Przejdź na stronę główną Interia.pl
Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Zakopane, jakiego już nie ma

Przełom XIX i XX wieku to dla Zakopanego czas rozkwitu życia kulturalnego i społecznego. To właśnie wtedy do miasta chętnie przybywali artyści poszukujący inspiracji, którą odnajdywali w góralskim folklorze.

Zakopane, jakiego już nie ma
Źródło: 123RF/Picsel

Karol Szymanowski

Kompozytor przyjechał do Zakopanego po I wojnie światowej i odtąd odwiedzał je regularnie. W 1930 roku postanowił zamieszkać tam na stałe. W swoim domu często gościł rodzinę i przyjaciół, do których należał m.in. Witkacy. Relacja między artystami była na tyle serdeczna, że poświęcali sobie nawzajem swoje utwory: Witkacy malował portrety Szymanowskiego, a Szymanowski poświęcił Witkacemu jedną ze swoich kompozycji. W jego domu zawsze można było usłyszeć gwar rozmów, dziecięce śmiechy i dźwięki płynące z pianina stojącego w pokoju kompozytora.

Witkacy_Karol_Szymanowski_1930
Portret Karola Szymanowskiego. Witkacy, 1930

Szymanowski był niezwykle zafascynowany góralskim folklorem oraz obyczajami panującymi na Podhalu. Chętnie chodził na wesela swoich przyjaciół, uwielbiał góralską muzykę, z której zresztą czerpał inspirację do własnych dzieł.  Podhalańskie wpływy w twórczości Szymanowskiego prezentują m.in. balet-pantomima „Harnasie” czy „Pieśni kurpiowskie”.

Zobacz najnowsze artykuły