Sporadyczna nieobecność to nie kłopot, ale częste opuszczanie lekcji szybko utrudnia systematyczną naukę. Dane dotyczące polskich piętnastolatków pokazują, że problem dotyczy nie tylko całych dni poza szkołą, ale też pojedynczych zajęć i spóźnień. Ważne są także jasne zasady kontaktu rodziców ze szkołą oraz terminowe usprawiedliwianie absencji.
Frekwencja nie jest wyłącznie rubryką w dzienniku elektronicznym. Od niej zależy, czy uczeń uczestniczy w kolejnych etapach omawiania materiału, zna wymagania nauczyciela i może na bieżąco pytać o niezrozumiałe zagadnienia. Gdy nieobecności powtarzają się regularnie, zaległości narastają.
Dane z badania PISA 2025 wskazują, że 31 proc. polskich piętnastolatków opuściło przynajmniej jeden cały dzień nauki w ciągu dwóch tygodni poprzedzających badanie. 41 proc. uczniów deklarowało opuszczenie pojedynczej lekcji, a do spóźnień przyznało się 61 proc. badanych. W przypadku spóźnień wynik był wyższy od wskazywanej średniej unijnej, która wyniosła 51 proc.
Takie statystyki nie wyjaśniają indywidualnych powodów nieobecności. Mogą one wynikać z choroby, sytuacji rodzinnej czy trudności z dojazdem. Pokazują jednak skalę zjawiska i przypominają, że regularne uczestnictwo w zajęciach ułatwia systematyczną naukę, zwłaszcza w przedmiotach, w których kolejne tematy opierają się na wcześniejszej wiedzy.
W szkolnej praktyce szczególne znaczenie mają nieobecności nieusprawiedliwione. Nie istnieje jeden identyczny dla każdej placówki próg, który automatycznie opisuje sytuację ucznia, ponieważ szczegółowe zasady są zapisane także w statutach szkół. Warto więc zaglądać do tego dokumentu i sprawdzać m.in. termin oraz sposób przekazywania usprawiedliwień.
Przekroczenie połowy nieusprawiedliwionych zajęć może uruchomić procedury związane z egzekwowaniem obowiązku szkolnego. Duża liczba absencji może też prowadzić do problemów z klasyfikacją z konkretnego przedmiotu, jeśli nauczyciel nie ma podstaw do ustalenia oceny. Długotrwała nieobecność może uniemożliwić rzetelne sprawdzenie postępów ucznia.
Najlepiej reagować, zanim zaległości staną się trudne do odrobienia. Po powrocie do szkoły warto ustalić z nauczycielami zakres materiału, terminy zaliczeń i kolejność pracy. Pomocne może być rozpisanie zadań na kilka dni, zamiast próby nadrobienia wszystkich przedmiotów jednego wieczoru.
Według nowych zasad przy usprawiedliwianiu absencji rodzic lub opiekun powinien wskazać ogólną przyczynę nieobecności. Nie oznacza to konieczności przekazywania szczegółów dotyczących zdrowia czy rodzinnych spraw ucznia. Krótka informacja, na przykład o chorobie albo sprawach rodzinnych, może wystarczyć, o ile jest zgodna z zasadami obowiązującymi w danej szkole.
Jasna i szybka komunikacja pomaga uniknąć nieporozumień. Rodzic powinien sprawdzić, czy statut określa konkretny termin na usprawiedliwienie oraz czy należy zrobić to przez dziennik elektroniczny, w formie pisemnej czy w inny przyjęty sposób. W przypadku ucznia pełnoletniego znaczenie mają również zasady dotyczące samodzielnego usprawiedliwiania nieobecności. Im wcześniej szkoła, uczeń i rodzic rozmawiają o absencjach, tym łatwiej ustalić rozsądny plan powrotu do obowiązków.
Źródło: bryk.pl, ibe.edu.pl