Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Król Maciuś Pierwszy (J. Korczak)

Treść

1.

Król pewnego państwa był bardzo chory i lekarze uważali, że niedługo umrze. Ministrowie spierali się, czy po jego śmierci na tron może wstąpić mały Maciuś, jedyny syn króla. Ministrowie uważali, że jest na to za mały. Kiedy ambasador obcego państwa zagroził wojną, jeśli Maciuś nie zostanie królem, pierwszy minister napisał: „Dobrze, niech będzie wojna”.

2.

Stary król umarł, a Maciusia ogłoszono królem. Było mu smutno po śmierci taty. Żeby mieć rozrywkę, poprosił ministrów o pozwolenie na zabawę w parku. W czasie jednej z takich zabaw spotkał Felka - chłopca, z którym od dawna chciał porozmawiać.

3.

Ponieważ spacery Maciusia wymagały wielu przygotowań, a potem sprawiały sporo kłopotów, zabroniono ich królowi. Poza tym nie miał innych rozrywek, a cały jego dzień wypełniony był obowiązkami urzędowymi. Musiał się też dużo uczyć. Jak tylko poznał litery, napisał list do Felka. Potem przekazał mu go przez ogrodzenie królewskiego ogrodu. Tak nawiązał przyjaźń z Felkiem, który był synem plutonowego straży pałacowej.

4, 5.

Maciuś zwierzał się Felkowi, jak to ciężko i nudno być królem. Nie mógł się nawet swobodnie spotykać ze swoim nowym przyjacielem.

Tymczasem aż trzy państwa wypowiedziały wojnę Maciusiowi. O tej nowinie Maciuś dowiedział się z listu od Felka. Wezwał ministra wojny, który potwierdził tę wiadomość.

Tymczasem ministrowie się posprzeczali. Tylko Maciuś stanął na wysokości zadania i namówił prezesa ministrów, żeby został na stanowisku i zajął się prowadzeniem wojny. Potem pożegnał posłów z krajów, które wypowiedziały mu wojnę. Chciał jednak sam zrobić coś ważnego, a nie tylko czytać o wojnie w gazetach. Dlatego razem z Felkiem uciekł na front.

6, 7.

Chłopcom udało się przedostać do obozu żołnierskiego, a potem wsiąść do pociągu. Maciuś poprosił, żeby Felek nazywał go Tomciem Paluchem, bo nie chciał, by ktoś go rozpoznał.

Żołnierskie życie nie było łatwe - Maciusia bolała głowa, a na dodatek obsiadły go pchły. W pociągu nim i Felkiem zaopiekowali się starsi żołnierze. Razem z nimi oglądali przejazd specjalnego pociągu, w którym jechał minister wojny.

8.

Tymczasem w pałacu działy się niezwykłe rzeczy. Kiedy spostrzeżono ucieczkę Maciusia, uznano, że został zabity lub porwany przez wrogie państwo. Ministrowie uznali, że trzeba to ukryć przed wszyst kimi, wydali rozkaz wykonania dużej porcelanowej lalki identycznej jak Maciuś. Tym sposobem utrzymano wszystko w tajemnicy.

9.

Pierwszy nieprzyjaciel został szybko pokonany, jednak dwaj następni nie czekali długo i zaatakowali wojska króla Maciusia. Sam Maciuś brał udział w bitwie.

10.

Maciuś na własne oczy zobaczył, jak straszna jest wojna. Sam nawet został ranny. Szybko jednak wyszedł ze szpitala, bo bał się, że lekarze domyślą się, kim jest naprawdę.

Felek nie zachowywał się tak dobrze, jak Maciuś się spodziewał. Pił, palił papierosy i lekceważył Maciusia. W wojsku zajmował się rzucaniem bomb z aeroplanów (czyli samolotów).

11.

Zadaniem Maciusia było chodzenie w przebraniu na zwiady. Dzięki niemu żołnierze dowiedzieli się, gdzie wróg ma prochownię, i zniszczyli ją.

12.

Oddział, w którym był Maciuś, dostał rozkaz przerwania frontu. Przy tej operacji Maciuś znalazł się w niewoli. Rozpoznano go jako szpiega. Odbył się sąd polowy, na którym zdecydowano, że jego sprawę trzeba przekazać dalej. Maciusia zamknięto w więzieniu, które zostało zbombardowane. Następnego dnia ocknął się w jakimś nieznanym miejscu.

13.

Okazało się, że to kwatera generała. Ucieczka Maciusia została wykryta, gdy jakiś łobuz stłukł kamieniem porcelanową lalkę, która udawała Maciusia. Felek pomógł w odnalezieniu prawdziwego króla i teraz Maciuś mógł wydać odezwę do swoich żołnierzy, zwołując ich do walki.

Dobrze się wiodło armii Maciusia - jednego z królów pobito, a drugiego wzięto do niewoli. Maciuś uwolnił pokonanego króla.

14.

Następnego dnia zawarto pokój. Maciuś stał się bardzo lubiany. Postanowił zrobić porządek z ministrami. Najważniejszym człowiekiem w pałacu stał się nowy królewski faworyt - Felek.

15.

Na posiedzeniu każdy z ministrów przedstawiał Maciusiowi swoje żale i pretensje. Najbardziej skarżył się minister finansów, który chciał, żeby pokonani królowie zapłacili kontrybucję. Maciuś zdenerwował się i kazał aresztować ministrów, a do pomocy w rządzeniu zaprosił Felka. Wkrótce jednak zorientował się, że sam sobie nie poradzi, i uwolnił ministrów.

16.

Król podzielił się władzą z ministrami - oni mieli się zajmować sprawami dorosłych, a Maciuś miał rządzić dziećmi. Od tej pory został królem Maciusiem Pierwszym - Reformatorem. Jego pierwszym rozkazem było zarządzenie, żeby każdemu dziecku dano czekoladę.

17.

Ministrowie martwili się, że reformy Maciusia będą dużo kosztować. Zdecydowali, że trzeba pożyczyć pieniądze od zagranicznych królów.

18.

Zagraniczni królowie zaprosili w gościnę Maciusia oraz dwójkę jego nowych przyjaciół - Stasia i Helcię, dzieci kapitana. Jechali specjalnym pociągiem królewskim. Za granicą król był przyjmowany bardzo serdecznie. Również drugi z pokonanych władców przyjął go gościnnie. Maciuś poznał wiele niezwykłych osób i widział niespotykane w jego kraju zwierzęta.

19.

Trzeci król przygotował dość skromne powitanie. Pokazał Maciusiowi parlament, opowiedział, jak mu trudno być królem i wprowadzać wszystkie potrzebne reformy. Objaśnił mu, jak w jego państwie działa parlament, i pokazał jego obrady.

20.

Maciuś nie od razu wrócił do kraju. Wypoczywał nad morzem incognito - to znaczy, że nie przyznawał się nikomu, kim jest naprawdę. Przez ten czas Maciuś zastanawiał się, jakie reformy wprowadzić.

21, 22.

Ministrowie jednak nie chcieli dać pieniędzy na zrealizowanie pomysłów Maciusia. Były w kraju pilniejsze potrzeby. Wtedy Maciuś poprosił o pożyczkę trzeciego króla. Ten dał pieniądze, ale postawił warunek - państwo Maciusia musi mieć konstytucję i parlament. Ministrowie zgodzili się, żeby to zorganizować.

Do Maciusia przyjechał poseł króla ludożerców i zaprosił go w gościnę. Król bardzo się do tego pomysłu zapalił, ale ministrowie bali się, że w państwie króla ludożerców ktoś może go zjeść. Mimo to Maciuś pojechał z całą świtą.

23.

Król wysłał na spotkanie Maciusia karawanę, która doprowadziła go na dwór władcy ludożerców. Król Bum-Drum przygotował dla Maciusia różne atrakcje, które jednak nie bardzo mu się podobały - była to na przykład zabawa w strzelanie do córki królewskiej. Ponieważ Maciuś odmówił wzięcia w niej udziału, kapłan ludożerców uznał go za wroga i próbował otruć. Jednak król Bum-Drum uratował go.

24.

Kapłanowi było bardzo przykro. Żeby pocieszyć Maciusia, pokazywał mu różne magiczne sztuczki. Król Bum-Drum dał Maciusiowi dużo złota ze swoich kopalni, a na pożegnanie urządził wielkie święto przyjaźni. Zawarł wtedy z Maciusiem braterstwo krwi. Szczególnie smutne było pożegnanie z małą Klu-Klu, córką króla, która bardzo pokochała Maciusia.

25, 26.

Maciuś wrócił w samą porę, by ogłosić, że w jego państwie rządzi cały naród. Wprowadził też reformy dla dzieci, obdarowując je różnymi prezentami, m.in. lalkami i scyzorykami. Odpowiadał też na prośby dzieci opisane w listach. Była to bardzo ciężka praca.

Maciuś nie chciał, żeby wyrzucano listy do śmieci. Było ich jednak tak dużo, że nie miał siły ich nawet przeczytać. Zdecydował, że listy będą czytać urzędnicy, a jemu przekażą tylko najważniejsze. Poza tym wiele osób przychodziło do niego na audiencje i w ten sposób przekazywało mu swoje prośby.

27.

Podczas jednej z audiencji na salę wtargnął dziennikarz. Zaprosił Maciusia do obejrzenia siedziby gazety. Dziennikarz namówił Maciusia, żeby wprowadził specjalny sejm dla dzieci i w ten sposób dopuścił je do rządów. Dla nich miała też powstać specjalna gazeta. Ministrem od ich spraw miał zostać Felek.

28.

Kraj Maciusia rozwijał się dobrze. Reforma powiodła się i parlament dla dzieci działał tak, jak ten dla dorosłych. Jednak zagraniczni królowie bardzo zazdrościli Maciusiowi. Maciuś pisał do nich listy i prosił, żeby zostali jego przyjaciółmi.

29.

Uznano, że w tej sytuacji trzeba urządzić zjazd królów. Wojna była blisko i trzeba było robić wszystko, żeby do niej nie dopuścić. Niektórzy królowie wymawiali się od udziału w zjeździe. Pisali, że nie chcą być na jednym spotkaniu z ludożercą. Maciuś postanowił zbudować samolot i przelecieć przez pustynię, żeby sprawdzić, czy Bum-Drum przestał zjadać ludzi, tak jak mu to kiedyś obiecał.

30.

Podróż aeroplanem opóźniła się, bo ktoś odkręcił kółko i zakopał je w piasku, żeby samolot nie mógł wystartować. Przypuszczano, że to wina jakiegoś szpiega.

31.

W czasie lotu pilot zabłądził. Musieli awaryjnie lądować w pobliżu oazy, ale tu zaatakowali ich tubylcy. Pilotowi udało się uciec. Wylądowali przed szałasem króla. Tu serdecznym uściskiem powitała Maciusia mała Klu-Klu.

32.

Okazało się, że wrogowie pod wodzą kapłana chcą spalić Bum-Druma. Maciuś strzelił w powietrze. W tej samej chwili pilot krzyknął i padł martwy na ziemię. Murzyni odwiązali od stosu swego króla. Bum-Drum został ocalony. Rano Maciuś odjechał, zabierając ze sobą ciało pilota i szczątki spalonego aeroplanu.

Wszystkie te wydarzenia pomogły Bum-Drumowi spełnić obietnicę i zakazać ludożerstwa. Kapłani przepowiedzieli, że będzie to możliwe, gdy z nieba spadnie wielki ptak, a z niego wyjdzie nowy biały król. Tak właśnie stało się z Maciusiem, gdy wyszedł z rozbitego samolotu.

33.

Po powrocie Maciuś poświęcił cały jeden na zabawę. Przerwało ją dopiero przybycie zagranicznego szpiega, który opowiedział o przygotowaniach pierwszego króla i jego syna do wielkiej wojny. Za namową szefa szpiegów Maciuś wydał rozkaz spalenia fabryki amunicji w ich państwie.

34.

Maciuś starannie zaplanował uroczystości związane ze zjazdem królów. Przygotował zaproszenia dla zagranicznych władców. Przy tej okazji zdemaskowano pomocnika sekretarza stanu, który zamiast zaproszeń chciał wysłać sfałszowane wypowiedzenia wojny.

35.

Przygotowania pochłaniały mnóstwo czasu, wysiłku i pieniędzy. Na dodatek Maciuś stracił zaufanie do dziennikarza gazety dziecięcej - wydawało mu się, że jest on szpiegiem.

36.

Królowie byli zachwyceni wyjątkowym przyjęciem, jakie im przygotował Maciuś. Król Bum-Drum starał się, żeby dzicy królowie zachowywali się jak należy. Biali królowie i tak nie byli zadowoleni, że muszą przebywać z dzikusami.

37.

Zbliżało się uroczyste otwarcie ogrodu zoologicznego. Do klatki ze zwierzętami przysłanymi z kraju Bum-Druma wcisnęła się Klu-Klu, która uciekła z domu, żeby spotkać się z Maciusiem. Maciuś wzruszył się jej poświęceniem. Bum-Drum był z tego powodu tak niezadowolony, że zdecydował się zostawić ją na stałe u Maciusia. Wywołało to radość obojga królewskich dzieci.

Rozmowy ze starym królem wrogiego państwa i ze smutnym królem sojuszników przyniosły dobre rezultaty. Stary król zgodził się oddać Maciusiowi jeden port i odsprzedać mu swoje okręty. Było to - jak powiedział prezes ministrów - wielkie dyplomatyczne zwycięstwo Maciusia.

38, 39.

Maciuś rozchorował się z przemęczenia. Musiał zrezygnować z pełnienia obowiązków, przekazując je zastępcom. Sam wyjechał na wakacje, a towarzystwa dotrzymywała mu Klu-Klu, z którą się świetnie bawił.

Tymczasem Felek zaczął sprawiać kłopoty. Zażądał dla siebie tytułu barona, własnej kancelarii, wysokiej pensji i innych przywilejów. Maciuś na wszystko się zgodził, ale było mu przykro.

40.

Przyjazd do stolicy też nie był miły. Maciuś zobaczył demonstracje robotników, dzieci się skarżyły i zgłaszały rożne niemożliwe do spełnienia żądania.

41.

Obrady parlamentu dziecięcego były bardzo męczące. Każdą uchwałę poprzedzały długie dyskusje. Najwięcej było ich po wystąpieniu Klu-Klu w obronie praw dziewczynek. Doszło nawet do bójki posłów.

42.

Maciuś poczuł się bardzo obrażony, ponieważ niektórzy posłowie z niego żartowali. Wymyślił, że nie będzie już przysłuchiwał się obradom sejmu. Za namową Felka i dziennikarza poszedł jednak na posiedzenie. Przebiegało o wiele lepiej niż poprzednie. Maciuś dowiedział się, że i w innych państwach powstają dziecięce parlamenty. W tych krajach dzieci bardzo chwalą Maciusia jako mądrego reformatora.

43.

Tymczasem doszło do zamieszek, które wszczęli piętnastolatkowie. Nie mieli własnego sejmu, bo nie byli ani dziećmi, ani dorosłymi. Minister oświaty powiedział Maciusiowi, że dzieci nie chcą się już uczyć, bo przez parlament przewróciło im się w głowach. Maciuś wymyślił, żeby dzieciom płacić za chodzenie do szkoły, tak jak dorosłym za chodzenie do pracy. Ale parlament uchwalił coś więcej - od tej pory to dorośli mieli chodzić do szkół, a dzieci przejąć ich obowiązki.

44, 45.

W państwie zapanował nieporządek. Dorośli nawet się cieszyli, ale dzieci nie bardzo umiały pracować.

Klu-Klu zajęła się dziećmi, które przyjechały do Maciusia z jej ojczystego kraju. Te dzieci pomogły wyłapać wilki, które przez niedopatrzenie dziecięcych pracowników uciekły z zoo.

46.

Do Maciusia przyjechał smutny król. Ostrzegał, że dziennikarz i Felek ukrywają przed nim prawdę o tym, co się dzieje w jego państwie. Pokazał mu gazety, w których były opisane konsekwencje nieprzemyślanych decyzji Maciusia. Maciuś przebrał się za zwykłego chłopca i poszedł na zwiady. Dowiedział się, że dzieci wystrzelały cały proch przeznaczony dla wojska. W fabrykach wszystko poniszczono, sklepy opustoszały, w szpitalach umierali chorzy, policja przestała istnieć, a pociągi dawno już nie kursowały.

Maciuś chciał ukarać dziennikarza za kłamstwo i szpiegostwo. Dziennikarz starał się wytłumaczyć, ale uciekł, gdy Felek nazwał go szpiegiem. Po wyjściu dziennikarza Felek się rozpłakał i przyznał do wszystkiego.

47.

Maciuś chciał spotkać się z ministrami. W pałacu nie zastał już smutnego króla, tylko list, w którym król kazał mu wierzyć w swoją przyjaźń nawet wtedy, gdyby wydawało się, że go zdradził.

Tymczasem Felek przyznał, że okłamywał Maciusia i robił wszystko, co kazał mu dziennikarz. Nawet sfałszował odezwę do dzieci całego świata i podpisał ją w imieniu Maciusia. Król wszystko wybaczył przyjacielowi.

48.

Maciuś zastanawiał się wspólnie z ministrami, jak naprawić katastrofalną sytuację, w której znalazł się kraj. Przywrócono normalny porządek rzeczy - dorośli mieli pracować, a dzieci chodzić do szkoły. Zniesiono sejm dziecięcy. Powoli zaczęła się odbudowa fabryk, policji i wojska.

Wtedy wybuchła wojna. Stary król oddał tron młodemu, który natychmiast wtargnął na teren państwa Maciusia. Maciuś wysłał do niego notę, w której napisał, że pragnąłby przerwania wojny.

49.

Syn starego króla nie zgodził się na propozycje Maciusia. Wszyscy obywatele stanęli po stronie swojego króla i powtarzali za nim: „Zwyciężyć albo zginąć”. W końcu w pobliżu stolicy zaczęła się bitwa. Młody król był zdziwiony, że nie wszystko idzie tak łatwo, jak powinno. Dopiero szpieg-dziennikarz wytłumaczył mu, że Maciuś odkrył zdradę i naprawił, co się dało.

Smutny król postanowił pomóc Maciusiowi i pojechał z misją dyplomatyczną do innego króla.

50.

Tymczasem szpieg wykorzystał sfałszowaną odezwę Maciusia do dzieci całego świata. Nawoływano w niej do rewolucji. Dziennikarz pokazał je innym królom i przekonał, że jeśli pomogą Maciusiowi, to ściągną na siebie wielkie kłopoty. Nawet smutny król dał się nabrać.

Przystąpił do wojny, bo uważał, że Maciuś i tak przegra. A takiemu pokonanemu królowi tylko on będzie mógł pomóc.

51.

Maciuś nie wiedział, że smutny król chciał jego dobra, i poczuł się oszukany. Starał się tylko jak najlepiej prowadzić wojsko do bitwy.

52.

Walka był bardzo zacięta. Najgorsze było to, że żołnierzom zabrakło kul i prochu. Mieszkańcy stolicy wywiesili białe flagi na znak, że się poddają. Maciuś z garstką wiernych żołnierzy przygotował się do ostatecznej potyczki.

Miasto wyrzekło się swojego króla. Ludzie pamiętali jego błędy. Poza tym na stolicę wciąż spadały bomby i wszyscy byli przestraszeni. To dlatego wywieszono białe flagi.

Maciuś zabarykadował się w domku dzikich zwierząt. Młody król chciał go zabić, ale smutny król przekonał go, że wystarczy wziąć Maciusia do niewoli. Młody król zgodził się, ale wymyślił, że Maciuś ma być poprowadzony na egzekucję, a dopiero w ostatniej chwili ułaskawiony. Wtedy wszyscy zobaczą, że Maciuś nie jest żadnym bohaterem, a tylko przestraszonym dzieckiem.

53.

Maciuś bardzo cierpiał w niewoli. Martwił się o swoich przyjaciół - Klu-Klu i Felka. Wobec żołnierzy starał się jednak zachowywać dzielnie. Dumnie wysłuchał aktu oskarżenia i stwierdził, że były w nim same kłamstwa. Oskarżenie poparto zeznaniami szpiega-dziennikarza. Maciuś nawet się nie bronił, bo widział, że w tym sądzie sprawiedliwość nie była najważniejsza. Do końca zachowywał się z godnością. Spokojnie przygotowywał się na śmierć i tak samo spokojnie słuchał ułaskawienia - wyroku zesłania na bezludną wyspę.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.