Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Patyki i patyczki (ks. J. Twardowski)

Patyki i patyczki (ks. J. Twardowski)

Jest to zbiór szesnastu krótkich tekstów pisanych wierszem lub prozą, które opowiadają o Panu Bogu, o tym, że Bóg kocha wszystkich ludzi, i o tym, jak powinniśmy się zachowywać, żeby się za tę miłość odwdzięczyć.

W kropki zielone

W pierwszej strofie utworu postać mówiąca zwraca się do odbiorcy z apelem: „Nie malujcie Matki Bożej (...) tylko na niebiesko i różowo”. Taki sposób Jej przedstawiania wyraźnie nie podoba się osobie wypowiadającej. Wyraża to w słowach: „ni to ni owo”.

W drugiej strofie uzasadnia swoje stanowisko. Mówi, że w stajence betlejemskiej było tyle kolorów. Wymienia złote niebo, białe anioły, pstrokatych pastuszków.

W strofie trzeciej dodaje zdanie od siebie, mówiąc: „założę się, że ktoś świece zapalił przed brązowym żłobkiem”. Porównuje je do czerwonej lampki w kościele.

Strofa czwarta kontynuuje ten malarski opis. Pojawiają się: osiołek o czarnych kopytkach, wół w fioletowym cieniu, święty Józef, rudzi prorocy.

W piątej strofie przytoczono słowa małego Jezusa, który patrząc na Matkę, myśli:

„lepiej ci w zwykłej szarej bluzce

w kropki zielone”.

Mały Pan Jezus myśli tak, ponieważ tak ubierają się zwyczajne mamusie, a on jest przede wszystkim maluchem, który potrzebuje matczynej czułości, miłości i opieki. Trudno przytulić się do Matki Boskiej, która wygląda jak na obrazach czy w szopce. Łatwiej, kiedy wygląda jak mama każdego z nas.

Poszczególnym strofom można nadać następujące tytuły: I - „Wskazówki dla malarza”, II - „Kolorowe Betlejem”, III - „Blask świec”, IV - „Ruch i gwar”, V - „Mamusia”.

Postać mówiącą w utworze trudno jest jednoznacznie określić. W trzeciej strofie pojawia się czasownik „założę się”. W zestawieniu z potocznym wyrażeniem „ni to ni owo” prowadzi to do wniosku, że w utworze wypowiada się zwykły prosty człowiek. Plastyczność opisu, dokładne określenie kolorów może wskazywać na artystę malarza. Porównanie „świece zapalił (...) jak czerwoną lampkę przed Bogiem” na księdza.

Cechą charakterystyczną tego utworu jest jego obrazowość, plastyczność. Czytelnik z łatwością wyobraża sobie wnętrze stajenki betlejemskiej. Ten efekt osiągnięto dzięki licznym epitetom, np.: „z niebieskimi oczami”, „brązowym żłobkiem”, „złotego nieba”, „w fioletowym cieniu”, „w srebrnym strumieniu”.

Wiersz jest zbudowany z pięciu cztero- i trzywersowych strof. Długość wersów jest różna: od 5 do 14 sylab. W utworze występuje niewiele rymów (w mniej niż połowie wersów). Mają nieregularny układ. Są to rymy dokładne, np. progiem - Bogiem, cieniu - strumieniu.

Jest to wiersz o potrzebie tolerancji. Każdy ma prawo być inny, może się inaczej ubierać, myśleć, mówić. To dlatego w pierwszej strofie pojawiają się słowa:

„Nie malujcie Matki Bożej (...)

stale tylko na niebiesko i różowo”.

Róża

Wiersz, w którym opisano zwyczajne, proste rośliny i „wystrojoną” różę. Gdy Matka Boska dostaje różę, Józef się dąsa, że ludzie nie zauważyli zwyczajnych, mniej kolorowych kwiatków, które są tak samo ważne i ładne.

Zima uczy nowych słów

W utworze została opisana krótka historyjka, mówiąca o tym, że zimą można robić mnóstwo ciekawych rzeczy, na przykład uprawiać sporty zimowe, i że dzięki temu można się nauczyć wielu nieznanych dotąd słów.

Cud

Krótka historyjka, mówiąca o jedzeniu, jakie niesie się w koszyczku wielkanocnym do poświęcenia. Jedzenie jest cudem, ponieważ dzięki niemu dzieci rosną, są zdrowe i szczęśliwe.

Nieśmiały cud

Wiersz przestawia historyjkę opisującą cud w Kanie, polegający na rozmnożeniu chleba i ryb. Cud ten był „nieśmiały”, ponieważ zauważono go dopiero wtedy, gdy wszyscy się już najedli - dopiero wtedy okazało się, że malutka ilość jedzenia wystarczyła, by nakarmić pięć tysięcy ludzi.

Po raz pierwszy w kościele

Opowieść o niewierzącym chłopczyku, Mateuszu, który nigdy nie chodził do kościoła, ponieważ nie chodzili tam jego niewierzący rodzice. Nie chodził także na lekcje religii w szkole i nic nie wiedział o Bogu. Pewnego dnia chłopiec wszedł do kościoła, ponieważ się zmęczył i chciał odpocząć w chłodnym miejscu. Najpierw kościół był pusty, ale potem zaczęli przychodzić ludzie. Mateusz zobaczył, że wszyscy klękają i każdy z kimś rozmawia. Chłopiec się zdziwił, bo nie wiedział, że ta rozmowa to modlitwa, i zaczął się zastanawiać, z kim rozmawiają ci ludzie. W ten sposób zaczął wierzyć w Boga, ponieważ uwierzył, że rzeczywiście z kimś rozmawiali.

Lubić

Wiersz przedstawia zabawną, krótką historyjkę o dziewczynce, która pomyślała, że skoro Bóg przykazał kochać bliźniego swego, to znaczy, że trzeba każdego kochać. I zaczęła się zastanawiać, czy ci, którzy muszą ją kochać, także choć trochę ją lubią - bo to już nie zostało nakazane.

Tylko o sobie

Historyjka o dziewczynce, która była bardzo samolubna. Bardzo długo rozmawiała przez telefon z koleżanką, cały czas opowiadając tylko o sobie. W międzyczasie nie dodzwonili się chory wujek, smutna ciotka, zdenerwowany dziadek, uprzejmy hydraulik i uczynna sąsiadka, a pies stał w przedpokoju i czekał, kiedy zostanie wyprowadzony na dwór.

Zakochani

Wiersz księdza Twardowskiego mówi, że od ludzi zakochanych można się bardzo wiele nauczyć. Zakochani są dla siebie mili, uczynni i dobrzy, a to jest bardzo ważne i w tym trzeba ich naśladować.

Niespodzianka

Króciutki, bardzo zabawny wierszyk o dziadku, który usiadł na własnej sztucznej szczęce i myślał, że ktoś go ugryzł w pupę.

Sześć listków

Krótki wierszyk o wujku, który chciał się powiesić, bo wydawało mu się, że cały świat jest czarny i brzydki. W ostatniej chwili zobaczył niebieski kwiatek przylaszczki i zmienił zdanie, bo zrozumiał, że jednak nie wszystko jest brzydkie i ponure.

Patyki i patyczki

Opowieść o pożarze pewnego domu, w którym mieszkało mnóstwo ludzi. Każdy wyniósł z płomieni to, na czym najbardziej mu zależało - na przykład chuda pani klatkę z papużkami, wytworna dama - kapelusz z woalką, narzeczony - ciotkę narzeczonej, profesor - żółwia. Mały chłopczyk zaś uratował swoją kolekcję patyków i patyczków. Dla niego najcenniejsze było to, co dla innych nie miało żadnego znaczenia.

Niewidzialne ręce

Krótka historyjka o tym, jak z drugiego piętra pewnego bloku wypadł mały chłopiec. Wszyscy ludzie, którzy to widzieli, byli przerażeni. Jednak chłopcu nic się nie stało. Zapytano go, jak to się stało, a on odpowiedział, że Matka Boska trzymała go za głowę i dlatego spadał wolno.

Plastykowe serce

Opowieść o chorej dziewczynce, która modliła się do Matki Boskiej, trzymając w rączce plastykowe, czerwone serduszko. Chciała najpierw, żeby serduszko powiesić w kościele przy obrazie Matki Boskiej, ale ksiądz pokazał jej, że serduszko może pomóc w modlitwie. Kiedy przeniesiono ją do większego szpitala, po drodze zgubiła serduszko i bardzo z tego powodu rozpaczała. Ksiądz poszukał serduszka na drodze, którą jechała, i udało mu się je odnaleźć. Wtedy powiesił je w kościele przy obrazie.

Po kilku latach serduszko zauważyła jakaś wytworna pani i zdziwiła się, dlaczego przy obrazie wisi taka brzydka rzecz. Nie znała prawdziwej wartości czerwonego serduszka.

Czy wiesz, że...

Wiersz o tym, jak wiele można usłyszeć, przyglądając się przyrodzie. Każde zwierzę wydaje inny dźwięk. A kura jest pobożnym ptakiem, ponieważ jej ślady wyglądają tak, jakby stawiała na ziemi małe krzyżyki.

Czy to prawda?

Zabawna historyjka o psie, który był tak mądry, że wysyłano go po zakupy z koszyczkiem przywiązanym do szyi. Sam przynosił sobie od rzeźnika kości. Pewnego dnia zamiast kości przyniósł pięć złotych reszty. Okazało się, że w sklepie poprosił o kaszankę, ponieważ była tańsza.

Zobacz podobne opracowania

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.