Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Dziewczynka z zapałkami (H. Ch. Andersen)

Dziewczynka z zapałkami (H. Ch. Andersen)

Bohaterka: mała, biedna, zziębnięta dziewczynka, sprzedająca zapałki na ulicy.

Czas akcji: sylwester, 31 grudnia, ostatni dzień roku.

Miejsce akcji: ulica dużego miasta.

Narrator: występuje w trzeciej osobie, zna fakty, myśli głównej bohaterki, nawet jej marzenia.

Plan wydarzeń

1. Smutny los małej dziewczynki - sprzedaż zapałek w mroźną, zimową noc.

2. Marzenia.

3. Śmierć dziewczynki z powodu zamarznięcia.

Treść

Sylwester. Biedna dziewczynka sprzedawała na ulicy zapałki. Było bardzo zimno, padał śnieg. Dziecko było bose i nędznie ubrane, głodne i przemarznięte. Nic jeszcze nie sprzedało i bało się wracać do domu, bo ojciec zbiłby dziewczynkę za to, że nic nie zarobiła. W domu też panowała bieda, głód i chłód.

Z innych, jasno oświetlonych domów rozchodziły się smakowite zapachy świątecznych potraw.

Dziewczynka usiadła pod murem. Skuliła się i, aby się rozgrzać, zapaliła jedną zapałkę. W jej płomieniu pojawił się piec, którego ciepło rozgrzało ją, ale wkrótce wraz ze zgaśnięciem płomienia zapałki piec zniknął.

Zapaliła drugą zapałkę i ujrzała pięknie nakryty i zastawiony stół świąteczny ze smaczną nadziewaną gęsią pośrodku. Stół też po chwili zniknął. Zapaliła kolejną zapałkę i ujrzała przepiękną choinkę, sięgającą aż do sufitu. Choinka, podobnie jak poprzednie rzeczy, znikła wraz ze zgaśnięciem zapałki.

Dziewczynka zapaliła jeszcze jedną zapałkę i ukazała się jej ukochana babcia. Chcąc, aby babcia pozostała dłużej, zapaliła wszystkie zapałki naraz. Babcia przytuliła dziewczynkę i uniosła wysoko do nieba.

Rankiem przechodnie znaleźli ciało małej zamarzniętej dziewczynki. Było im jej bardzo żal.

Powiastka pouczająca

Dziewczynka w tę ostatnią noc w roku marzyła o bardzo prozaicznych rzeczach: o tym, by było jej ciepło i by nie była głodna, ale także o czymś więcej: o radości świąt i cieple rodzinnego, domowego ogniska.

Miała dość nędzy i cierpienia, prosiła więc babcię: „Zabierz mnie ze sobą”. Wiedziała, że babcia zaprowadzi ją do lepszego świata, tam, gdzie będzie szczęśliwa i kochana.

Baśń wzrusza nas i zarazem pobudza do myślenia oraz zastanowienia się nad losem małej dziewczynki, naszej rówieśnicy. Jest to bardzo smutna opowieść. Smutne jest życie małego dziecka w wielkim mieście: samotna, wiecznie głodna, bita i wypędzana z domu, niekochana przez nikogo, z wyjątkiem babci, która już zmarła. Nie ma szansy na lepsze życie, na normalny dom, szkołę, wykształcenie. Jedynym wybawieniem od cierpienia jest śmierć. Smutna jest nie jej śmierć, lecz ciężkie życie. Śmierć nie jest tragedią, a ukojeniem, przejściem do lepszego świata.

Baśń jest oskarżeniem skierowanym przeciwko światu dorosłych, odpowiedzialnych za losy dzieci. Oskarża nie tylko rodziców, bo ci nie zawsze mogą dać sobie radę w borykaniu się z życiem, ale wszystkich, którzy są odpowiedzialni za ludzkie losy, którzy stwarzają takie, a nie inne warunki do życia.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.