skłonny do brawury i ryzykanctwa, przy tym patriota (dawny konfederat barski), szanujący staropolską zasadę gościnności. Mówi szybko, nie zawsze poprawnie, często używa powiedzenia „mocium panie”.

Rejent Milczek - zamożny wdowiec, właściciel połowy zamku, ojciec Wacława, niegdyś pracownik sądownictwa, znakomicie zorientowany w możliwościach interpretowania prawa na swoją korzyść.

W przeciwieństwie do Cześnika człowiek opanowany i nieprzenikniony, na pozór flegmatyczny i pokorny, w istocie wyrachowany i skąpy, sprytny i przedsiębiorczy; sprawia wrażenie osoby bardzo pobożnej, pełnej ogłady, a nawet wykształconej.

Papkin - postać o niejasnym rodowodzie i przeszłości, obecny w zamku Cześnika jako człowiek do specjalnych zadań, gadatliwy, zarozumiały, uważa się za niepokonanego zdobywcę kobiet, mitologizuje swoją przeszłość nieustraszonego rzekomo wojaka. Dosyć inteligentny i oczytany, zna poezję i potrafi jej kunszt wykorzystywać w długich tyradach. W sytuacjach niebezpiecznych tchórzliwy i zakłamany, nielojalny i nieuczciwy.

Podstolina - trzykrotna wdowa, bez majątku (za to potrafi sprawiać wrażenie osoby majętnej), w średnim wieku, pozostaje nadal atrakcyjną kobietą: pragnie kolejny raz wyjść za mąż; mimo pozornej uczuciowości i sentymentalizmu potrafi dbać o swoje sprawy.

Klara - młoda bratanica Cześnika, zakochana w Wacławie - synu Rejenta - prostolinijna, otwarta, obdarzona poczuciem humoru, z uporem walczy o swoje szczęście.

Wacław - syn Rejenta, odważny i rozsądny, wobec ojca posłuszny, potrafi wykorzystywać sprzyjające okoliczności dla własnego celu, jakim jest małżeństwo z Klarą.

Dyndalski

Śmigalski postacie epizodyczne

Perełka

Gatunek

Zemsta jest komedią w czterech aktach podzielonych na sceny.

Zapamiętaj!

Komedia - gatunek dramatyczny - utwór o pogodnej tematyce i żywej akcji, zamkniętej zakończeniem pomyślnym dla głównych bohaterów; może w niej występować komizm sytuacyjny, językowy i komizm charakterów.

Podział na akty i sceny wynika z zewnętrznej budowy dramatu, którego gatunkiem jest komedia. Inną cechą zewnętrzną jest dwojaki rodzaj tekstu w dramacie. Wypowiedzi osób dramatu tworzą tekst główny. Informacje autora o tym, kto mówi, w jakiej sytuacji i jak się zachowuje, tworzą tekst poboczny, inaczej didaskalia.

Ze względu na wewnętrzną budowę dramatu w komedii Zemsta występuje:

- ekspozycja - intryga małżeńska Cześnika,

- zawiązanie akcji - burzenie muru przez Raptusiewicza,

- rozwój akcji - niewola Wacława, wyzwanie Rejenta na pojedynek, plany zemsty Milczka, ślub Wacława i Klary,

- punkt kulminacyjny - spotkanie Rejenta z Cześnikiem,

- rozwiązanie akcji - pojednanie Cześnika i Rejenta.

Kompozycja

Zemsta składa się z IV aktów podzielonych na sceny. Akcja wydarzeń rozgrywa się w ciągu jednego dnia i koncentruje wokół trzech spraw - wątków:

- zatargu Cześnika z Rejentem - główny konflikt,

- miłości Wacława i Klary,

- zabiegów Podstoliny w celu zdobycia męża.

Akcja jest zwarta i dynamiczna. Już w I akcie widz zostaje wprowadzony we wszystkie wątki, a rozwój akcji następuje bardzo szybko (kluczowa scena - kłótnia przy murze). W akcie II tempo akcji nieco spada - Wacław zostaje dobrowolnym jeńcem Papkina, w domu Cześnika spotyka Podstolinę - swą dawną kochankę, Papkin wyznaje miłość Klarze, a Cześnik wyzywa Rejenta na pojedynek. W akcie III akcja znowu ulega przyspieszeniu - Rejent aranżuje małżeństwo Wacława i Podstoliny ( intryga), Papkin odwiedza Milczka, gdzie zostaje potraktowany bardzo lekceważąco i gdzie dowiaduje się o małżeńskich planach Podstoliny. W akcie IV Cześnik dokonuje „zemsty” na Rejencie, udaremniając jego plany potajemnym ślubem Klary i Wacława (intryga), Papkin, przekonany o rychłej śmierci (rzekoma trucizna w winie Rejenta), spisuje testament, Rejent pojawia się w domu Cześnika już po ślubie młodej pary, pozostaje mu więc tylko wyciągnąć rękę do zgody. Akty I-III kończą się zabawnymi scenami z udziałem Papkina, będącymi zapowiedzią następnych wydarzeń. Akt IV kończy się sceną pogodzenia się Rejenta z Cześnikiem.

Plan wydarzeń

Akt I

1. Plany małżeńskie Cześnika Raptusiewicza.

2. Wysłanie Papkina w roli swata do Podstoliny.

3. Zgoda Podstoliny na małżeństwo.

4. Spotkanie Klary z Wacławem.

5. Bójka murarzy z ludźmi Cześnika.

6. Poddanie się Wacława Papkinowi jako sposób wejścia do domu Klary.

Akt II

7. Próby nakłonienia sąsiadów do zawarcia zgody.

8. Plany Klary.

9. Rozmowa Wacława z Podstoliną.

10. Wyznanie miłości Klarze przez Papkina.

Akt III

11. Spisanie przez Rejenta pozwu przeciwko Cześnikowi.

12. Rozmowa Rejenta z Wacławem.

13. Wezwanie przez Papkina Rejenta na pojedynek z Cześnikiem.

14. Zmiana planów małżeńskich Podstoliny.

Akt IV

15. Przygotowania Cześnika do wesela.

16. Odkrycie planów Rejenta przez Cześnika.

17. Zemsta Cześnika - pisanie listu przez Dyndalskiego.

18. Ślub Klary i Wacława.

19. Pogodzenie się Cześnika z Rejentem.

Streszczenie

Akt I

Podczas porannej rozmowy ze swoim sługą, Dyndalskim, Cześnik Raptusiewicz zwierza się ze swych planów małżeńskich. Pragnie poślubić Podstolinę, „arcymiłą wdowę”, a do tego właścicielkę znacznego majątku. Uważa, że jest ona lepszą kandydatką na żonę niż młoda i płocha Klara, z którą wcześniej zamierzał się ożenić. Dyndalski przestrzega swego pana, że „w małżeńskim ciężko stanie” i przypomina o chorobach, które go dręczą. Zniecierpliwiony Cześnik nie zwraca żadnej uwagi na jego słowa, twierdząc: „ot, co powiesz, wszystko głupio”. Przybywa Papkin - typowy „modny kawaler” - pochlebca, pieczeniarz, żyjący z łaski i pieniędzy Cześnika. Uważa się za dzielnego rycerza, doskonałego jeźdźca, swą szablę nazywa Artemizą, chwali się swoimi rzekomymi podbojami sercowymi, a w rzeczywistości jest tchórzem i kłamcą. Cześnik, znając dobrze charakter i krętactwa Papkina, nie wierzy w ani jedno jego słowo, ale postanawia go wysłać jako swata do Podstoliny. Opowiada mu o sąsiedzie z drugiej połowy zamku, którym jest „Rejent Milczek - słodki, cichy (...) ale z diabłem, z diabłem w duszy!”. Z nim też porywczy Cześnik toczy ciągłe kłótnie i spory, a zwaśnionych sąsiadów rozdziela zrujnowany mur graniczny, dzieląc zamek na dwie części.

Papkin, ucieszony z roli swata, przedstawia swe zamysły: Cześnik ożeni się z Podstoliną, a on z Klarą. W rozmowie z Papkinem Podstolina skwapliwie zgadza się oddać rękę Raptusiewiczowi, zresztą sama od pewnego czasu planowała swoje z nim małżeństwo. Tymczasem do komnaty wpada bardzo zagniewany Cześnik, krzycząc, że Rejent najął trzech murarzy do naprawy muru granicznego, co jest według niego wyzwaniem do otwartej wojny między sąsiadami. Wysyła Papkina, aby przegonił pracujących murarzy. W tym czasie Wacław, syn Rejenta, spotyka się z Klarą. Młodzi kochają się od dawna i pragną załagodzić konflikt między Cześnikiem a Rejentem, aby uzyskać ich zgodę na swój ślub. Oboje zastanawiają się nad sposobem, dzięki któremu mogliby zawrzeć małżeństwo. Sługa Cześnika, Śmigalski, razem z grupą ludzi i Papkinem wyruszają na murarzy. Rozpoczyna się bójka między murarzami a ludźmi Cześnika, podczas której Milczek i Raptusiewicz grożą sobie z okien. Rejent, widząc szansę na podanie Cześnika do sądu za napad i pobicie, nakazuje swoim murarzom nadstawiać karku. W czasie bójki Wacław poddaje się Papkinowi - w ten sposób chce dostać się do domu Cześnika. Przedstawia się jako komisarz Rejenta.

Akt II

Papkin przyprowadza Wacława do Cześnika, gdy jednak Wacław próbuje nakłonić Raptusiewicza do zgody z Rejentem, zapalczywy szlachcic odpowiada, że:

„Wprzódy słońce w miejscu stanie!

Wprzódy w morzu wyschnie woda,

Nim tu u nas będzie zgoda!”.

Mimo niepowodzenia Wacław postanawia nadal pozostać na dworze Cześnika. Zdradza Papkinowi, kim jest, i oferuje mu sowitą zapłatę za pomoc w realizacji swych planów małżeńskich. Nadchodzi Klara i informuje Wacława, że przed chwilą Podstolina zaręczyła się z Cześnikiem i Wacław powinien właśnie teraz, korzystając z odpowiedniej chwili, prosić ją o wstawiennictwo u Cześnika.

Gdy Wacław spotyka się z Podstoliną, z zakłopotaniem rozpoznaje w niej swą dawną, jeszcze z czasów studenckich, kochankę. Podstolina znała go pod imieniem księcia Radosława; teraz zawstydzony Wacław twierdzi, że ówczesne jego zabiegi wokół Podstoliny to był „szał młodości, myśli płoche”. Wyjawia jej swe prawdziwe nazwisko, a ona dochodzi do wniosku, że Wacław nadal pragnie się z nią ożenić. Wchodzi Klara i z dziwnego zachowania i pomieszania opiekunki wnioskuje, że Wacław zyskał przychylność Podstoliny. Zostawszy sam na sam z Klarą, Papkin w długiej i zawiłej oracji wyznaje jej miłość. Klara jednak udaje, że mu nie wierzy i chcąc uzyskać „dowód” jego stałości w uczuciach, każe mu poddać się próbom postu, milczenia oraz żąda w prezencie krokodyla.

Cześnik oznajmia Papkinowi, że właśnie zaręczył się z Podstoliną. Ponadto chce wyzwać Rejenta na pojedynek, a Papkin ma zanieść Milczkowi wyzwanie. Obawiając się o swe zdrowie, Papkin pragnie uniknąć poselstwa, ale bezskutecznie.

Akt III

Rejent spisuje pozew do sądu przeciw Cześnikowi o odszkodowanie za pobicie murarzy. Wmawia im, że zostali bardziej poturbowani, niż miało to naprawdę miejsce, po czym każe im podpisać pismo, nie płacąc jednak za wykonaną robotę ani grosza. Mściwy Rejent zarzeka się:

„Czapkę sprzedam, pas zastawię,

A Cześnika stąd wykurzę”.

W rozmowie z Wacławem wyjawia synowi, że podjął decyzję o jego małżeństwie z Podstoliną. Nie reaguje na błagania Wacława o litość, jego zapewnienia, że nie przeżyje rozłąki z Klarą, informuje syna, że jego postanowienie jest nieodwołalne i „co los spuści, przyjąć trzeba/ Niech się dzieje wola nieba”. Przypomina synowi także, że w czasach studenckich właśnie Podstolina była jego kochanką. Zrozpaczony Wacław wychodzi. Zostawszy sam, Milczek wyraża nadzieję, że Cześnik „gdy postrzeże, / iż na dudka wystrychnięty, / może... może... apopleksją będzie tknięty...”.

Przybywa Papkin. Najpierw, chcąc zrobić na Rejencie wrażenie, długo i zawile chwali swe cnoty i męstwo, wybrzydzając przy tym na jakość wina, którym został poczęstowany. Potem, gdy Milczek przestraszył go wyrzuceniem za drzwi, prędko i z obawą przekazuje mu wyzwanie na pojedynek. Nadchodzi Podstolina, która „zmieniła przedsięwzięcie” - uciekła z domu Cześnika i przybyła do Rejenta, aby za jego namową (i korzystną intercyzą) poślubić Wacława. Papkin próbuje wyperswadować jej tę decyzję, apeluje do jej sumienia, ostrzega przed porywczością Cześnika, który:

(...) nie zniesie tego sromu,

On pochodnią i żelazem (...)

Gruz zostawi z tego domu”.

Podstolina jednak trwa niezmiennie przy swym postanowieniu.

Akt IV

Cześnik czyni przygotowania do swego wesela z Podstoliną. Śmigalski wyjeżdża zapraszać okolicznych sąsiadów na ucztę weselną, kucharz Perełka przygotowuje dania weselne. Cześnik, myśląc o swym pojedynku z Rejentem, ogląda i próbuje swą szablę, którą nazywa „Panią Barską”. Przybywa nieco poturbowany Papkin i zaczyna wychwalać swe męstwo podczas wizyty u Rejenta. Po chwili jednak milknie przerażony, gdy Cześnik czyni mimochodem aluzję, że Milczek mógł otruć go winem. Papkin wierzy w te domysły i uważa, że padł ofiarą otrucia. Z listu Rejenta Cześnik dowiaduje się o zdradzie swej narzeczonej i zamiarze poślubienia Wacława. Postanawia srogo zemścić się na niej i na Rejencie. W pierwszym porywie złości chce napaść zbrojnie na Milczka, po chwili jednak reflektuje się, mówiąc: „lepszą zemstę przysposobię”. Postanawia mianowicie wydać Klarę za Wacława (nie wiedząc, że oboje sobie tego życzą), aby w ten sposób pokrzyżować plany Rejenta i Podstoliny. W tym celu, aby zwabić młodego Rejentowicza do swego domu, dyktuje Dyndalskiemu list, który rzekomo Klara kieruje do Wacława. Stary sługa, zastrzegając się „stawiam tytle (litery) niezbyt skoro”, stara się jednak bardzo dokładnie wypełnić zadanie, wobec czego zapisuje nawet powiedzonko Cześnika „mocium panie”, które ten, zaaferowany, wtrąca w słowa dyktowanego listu. Zniecierpliwiony pisarskim niedołęstwem swego sługi Cześnik postanawia w końcu wysłać do Wacława posłańca z ustną prośbą. Papkin ujawnia mu, że jego jeniec, który podawał się za komisarza Rejenta, jest w rzeczywistości Wacławem. Raptusiewicz nakazuje więc pochwycić Rejentowicza, gdy ten tylko wejdzie na jego stronę zamku.

Tymczasem Papkin, będąc głęboko przekonany, że wybiła jego ostatnia godzina, odczytuje Klarze łzawy testament, w którym oskarża Milczka o otrucie go winem, Klarze zaś zapisuje angielską gitarę i kolekcję motyli. Nadchodzi Wacław i informuje Klarę, iż ojciec zmusza go do małżeństwa z Podstoliną. Chwilowo nie obawia się Cześnika, gdyż myśli, że ten zna go jako komisarza. Papkin przyznaje się jednak, iż ujawnił Cześnikowi jego tożsamość. Zjawia się Raptusiewicz ze swymi sługami i stanowczo stwierdza, że będący w jego mocy Wacław ma tylko dwie możliwości: „lub do turmy pójdziesz na dno (...), albo rękę oddasz Klarze”. Mówi, iż będzie to dla niego „zemsta doskonała”, a niedowierzającym swemu szczęściu młodym mówi, że ślub ma się odbyć natychmiast i prowadzi ich do kaplicy. Do zamku przychodzi Rejent, wracając z miejsca pojedynku, na który nie zjawił się Cze śnik. Dyndalski informuje Rejenta, że jego syn właśnie wziął ślub z Klarą. Orszak weselny wychodzi z kaplicy; Cześnik, ujrzawszy Rejenta, odruchowo sięga do szabli, lecz po chwili reflektuje się, że jest on przecież jego gościem:

„Nie wódź mnie na pokuszenie

Ojców moich wielki Boże,

Wszak gdy wstąpił w progi moje,

Włos mu z głowy spaść nie może...”.

Przybiega Podstolina i zobaczywszy młodą parę oznajmia, że jej majątek od tej chwili przejmuje Klara, ona zaś za zerwanie zaręczyn otrzyma od Milczka sto tysięcy. Dziewczyna obiecuje, że wypłaci jej pieniądze ze swego majątku. Rejent przyjmuje wyciągniętą dłoń Cześnika i na zamku nastaje zgoda.

Problematyka

Co śmieszy w Zemście Aleksandra Fredry?

Komizm sytuacyjny

Akt II, scena 7 - Papkin wyznaje miłość „pięknej Klarze”. Wygłasza wielki monolog pełen metaforycznej symboliki, ale, niestety, zupełnie nie trafia do uczuć Klary. Rezolutna i skora do żartu dziewczyna dostosowuje się pozornie do sytuacji i obiecuje Papkinowi swą rękę w zamian za spełnienie trzech życzeń - prób. Adorator winien pościć, milczeć, a na koniec przywieźć jej krokodyla... Jeżeli dwie pierwsze prośby Papkin gotów jest spełnić (dodatkowy bodziec komiczny dla czytelnika - czy Papkin może milczeć?), przed łowieniem krokodyla gwałtownie się wzbrania i rezygnuje z dalszych konkurów.

Akt III, scena 1 - Rejent Milczek rozmawia z murarzami na temat incydentu przy murze. Robotnicy, wynajęci przez Rejenta, usiłowali wykonać swoją pracę, ale jej zakończenie udaremnili im ludzie Cześnika. Teraz zaś Rejent, metodą podstępnych pytań, wymusza od niezbyt bystrych murarzy zeznanie oskarżające Raptusiewicza o popełnienie przestępstwa. Komizm sceny zawiera się w świadomym skontrastowaniu wiedzy czytelnika czy widza o zajściu z sugestiami i wskazówkami Milczka. Komizm sytuacji zwiększa jeszcze język Rejenta - układny, wyważony, ukazujący fałszywe intencje prawnika tylko osobom wtajemniczonym.

Akt III, scena 4-7 - Papkin, z polecenia Cześnika, stawia się u Rejenta, aby przekazać mu dyspozycje swego chlebodawcy. Początkowo pewny siebie, arogancki i wręcz zuchwały, błyskawicznie traci pewność siebie pod wpływem spokojnych, ale stanowczych gróźb Rejenta. Krytykowane wcześniej wi no uznaje za doskonałe, a gospodarza za osobę wyjątkowo mądrą i dostojną. Niewiele mu to jednak pomaga. Zrzucony ze schodów przez służbę Rejenta, poturbowany i ośmieszony wraca do domu Cześnika.

Akt IV, scena 5 - Cześnik dyktuje Dyndalskiemu list „Jakby Klara do Wacława”. Następuje szereg zabawnych nieporozumień słownych. Powiedzonko „mocium panie” Dyndalski traktuje jako fragment tekstu. Całkowita nieumiejętność podszycia się pod inną osobę z powodu ograniczonego zasobu słów ujawnia literacką bezradność Cześnika. W efekcie rezygnuje z listu.

Akt IV, scena 6 - Papkin, po niefortunnej wizycie u Rejenta, zaczyna odczuwać skutki rzekomego otrucia. Przekonany, że niebawem trucizna zakończy jego życie, staje się nieoczekiwanie poważny (u czytelników i widzów natomiast wywołuje to śmiech) i spisuje testament. Niewiele ma do przekazania: gitarę, kolekcję motyli i... własne długi.

Komizm charakterów

Fredro umieścił akcję swej komedii w środowisku szlacheckim, a bohaterów wyposażył w cechy polskiej szlachty. Karykaturalne nieco postacie Cześnika, Rejenta, Papkina czy Podstoliny nie budzą antypatii czytelnika, są bowiem zabawne, a ich intrygi nikomu naprawdę nie szkodzą.

Cześnik Raptusiewicz knuje skomplikowaną we własnym mniemaniu intrygę. Najpierw odrzuca pomysł poślubienia Klary (bo „młoda, płocha”), próbując zabiegać o rękę Podstoliny. Gdy sprytny Milczek udaremnia jego plany, bez wahania zmusza Klarę do małżeństwa z Wacławem, nie wiedząc, że spełnia tym samym marzenia młodej pary.

Jawi się więc jako osoba wyrachowana, której nie obchodzą uczucia innych, a jedynym ważnym celem jest zdobycie majątku. Raptusiewicz nie znosi też swojego sąsiada i wszczyna z nim absurdalny spór o naprawiony mur graniczny. Nie czyni tego z uzasadnionych powodów, kieruje się wyłącznie ślepą nienawiścią, a ta nakazuje mu sprzeciwiać się wszystkim (nawet dobrym) pomysłom sąsiada.

Rejent, świętoszkowaty obłudnik próbujący sprzedać szczęście własnego syna dla powiększenia majątku, nie pozostaje Cześnikowi dłużny. Potrafi sprytnie omijać prawo dla własnych korzyści (rozmowa z murarzami), nie liczy się z niczyim zdaniem, bezwzględnie przekonany o własnych racjach. W sytuacjach trudnych okazuje się być wyrafinowanym graczem, ewentualne zaś porażki przyjmuje tylko z konieczności.

Papkin to człowiek znikąd, za to bardzo malowniczy. Jego krasomówcze tyrady są popisem elokwencji i zakłamania jednocześnie. Rozwój wydarzeń szybko demaskuje rzekome męstwo i męski czar pyszałka i samochwały. W niebezpieczeństwie Papkin tchórzliwie salwuje się ucieczką lub gwałtownie traci rezon i uniżenie przeprasza za swe uchybienia (rozmowa z Rejentem). Na zuchwałość pozwala sobie tylko wtedy, gdy liczy na słabość przeciwnika. Wydaje mu się, że potrafi zdobyć uczucie Klary, szybko jednak kapituluje przed rezolutną i dowcipną panną. Wobec Cześnika, który zna jego niechlubną i tajemniczą przeszłość, pozostaje posłuszny i podporządkowany.

Podstolina, trzykrotna wdowa, nadal gotowa do kolejnego zamążpójścia, bez wahania łamie słowo dane Cześnikowi, by szukać szczęścia w układach z Rejentem. Wybiera Wacława, chociaż wie, że ten kocha inną kobietę, a klęskę własnych zamiarów przyjmuje z niezwykłym spokojem, zadowalając się odszkodowaniem wypłaconym przez Klarę.

Gdyby osoby o takich cechach charakteru znalazły się w poważnym dramacie, stanowiłyby na pewno podstawę do utyskiwań nad przywarami polskiej szlachty. Fredro nie jest jednak surowym krytykiem - pozwala czytelnikowi śmiać się z rozwoju wydarzeń, bo jego bohaterowie są śmieszni i nie do końca serio traktowani.

Nie jesteśmy w stanie poważnie oceniać Cześnika, który pokrzykując „mocium panie” i gwałtownie gestykulując, snuje plany matrymonialne równie łatwo, co plany zniszczenia uciążliwego sąsiada. Papkin pozostaje dla nas postacią parodystyczną - karykaturą niezłomnego rycerza i romantycznego kochanka. Nie sposób uwierzyć w jego nagłe uczucie do Klary i możliwość spełnienia żądań wybranki. Ofiara milczenia w zestawieniu z gadatliwym chwalipiętą staje się komicznie niemożliwa. Kolejna prośba młodej dziewczyny:

„W oddalonej stąd krainie

Jadowity potwór słynie,

(...)

Niech go schwyci i przystawi”.

bierze w ironiczny nawias rycerskość i odwagę Papkina.

Także Rejent Milczek, postać skądinąd nieprzyjemna, śmieszy sposobem prowadzenia rozmowy z murarzami:

„Więc zapewnić możem święcie,

Że jesteście skaleczeni,

Przez to chleba pozbawieni”

lub przewrotnością wypowiedzi w scenie rozmowy z Wacławem. Ciągłe przytaczanie dewizy Milczka:

„Niech się dzieje wola nieba,

Z nią się zawsze zgadzać trzeba.”

nie oburza nas dostatecznie mocno, bo, szczęśliwie, żadna z postaci komedii na rzekomej pobożności Rejenta nie traci.

Istotą dobrej komedii jest bowiem szczęśliwe zakończenie. Fredro przeprowadza swoje postacie przez wszystkie zawiłości intrygi po to, by rzecz zakończyć ślubem Wacława i Klary. W ten oto sposób Cześnik realizuje swoją zemstę na Rejencie i, nieświadomie, spełnia życzenia młodych. Rejent - człowiek zawsze realistycznie i trzeźwo oceniający sytuację, kapituluje wobec rozwoju wydarzeń, tym chętniej, że nie traci na tym finansowo.

Przyglądając się radosnemu zakończeniu, możemy niestety powątpiewać w trwałość deklarowanej zgody niedawnych wrogów.

Komizm językowy

Charakterom postaci komedii odpowiada wyraźne zróżnicowanie językowe i stylistyczne. Każdy z bohaterów mówi inaczej; język jest dla Fredry sposobem określania cech postaci.

Styl Cześnika to zwykły codzienny język dawnej niewykształconej szlachty, trochę nieporadny w wyrażaniu myśli, pełen porzekadeł w rodzaju „mocium panie”, „do czarta”.

Język Rejenta obfituje w liczne zwroty pochodzenia łacińskiego, co podkreśla wyższy poziom „uczoności” Milczka, styl wypowiedzi przesadny, często ozdobny dobrze służy przewrotnym zamiarom Rejenta, za skomplikowaną składnią ukrywającego nie zawsze czyste intencje.

Papkin mówi językiem przesadnym, dworsko-klasycystycznym, pełnym wyszukanych ozdobników stylistycznych, używa mnóstwa epitetów, często tworzy neologizmy językowe dla podkreślenia własnej wyjątkowości i dla zyskania w oczach rozmówcy:

„Równo-władna, równo-czynna

Prezencyja twoja miła,

Starościanko miodopłynna”.

Pozostali bohaterowie: Podstolina, Wacław i Klara mówią współczesną pisarzowi przeciętną, zwykłą polszczyzną.

Podsumowanie

Intencje Aleksandra Fredry są dzisiaj zupełnie czytelne. Zamiarem komediopisarza było ukazanie szlacheckiej prowincji ciepło i z sympatią. Portrety dawnych Polaków, chociaż karykaturalne i momentami przesadne, są wiarygodne i nie wywołują niechęci. Ich słabości są dla czytelnika zabawne; zróżnicowany język i zamkowa sceneria mają walory poznawcze i pozwalają na chwilę zadumy nad przeszłością.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.