Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Kamienie na szaniec (A. Kamiński)

Kamienie na szaniec (A. Kamiński)

Geneza

Do powstania książki przyczyniły się wypadki związane z aresztowaniem, a następnie odbiciem Rudego. 26 marca 1943 r. w słynnej akcji pod Arsenałem uwolniono Rudego i innych więźniów przewożonych z alei Szucha na Pawiak. Wydarzenie to wstrząsnęło Polską Podziemną. Relację o tych wydarzeniach otrzymał Kamiński od uczestników akcji pod Arsenałem, ponadto oparł się na pamiętniku Zośki. Po śmierci Rudego i Alka Tadeusz Zawadzki był w bardzo złym stanie psychicznym, ojciec namówił go wtedy do spisania swoich wspomnień; tak powstał pamiętnik, któremu nadał tytuł Kamienie rzucane na szaniec. Tuż przed śmiercią Rudy poprosił przyjaciela o recytowanie wiersza J. Słowackiego Testament mój, jedną ze zwrotek powtórzył za nim.

Kiedy Zośka dowiedział się, że Kamiński chce napisać książkę o Alku i Rudym, którzy zmarli tego samego dnia po akcji pod Arsenałem na skutek odniesionych ran, namawiał go do zatytułowania książki właśnie Kamienie rzucane na szaniec.

Omawiając genezę powieści oraz jej tytuł, należy również wspomnieć o książce, która była ulubioną lekturą Janka Bytnara. Nosiła tytuł Kamienie na szaniec. Jej autor, Karol Koźmiński, przedstawił życiorysy dwunastu legionistów, którzy polegli „na polu chwały”. We wstępie wyjaśnił zaś, że każdy z nich to „kamień” złożony na szańcu Ojczyzny, oni i wielu innych stali się „kopcami granicznymi nowej Polski”. O tej właśnie książce rozmawiał Rudy z Zośką i Stanisławem Broniewskim w przeddzień swego aresztowania.

Tytuł powieści jest więc swoistą aluzją do książki Koźmińskiego oraz wiersza J. Słowackiego, którego poezją fascynowało się całe pokolenie Kolumbów (tak nazwano ludzi urodzonych ok. 1920 r.), a przejęło tę fascynację od ojców - legionistów. Podobnie jak kiedyś oni, uznali, że ich obowiązkiem jest walczyć i umierać dla Polski, zgodnie z nakazem zawartym w słowach poety.

Czas akcji

Wydarzenia opisane w Kamieniach na szaniec rozgrywają się w czasie okupacji hitlerowskiej, akcja obejmuje okres od czerwca 1939 r., do sierpnia 1943 r.

Rozdział pierwszy (Słoneczne dni), będący właściwie przedakcją, toczy się w czerwcu 1939 r., kiedy to główni bohaterowie książki, tuż po zdaniu matury, wyruszają na wycieczkę w Beskid Śląski. Rozdział drugi (W burzy i we mgle) rozpoczyna się we wrześniu 1939 r. - chłopcy z „Buków”, wraz z innymi warszawiakami, zmuszeni są do opuszczenia stolicy, do której powracają w październiku; rozdział ten obejmuje też pierwsze miesiące okupacji. Rozdział trzeci (W służbie Małego Sabotażu) zaczyna się wiosną 1941 r., rozdział czwarty (Dywersja) w listopadzie 1942, piąty (Pod Arsenałem) 22 marca 1943, w przeddzień aresztowania Rudego, szósty (Celestynów) w maju 1943, siódmy (Wielka gra) w lecie 1943, rozdział ten kończy się śmiercią Zośki w dniu 20 sierpnia 1943 r.

Miejsce akcji

Akcja rozgrywa się przede wszystkim w okupowanej Warszawie, ale są w powieści także inne miejsca akcji: rozdział drugi toczy się częściowo na drogach Polski, zatłoczonych przez uchodźców we wrześniu 1939 r. Jest to również Celestynów, mała stacyjka na trasie kolejowej Warszawa - Lublin, gdzie oddział Zośki odbija grupę więźniów, a także wieś Sieczychy pod Wyszkowem - ludzie Zośki mają tam zlikwidować posterunek żandarmerii.

Bohaterowie

Tadeusz Zawadzki, pseudonim Zośka - ur. 24 stycznia 1921 r., poległ 20 sierpnia 1943 r. pod Sieczychami, harcmistrz, odznaczony Orderem Virtuti Militari 5 klasy i dwukrotnie Krzyżem Walecznych, pierwszy komendant GS na terenie stolicy, podporucznik AK, komendant rejonu Mokotów Górny w organizacji „Wawer”; wysoki, szczupły, wysportowany, obdarzony niemal dziewczęcą urodą, o delikatnej cerze i regularnych rysach, jasnoniebieskich oczach i jasnych włosach, przypominał dziewczynę, dlatego przyjął w pseudonimie imię żeńskie. Zośka był urodzonym organizatorem, posiadał też niezwykły talent przywódczy. Ojciec jego był profesorem, matka działaczką społeczną. Starsza siostra była również związana z konspiracją. Zośka odznaczał się wybitną inteligencją i wyjątkowymi zdolnościami, cechował go upór i ambicja, był ponadto wrażliwy i wyrozumiały, w działaniu konsekwentny i przewidujący, lubił samotność, chętnie przebywał z rodziną, łączył go bardzo silny związek emocjonalny z matką.

Aleksy Dawidowski, ps. Alek - przez kolegów nazywany „Glizdą” ze względu na wysoki wzrost, urodził się 3 listopada 1920 r., zmarł w wyniku odniesionych ran 30 marca 1943 r., podharcmistrz, członek podziemnej organizacji „Wawer”, sierżant podchorąży AK, odznaczony Orderem Virtuti Militari. Alek był wysokim, szczupłym chłopcem o niebieskich oczach i jasnych włosach, ciągle się uśmiechał, mówił szybko, wymachując przy tym rękami. Potrafił jednak panować nad sobą w chwilach ważnych, był wyjątkowo szczery, bezpośredni i uczynny, posiadał też wyjątkowy talent przywódczy. Doskonały narciarz, pochodził z rodziny inteligenckiej, ojciec był kierownikiem fabryki, znanym działaczem społecznym.

Jan Bytnar, ps. Rudy - urodzony 6 maja 1921 r., zmarł na skutek odniesionych ran i skatowania przez gestapo 30 marca 1943 r., harcmistrz, członek organizacji „Wawer”, podporucznik AK, odznaczony Krzyżem Walecznych. Rudy był chłopcem drobnym i szczupłym, o piegowatej twarzy i rudych włosach, odznaczał się wybitną inteligencją, był skromny i delikatny wobec przyjaciół, interesował go świat uczuć i myśli ludzkich, miał naturę refleksyjną. Pochodził z rodziny inteligenckiej, ojciec chłopca był zaangażowany w życie społeczne.

Leszek Domański, ps. Zeus - profesor geografii w Gimnazjum im. Stefana Batorego, harcmistrz, zginął w Mińsku na przełomie 1939 i 1940 r.

Cechy gatunkowe utworu

Utwór Kamińskiego zaliczany jest do literatury faktu, nie ma w nim fikcji literackiej. Autor stworzył wiarygodną relację głównie o ludziach, których znał osobiście, i o wydarzeniach, w których uczestniczył sam lub poznał ich przebieg z relacji wiarygodnych świadków. Wszelkie przedstawione przez niego fakty zostały zweryfikowane przez historyków, nawet w najdrobniejszych szczegółach. Dlatego opowieść ma cechy powieści autobiograficznej. Książka powstawała „na gorąco”, bezpośrednio pod wpływem przeżytych wypadków (cechy reportażu). Kolejne rozdziały uporządkowano według chronologii zdarzeń, ale ich kompozycja jest dość luźna, nie istnieje tu fabuła w tradycyjnym rozumieniu, tzn. ciąg zdarzeń połączony na zasadzie przyczyny i skutku (afabularność). Treść obfituje natomiast w liczne epizody, analizy psychologiczne i socjologiczne dokonywane przez narratora (cechy opowieści). Istniejące zaś w tekście bezpośrednie zwroty, np. „Posłuchajcie...”, sugerujące sytuację mówienia, odwołują się do tradycji harcerskiej gawędy.

Kamienie na szaniec łączą cechy opowieści, reportażu i elementy gawędy harcerskiej. Charakteryzuje je luźna kompozycja i afabularny układ treści.

Plan wydarzeń

1. Przedstawienie bohaterów.

2. Wybuch wojny.

3. Zajęcia chłopców w okupowanej Warszawie.

4. Działalność sabotażowa.

5. Działalność dywersyjna.

6. Aresztowanie Rudego.

7. Śledztwo - torturowanie chłopca.

8. Akcja pod Arsenałem.

9. Śmierć Rudego i Alka.

10. Akcja pod Celestynowem.

11. Nieudana akcja pod Czarnocinem.

12. Likwidacja posterunku żandarmerii w Sieczychach, śmierć Zośki.

Streszczenie

Swoją powieść autor rozpoczyna krótkim wstępem: „Posłuchajcie opowiadania o Alku, Rudym, Zośce i kilku innych cudownych ludziach, o niezapomnianych czasach 1939-1943 roku, o czasach bohaterstwa i grozy. Posłuchajcie opowiadania o ludziach, którzy w tych niesamowitych latach potrafili żyć pełnią życia, których czyny i rozmach wycisnęły piętno na stolicy i rozeszły się echem po kraju, którzy w życie wcielić potrafili dwa wspaniałe ideały: braterstwo i służbę”.

Słoneczne dni

W rozdziale tym poznajemy głównych bohaterów. Alek (Maciej Aleksy Dawidowski) to wysoki, szczupły blondyn, który ciągle się uśmiecha, jest pełen energii, nieco roztrzepany, skłonny do wariackich pomysłów, ale w trudnych sytuacjach potrafi zachować zimną krew.

Rudy (Jan Bytnar) jest chłopcem niezwykle inteligentnym, wszechstronnie uzdolnionym, skłonnym do refleksji.

Zośka (Tadeusz Zawadzki) to chłopiec nieśmiały, o delikatnej, dziewczęcej urodzie (stąd pseudonim), ale cieszy się ogromnym szacunkiem i autorytetem wśród kolegów, zamknięty w sobie, silnie związany z domem rodzinnym. Byli oni uczniami Gimnazjum im. Stefana Batorego oraz należeli do drużyny harcerskiej „Buki”. W maju 1939 r. zdali maturę.

W burzy i we mgle

Marzenia i plany chłopców, związane z przyszłością, brutalnie przerywa wybuch wojny. 6 września harcerze z „Buków” ze swoim drużynowym Zeusem (Leszkiem Domańskim) wyruszają na wschód. Kilka tygodni spędzają w zamieszaniu i chaosie na drogach, gdzie m.in. udzielają pomocy rannym uchodźcom. Potem wracają do okupowanej Warszawy.

Jedną z pierwszych ofiar represji ze strony Niemców jest ojciec Alka - dyrektor fabryki broni, aresztowany, a następnie rozstrzelany w Palmirach w czerwcu 1940 r.

Zespół „Buków” poszukuje „nowych dróg walki” z okupantem. Najpierw wiążą się z lewicową organizacją PLAN (którą opuszczają, gdyż nie mają zainteresowań partyjno-politycznych), potem z akcją Małego Sabotażu, prowadzoną przez podziemną organizację „Wawer”.

Chłopcy zaczynają pracować, by pomóc finansowo swoim rodzicom. Kilku zajmuje się szklarstwem, Zośka zakłada wytwórnię marmolady, Rudy udziela korepetycji, Alek pracuje jako rikszarz, potem na wsi jako drwal. Rozpoczynają także samokształcenie, organizują komplety matematyki i fizyki oraz cykle dyskusji historycznych i światopoglądowych, wstępują też do Szkoły Budowy Maszyn im. Wawelberga.

W służbie Małego Sabotażu

W ramach Małego Sabotażu „chodziło o to, by Niemiec widział i czuł, że pobity kraj nie został pokonany, że go jako okupanta nienawidzi. Chodziło o to, by dręczyć i niepokoić nieprzyjaciela unaocznianiem mu, że istnieją podziemne siły polskie, w każdej chwili gotowe do wyjścia na świat i do odwetu”. Do bardzo efektownych akcji należy także zrywanie ogromnych hitlerowskich flag; w tej czynności prześcigają się Rudy i Alek. Akcjami dowodzi Zośka, komendant jednego z szesnastu rejonów „Wawra”.

Z okazji świąt narodowych - 3 maja i 11 listopada - zorganizowano akcję rozwieszania polskich flag, wypisywano także na murach hasło „Polska zwycięży!”. Wspólne niebezpieczne działania umacniają przyjaźń między chłopcami. Dużym wstrząsem jest dla nich aresztowanie Jacka Tabęckiego, który trafił do Oświęcimia, gdzie wkrótce zginął.

Do najsłynniejszych wyczynów „Wawra” należy odkręcenie przez Alka tablicy z „odpowiednim” niemieckim napisem, zasłaniającej na pomniku Kopernika napis: „Mikołajowi Kopernikowi - Rodacy”.

Wskutek pewnej nieostrożności Alek zmuszony jest do zaprzestania na pewien czas działalności sabotażowej i opuszczenia Warszawy; okres ten spędza w posiadłości krewnych swojej narzeczonej, Basi Sapińskiej.

Zapamiętaj!

Sabotaż - ukryte, zamaskowane działanie mające na celu przeszkodzenie w realizacji jakiegoś planu.

Mały sabotaż - akcja konspiracyjna w czasie okupacji hitlerowskiej w Polsce (1940-1944) polegająca na wypisywaniu antyniemieckich haseł na murach, ośmieszaniu zarządzeń okupanta i dezorganizowaniu jego akcji propagandowych.

Dywersja

Klęskę wojsk niemieckich pod Stalingradem Komenda Sił Zbrojnych w Kraju uznała za odpowiedni czas do nasilenia akcji dywersyjnych. Zośkę, Rudego i Alka oraz część ich kolegów włączono do nowo utworzonych przez kierownictwo Szarych Szeregów - Grup Szturmowych. W noc sylwestrową 1942/1943 Rudy i Zośka biorą udział w pierwszej akcji: wysadzaniu niemieckich pociągów wiozących sprzęt wojenny na front w Rosji.

W jednej z łapanek zostaje zatrzymany Alek, ale udaje mu się uciec z jadącego samochodu. W tym samym dniu Rudy unika aresztowania, zjeżdżając po linie z okna na tyłach domu. Chłopcy z „Buków” ogromną wagę przywiązywali do samodoskonalenia, pracy nad sobą. Dużo mówi się o moralności w walce, o tym, że nie można dopuścić, aby za sprawą wojny stać się równie okrutnym jak okupanci. Być może dlatego Alek nie potrafi pogodzić się z koniecznością zabijania Niemców. Ten problem zburzył jego wewnętrzny spokój.

W jednej z akcji Rudy zostaje ranny, na szczęście rana jest niegroźna.

Zapamiętaj!

Dywersja - działania prowadzone na zapleczu i na tyłach wojska nieprzyjaciela w celu utrudnienia mu prowadzenia akcji na froncie i obniżenia wartości bojowej jego wojsk, działalność partyzancka.

Pod Arsenałem

Gestapo aresztuje komendanta Grup Szturmowych hufca „Praga”, Heńka. W jego notatniku znajdują nazwisko i adres Rudego, który także, w dniu 23 marca 1943 r., zostaje aresztowany. Podczas rewizji znaleziono materiały potwierdzające związek Rudego z organizacją dywersyjną. Chłopiec poddany zostaje straszliwym torturom, ale nie wydaje nikogo. Pada rozkaz, aby bić go aż do śmierci. Już w kilka godzin po zabraniu Rudego przez gestapo jego przyjaciele planują odbicie kolegi. Pierwsza przygotowana akcja nie dochodzi do skutku, bowiem „na górze” nie wyrażono na czas zgody. Kolejna próba ma miejsce 26 marca. Akcją dowodzi komendant warszawskiej chorągwi Szarych Szeregów - Orsza. Zośka, Alek i ich przyjaciele atakują samochód, którym przewożono Rudego i innych więźniów. Akcja ma miejsce w pobliżu budynku Arsenału. Odbicie przyjaciela udaje się; oprócz Rudego uwolnionych zostaje 25 innych osób. Jednak w czasie strzelaniny Alek został ciężko ranny w brzuch. Pomimo przeprowadzonej natychmiast operacji okazuje się, że stan Alka jest beznadziejny. Także potwornie skatowany Rudy nie ma szans na przeżycie. Bardzo cierpi, czeka na śmierć jak na wybawicielkę. Prosi Czarnego Jasia, aby zadeklamował mu Testament mój Słowackiego. Szeptem powtarza za nim fragmenty wiersza.

„Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei

........................

A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,

Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec...”

Rudy i Alek umierają tego samego dnia. W odwet za torturowanie więźniów zapada wyrok na dwóch szczególnie okrutnych gestapowców. W dniu imienin Rudego zostaje zastrzelony oberscharfÜhrer Schultz, w trzy tygodnie później ginie Lange.

Celestynów

W getcie wybucha powstanie, co bardzo porusza młodych konspiratorów; walczącym Żydom przekazano znaczną część posiadanej broni.

Po śmierci przyjaciół Zośka załamuje się psychicznie, traci sens życia, czuje się współodpowiedzialny za cierpienie i śmierć kolegów z organizacji. Wyjeżdża na wieś, gdzie zaczyna spisywać wspomnienia o Rudym - nadaje im tytuł Kamienie rzucone na szaniec. Po jakimś czasie, w nieco lepszej formie, wraca do Warszawy. Otrzymuje Krzyż Walecznych „za wyróżniającą się służbę żołnierską w szeregach wojska w konspiracji”. Pośmiertnie odznaczeni zostają: Alek (dostaje Order Virtuti Militari) oraz Rudy - Krzyż Walecznych.

Zośka dostaje nowe zadanie: trzeba odbić grupę więźniów przewożonych z obozu w Majdanku do Oświęcimia. Na miejsce akcji wybiera Celestynów. Pomimo znacznego spóźnienia pociągu i tego, że w niewielkiej odległości zatrzymał się pociąg pełen niemieckich żołnierzy, plan został zrealizowany, więźniów uwolniono.

Wielka gra

Latem 1943 r. nasilają się akcje dywersyjne. Okupanci czują się w Polsce coraz mniej pewnie.

Policja niemiecka wpada na trop magazynu broni przy ulicy Różanej, w którym znajdują się dwaj młodzi chłopcy, bracia. Starszy z nich, Wróbel, wyprowadza brata na tył domu, sam zaś za pomocą butelki z benzyną i granatu pokonuje pięciu policjantów.

Zośka zostaje dowódcą akcji pod Czarnocinem, która należała do najbardziej pechowych - najpierw w strzelaninie z Niemcami ginie trzech jej uczestników, następnie Zośka spóźnia się, bowiem jadąc do Czarnocina, pomylił drogę i w efekcie, zamiast wysadzić pociąg z amunicją niemiecką, uszkodzono tylko most.

W drodze powrotnej uczestnicy akcji mają wypadek samochodowy - kierowca jest ciężko ranny. W potyczce z Niemcami giną, osłaniając samochód z rannymi, Andrzej Zawadzki, Gruby i Felek Pendelski.

Zośka bardzo przeżywa tę akcję, ma poczucie winy, wydaje mu się, że niepowodzenie było skutkiem niedopatrzeń z jego strony. Pewnego dnia zostaje aresztowany na ulicy, ale udaje mu się połknąć kartkę zawierającą dane do fałszywej karty rozpoznawczej, jaką miał przy sobie, i po tygodniu, dzięki pomocy przyjaciół, opuszcza więzienie.

Młodzi ludzie skupieni w organizacjach podziemnych starają się większą uwagę zwracać na samokształcenie, by „nie tylko pełnić służbę dziś, ale także przygotować się do służby w Polsce jutra”.

Kierownictwo walki konspiracyjnej podejmuje decyzję o likwidacji ponad dziesięciu posterunków żandarmerii niemieckiej. W jednej z tych akcji - we wsi Sieczychy - dowódcą jest Zośka. Atak na posterunek jest doskonale przygotowany i udaje się. W walce ginie tylko jeden człowiek - Zośka, który jako pierwszy wpadł na posterunek.

Tak kończy się „opowieść o ludziach, którzy potrafią PIĘKNIE umierać i PIĘKNIE ŻYĆ”.

Problematyka

W służbie krajowi

Kamienie na szaniec to książka o wielkim patriotyzmie młodych ludzi, którzy w momencie zagrożenia ojczyzny potrafili sprostać potrzebie chwili i chwycili za broń. Dom rodzinny, szkoła, harcerstwo ukształtowały ich charaktery i patriotyzm. Podjęli walkę, aby zachować ludzką godność i tożsamość narodową. Byli zwykłymi młodymi ludźmi, tuż po zdaniu matury, którym przyszło żyć w czasach okrutnych i niezwykłych. Od pierwszych dni okupacji zaczęli szukać sposobów walki z okupantem, wiedzieli, że „Polska przegrała szereg bitew, nie przegrała jednak wojny”. Ich działalność konspiracyjna polegała najpierw na prowadzeniu akcji propagandowych: sporządzali różne napisy, nalepki, rysunki na murach, informujące o tym, że Polska walczy; przeprowadzali akcje gazowania niemieckich lokali, a także sal kinowych, które były miejscem szerzenia niemieckiej propagandy; wybijali szyby u fotografów, którzy wystawiali zdjęcia niemieckich oficerów. W rocznice świąt narodowych zrywali flagi niemieckie, a rozwieszali flagi biało-czerwone; Alek w rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika zdjął z pomnika niemiecką płytę. Ponadto trudnili się kolportażem prasy konspiracyjnej. Oprócz tej zwykłej działalności sabotażowej kończyli szkoły na tajnych kompletach, uczestniczyli w ćwiczeniach wojskowych przygotowujących ich do walki powstańczej z faszystami. W listopadzie 1942 r. od działalności sabotażowej przeszli do akcji dywersyjnych, walka z Niemcami nabrała bardziej ostrego i zdecydowanego charakteru: ich akcje polegały teraz na likwidacji wroga, odbijaniu więźniów z Pawiaka i z transportów idących do obozów koncentracyjnych, brali udział w wysadzaniu mostów i torów kolejowych, którymi szły niemieckie transporty wojskowe na Wschód, likwidowali posterunki żandarmerii niemieckiej.

Samokształcenie i praca nad sobą

Bohaterów Kamieni na szaniec poznajemy w momencie, kiedy są tuż po zdanej maturze, na progu dorosłości. Podczas wspólnych rozmów zastanawiają się nad przyszłością, swój los wiążą z krajem, wiedzą jak wiele pracy potrzebuje państwo, które cieszy się niepodległością zaledwie od dwudziestu lat. Nie wiedzą jeszcze, że służba Polsce będzie od nich wymagać najwyższego poświęcenia, będą dla ojczyzny narażać swoje życie, a często ginąć w walce. Swoją działalność konspiracyjną będą traktować jako zwykłe wypełnianie obowiązków. Ich bohaterska postawa budzi szacunek i podziw. Od najmłodszych lat dom, szkoła, harcerstwo ukształtowały w nich poczucie obowiązku społecznego. Sami byli niezwykli, jednak bliscy i prawdziwi. Chociaż bardzo młodzi, zaskakiwali siłą psychiczną, harcerstwo nauczyło ich ustawicznej pracy nad sobą. Dość wcześnie nauczyli się walczyć ze swoimi słabościami i ograniczeniami: Rudy, kiedy dowiedział się, że tylko on nie umie tańczyć, zaczął ćwiczyć i stał się najlepszym tancerzem w szkole; Zośka bał się wody, szybko jednak przezwyciężył strach i nauczył się pływać, tak że reprezentował „Buki” w zawodach pływackich; Alek, przeważnie niespokojny, rozegzaltowany i rozkojarzony, w chwilach ważnych stawał się opanowany i chłodny. Chłopcy walczyli ze swoimi wadami, rozwijali natomiast zalety charakteru. Natura obdarzyła ich też wyjątkowo: wszyscy odznaczali się niezwykłymi zdolnościami i talentami, byli urodzonymi przywódcami, mieli zacięcie organizatorskie. Do konspiracji wstąpili świadomi zadań, jakie ich czekają. Odważni i nienawidzący Niemców, musieli nauczyć się trzeźwej i realistycznej oceny sytuacji, w chwilach niebezpieczeństwa musieli umieć zachować spokój i rozwagę. Wypracowali w sobie żelazną dyscyplinę i poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, wiedzieli, że jeden błąd może w pewnych okolicznościach kosztować życie wielu ludzi. Praca w konspiracji nie zwalniała ich od nauki: „Ci chłopcy kończyli swe szkoły, i to, na ogół, z dobrymi wynikami”. Mieli poczucie tymczasowości tego co się dzieje, wiedzieli, że muszą się też przygotować do powojennej odbudowy państwa polskiego. Podczas ciągłego zagrożenia i prowadzonej walki ukształtowały się ich charaktery, nauczyli się tłumić zwykły ludzki strach i ból, stali się nieugięci. W czasach pogardy zachowali ludzką godność i wielkość; udowodnili, że życie ludzkie ma sens i jest wartościowe, gdyż nie poddaje się złu. Okres okupacji był czasem wielkiej próby charakterów, oni z tej próby wyszli zwycięsko, pokazali jak można „pięknie umierać i pięknie żyć”.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.