Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Mała księżniczka (F. H. Burnett)

Mała księżniczka (F. H. Burnett)

Bohaterowie

Sara Crewe: główna bohaterka, córka kapitana Ralfa Crewe. Sara jest dziewczynką o niezwykłej urodzie: „była osóbką smukłą, zgrabną, jak na swój wiek dość wysoką; twarzyczkę miała bystrą i miłą, włosy gęste, krucze, sfalowane nad samym czołem; duże, przedziwne jej oczy przysłonięte były długimi czarnymi rzęsami, a choć ich szarozielony kolor nie zachwycał jej samej, prawdziwie urzekał wielu ludzi”.

Sara jest osobą skromną, miłą i życzliwą. Łagodnie odnosi się do tych, którym inni dokuczają. Dlatego zaprzyjaźnia się z Ermengardą i Becky. Nie ocenia nikogo według jego zamożności. Sama też nie przechwala się swoim bogactwem.

Jest bardzo mądra i łatwo przychodzi jej uczenie się. Bardzo lubi czytać, zwłaszcza książki historyczne. Obdarzona jest dużą wyobraźnią. To pomaga jej przetrwać trudne chwile. Gdy spotyka ją zło i okrucieństwo ze strony panny Minchin, nie załamuje się. Ciągle wyobraża sobie, że jest księżniczką. Stara się też zachować jak księżniczka - czyli z godnością i szlachetnością. Jej dobroć i wytrwałość zostają nagrodzone.

Kapitan Ralf Crewe: ojciec Sary. Zamożny człowiek, który najbardziej na świecie kocha swoją córkę.

Panna Maria Minchin: przełożona pensji. Kobieta surowa i zła. Najważniejsze dla niej są pieniądze - gdy Sara jest bogata, traktuje ją zupełnie wyjątkowo. Gdy jej ojciec umiera, nie zostawiając pieniędzy, stara się wyzyskać i wykorzystać dziewczynkę, nie okazując jej litości.

Amelia Minchin: siostra Marii. Osoba zastraszona. Nie ma własnego zdania i pozwala siostrze robić to, na co ma ochotę.

Lawinia Herbert: jedna z uczennic. Pochodzi z bogatej rodziny. Zazdrości Sarze jej wysokiej pozycji. Jest wobec niej złośliwa, a gdy Sara traci wszystko - także okrutna.

Ermengarda Saint John: jedna z uczennic, przyjaciółka Sary. Niezbyt bystra, ale ma dobre serce.

Becky: posługaczka na pensji panny Minchin. Szanuje Sarę nawet wtedy, gdy panna Minchin zabiera jej wszystko i odsyła ją na poddasze.

Lottie: uczennica, bardzo mała (ma tylko cztery lata). Bardzo tęskni za mamą, która nie żyje. Często płacze. Udaje się ją uspokoić tylko Sarze, która postanawia być mamą Lottie „na niby”.

Pan Carrisford: przyjaciel kapitana Crewe. Był ciężko chory, gdy ojciec Sary umierał, i nie mógł mu pomóc. Gdy wyzdrowiał, przez dwa lata prowadził poszukiwania Sary. Jest dobrym, uczciwym, wrażliwym człowiekiem.

Ram Dass: hinduski służący pana Carrisforda. Obmyśla sposób przyozdobienia pokoju Sary i uprzyjemnienia jej ciężkiego życia.

Czas akcji: XIX wiek, akcja obejmuje sześć lat.

Miejsce akcji: Anglia - Londyn.

Plan wydarzeń

1. Przybycie kapitana Crewe z Indii do Londynu.

2. Oddanie Sary na pensję do panny Minchin.

3. Lalka Emilka jako prezent pożegnalny.

4. Wysoka pozycja Sary wśród innych uczennic.

5. Nowe przyjaciółki Sary - Ermengarda i Lottie.

6. Współczucie Sary dla posługaczki Becky.

7. Przygotowania do uroczystej ceremonii jedenastych urodzin Sary.

8. Tragiczna wiadomość o śmierci kapitana Crewe.

9. Zmuszenie Sary do wypełniania zadań posługaczki.

10. Smutne życie Sary na poddaszu.

11. Spotkania z Ermengardą i Lottie.

12. Kolejny mieszkaniec poddasza - szczur Melchizedek.

13. Pojawienie się w sąsiedztwie przybysza z Indii.

14. Spotkanie z Ram Dassem i jego małpką.

15. Poszukiwania prowadzone przez pana Carrisforda.

16. Spotkanie z małą żebraczką i okazanie jej współczucia.

17. Dramatyczny wieczór na poddaszu.

18. Miłe przebudzenie w pięknie przyozdobionym pokoju na poddaszu.

19. Poprawa losu Sary dzięki pomocy nieznanego opiekuna.

20. Kolejna ucieczka małpki Ram Dassa.

21. Odniesienie małpki i odkrycie prawdy.

22. Opuszczenie pensji panny Minchin przez Sarę i Becky.

Treść

„Sara”

Bohaterką powieści jest Sara, córka kapitana Crewe. Jej ojciec, bardzo zamożny człowiek, umieścił ją na pensji panny Marii Minchin w Londynie. Sara rozumiała, że nie może zostać wraz z ojcem w Indiach, gdzie klimat był nieodpowiedni dla dzieci. Bardzo jednak bała się rozstania. Jej matka nie żyła od dawna, a ojciec był dla niej najbliższą osobą.

Żeby osłodzić córce rozstanie, kapitan kupił jej niezwykłą porcelanową lalkę. Sara nazwała lalkę Emilką i stwierdziła, że będzie ona jej przyjaciółką. Ojciec kupił dla lalki wiele kosztownych strojów, żeby tylko sprawić przyjemność Sarze.

Pożegnanie było bardzo trudne. Sara starała się jednak zachować dzielnie. Nie chciała, żeby ojciec się martwił.

„Lekcja francuskiego”

Na pensji panny Minchin Sara, jako najbogatsza uczennica, miała specjalne przywileje. Mieszkała w oddzielnym pokoju i miała własną pokojówkę, Mariettę. Panna Minchin chciała z Sary zrobić swoją pokazową uczennicę.

Właścicielka pensji posłała Sarę na lekcje francuskiego. Nie dała dziewczynce dojść do słowa, więc nie wiedziała, że Sara biegle posługuje się tym językiem, ponieważ jej matka była Francuzką. Dopiero przy nauczycielu Sara mogła wyjaśnić, że zaszło nieporozumienie. Jej płynna znajomość francuskiego zrobiła wielkie wrażenie na wykładowcy i pozostałych uczennicach. Tylko panna Minchin czuła się urażona.

„Ermengarda”

Sara szybko zaprzyjaźniła się z jedną z najmniej pojętnych uczennic, Ermengardą Saint John. Inne dziewczynki wyśmiewały się z niej, ale Sara okazała jej współczucie. Zauważyła, że Ermengarda jest nieśmiała i nie ma żadnej bliskiej koleżanki. Zaprosiła ją więc do swego pokoju i pokazała jej Emilkę. Zwierzyła się jej też ze swojej tęsknoty za tatusiem. Na koniec obiecała, że będzie pomagać jej w lekcjach.

„Lottie”

Przez kilka lat Sarę traktowano na pensji niczym księżniczkę. Panna Maria Minchin chciała przypodobać się swojej najbogatszej wychowance i zapewniała jej wszelkie luksusy. Mimo to Sara nie była osobą rozpieszczoną, ale wręcz przeciwnie - wrażliwą i życzliwą wobec innych. Cały czas tęskniła za tatusiem. Żeby sobie z tym poradzić, nieustannie sobie coś wyobrażała.

Inne uczennice czasem się z niej wyśmiewały. Szczególnie źle wyrażała się o niej Lawinia, która zazdrościła Sarze. Przed jej przybyciem sama była pokazową wychowanką.

Sara była dla wszystkich uprzejma i miła. W przeciwieństwie do Lawinii nigdy się nie wywyższała ani nikomu nie dokuczała. Potrafiła się też zaopiekować kapryśną czteroletnią Lottie, która od tej pory uważała ją za swoją przybraną mamę.

„Becky”

Sara zachowywała się uprzejmie i życzliwie także wobec osób uboższych od siebie. Współczuła swojej rówieśniczce, służącej Becky, która musiała ciężko pracować na pensji panny Minchin.

Gdy pewnego dnia znalazła Becky śpiącą na fotelu w jej pokoju, nie rozgniewała się, tylko przyniosła dziewczynce trochę ciasta, a przede wszystkim porozmawiała z nią i obiecała, że będzie na nią czekać i opowiadać jej bajki.

„Kopalnie diamentów”

Ojciec Sary napisał do niej, że za radą przyjaciela zainwestował w kopalnie diamentów. Ta wiadomość natychmiast rozeszła się po szkole, wzbudzając powszechną zazdrość uczennic. Zwłaszcza Lawinia wykorzystywała każdą okazję, by wyśmiewać się z Sary, nazywając ją „księżniczką”.

Kilka dni przed swymi jedenastymi urodzinami Sara otrzymała kolejny list od ojca, który pisał w nim o swojej miłości i tęsknocie za córką. Opisywał też lalkę, którą kupił dla niej na urodziny. Samo przyjęcie urodzinowe zostało zorganizowane z wielkim rozmachem. Sara jednak najbardziej ucieszyła się z nieporadnie wykonanej poduszeczki na szpilki - prezentu od Becky.

„Jeszcze o kopalniach diamentów”

Dzień urodzin Sary rozpoczął się uroczyście od wniesienia wszystkich prezentów do sali szkolnej. Panna Minchin przygotowała nawet odpowiednie na tę okazję przemówienie. Po jej wyjściu dziewczynki zaczęły rozpakowywać prezenty Sary. Potem przyszła pora na podwieczorek.

Uroczystość zakłóciło przybycie pełnomocnika kapitana Crewe, pana Barrowa. Przekazał on pannie Minchin przykrą wiadomość - kapitan Crewe zbankrutował i zmarł, nie zostawiając żadnych pieniędzy.

Panna Minchin wpadła w złość. Chciała natychmiast wyrzucić Sarę na ulicę, ale za radą pana Barrowa postanowiła zatrzymać ją na pensji jako posługaczkę. Pełna wściekłości i rozgoryczenia odnalazła bawiącą się dziewczynkę i przekazała jej wiadomość. Nie obchodziło jej cierpienie Sary, a tylko to, że nie zapłacono ostatnich rachunków za jej pobyt na pensji.

Sara z dnia na dzień została pozbawiona wszystkiego. Musiała przeprowadzić się do pokoiku na poddaszu. Wolno jej było zabrać tylko czarną, zbyt małą sukienkę oraz Emilkę. Wszystkie inne rzeczy zabrała jej panna Minchin.

„Na poddaszu”

Sara nie miała już prawa przychodzić na lekcje. Teraz musiała uczyć młodsze dziewczynki. Wykorzystywano ją także do pracy w kuchni. Im bardziej Sara się starała, tym gorzej traktowała ją panna Minchin i kucharka. Inne dziewczynki odsunęły się od niej. Tylko Becky pozostała jej przyjaciółką.

Ermengarda natomiast nie rozumiała, co stało się z Sarą. Sarze wydawało się, że także ona nią pogardza. Tymczasem Ermengarda czuła się bardzo osamotniona bez Sary. Pewnego wieczoru zdobyła się na odwagę i weszła na poddasze do pokoiku Sary. Dziewczynki wyjaśniły sobie wszystkie nieporozumienia i odnowiły swoją przyjaźń.

„Melchizedek”

Także Lottie pomagała Sarze, ponieważ nadal traktowała ją jak przybraną mamę. Pewnego dnia przyszła do niej na poddasze. Sara nie chciała, żeby dziewczynce było przykro z powodu brzydoty i nędzy jej pokoju. Dlatego opowiedziała Lottie, jakie zmiany można w nim wprowadzić. Obie wyobraziły sobie taki upiększony pokój i to poprawiło im nastrój.

Gdy Lottie odeszła, Sara usłyszała chrobotanie. Był to inny mieszkaniec tego poddasza - szczur. Sara nadał mu imię Melchizedek i zaczęła go karmić okruszynami chleba.

„Przybysz z Indii”

Sara powoli wyrastała ze swoich starych sukienek. Ponieważ nie mogła kupować nowych, zaczęła wyglądać jak nędzarka. Któregoś dnia zdarzyła jej się z tego powodu bardzo przykra sytuacja - jedno z dzieci mieszkających w sąsiedztwie dało jej jałmużnę, jakby Sara była żebraczką. Sara nie chciała zrobić przykrości dziecku i wzięła pieniążek.

Chłopiec należał do rodziny, którą Sara bardzo się interesowała. Również dzieci państwa Carmichael zainteresowały się Sarą i wkrótce poznały jej historię.

Tymczasem do sąsiedniej kamienicy wprowadził się człowiek, który właśnie powrócił z Indii. Sara uważnie przyglądała się wnoszonym sprzętom, które bardzo przypominały jej przedmioty znajdujące się kiedyś w jej rodzinnym domu.

„Ram Dass”

Jedyną korzyścią z mieszkania na poddaszu była możliwość oglądania pięknych zachodów słońca. Pewnego dnia przy tej okazji Sara zobaczyła Hindusa wyglądającego przez okno sąsiedniej kamienicy. Był to służący pana z Indii. Szybko go poznała, gdy któregoś dnia uciekła mu małpka. Hindus zapytał Sarę o zgodę i przeszedł po dachu przez okno do jej pokoju, gdzie ukryło się zwierzątko. Podziękował za oddanie zguby i powiedział, że nazywa się Ram Dass.

„Po drugiej stronie ściany”

Sara często myślała o panu mieszkającym w sąsiedniej kamienicy. Nie przypuszczała jednak, że to on właśnie był niegdyś tym przyjacielem kapitana Crewe, który zaproponował jej ojcu wykupienie kopalni diamentów. Nazywał się Carrisford i przyjechał do Anglii tylko po to, by odnaleźć Sarę Crewe i oddać jej należną część majątku. Nie zdawał sobie nawet sprawy, że dziewczynka, której szuka w całej Europie, mieszka tuż za ścianą.

„Mała żebraczka”

Był wyjątkowo chłodny i brzydki zimowy dzień. Sara była głodna, bo nie dostała od rozgniewanej kucharki obiadu. Szła właśnie po zakupy, gdy pod stopami dostrzegła sześciopensową monetę. Poszła w kierunku piekarni, żeby kupić coś do jedzenia. Na schodach zobaczyła wygłodniałą małą żebraczkę. Oddała jej prawie wszystkie bułki, które kupiła za znalezione pieniądze.

Właścicielka piekarni widziała wszystko przez okno. Wzruszyła się dobrocią i poświeceniem Sary. Wyszła na zewnątrz i poprosiła żebraczkę do środka.

„Co słyszał i widział Melchizedek”

Pewnego ranka, tuż po tym, jak Sara opuściła swój pokoik, zaczęły się w nim dziać dziwne rzeczy. Przez okno wszedł do niego Ram Dass razem z sekretarzem pana Carrisforda. Rozmawiali ze sobą o Sarze i dokładnie wymierzyli jej pokój. Obejrzeli z bliska wszystkie meble i sprzęty. Były to przygotowania do niespodzianki - Ram Dass wysłuchał kiedyś, jak Sara opowiada Lottie o upiększeniu pokoju. Postanowił zrealizować jej pomysł.

„Czary”

Tego dnia Sara wróciła z miasta zmęczona i głodna. Rozgniewana kucharka nie dała jej nic do jedzenia. Na górze jednak czekała na Sarę Ermengarda, która przyniosła przyjaciółce swoje książki. Rozmowę przerwały hałasy na korytarzu - to panna Minchin krzyczała na Becky. Sara rozpłakała się. Kiedy Ermengarda zaczęła ją pocieszać, domyśliła się, że Sara jest głodna. Pobiegła do siebie i przyniosła kosz z ciastem i owocami, który przysłano jej z domu.

Dziewczynki urządziły „ucztę”, na którą zaprosiły Becky. Papierowe chusteczki do nosa udawały talerze, a zwykły flakon - kryształową wazę. Sara, Becky i Ermengarda bawiły się, zapominając o głodzie i zmartwieniach. Radość przerwało wtargnięcie panny Minchin. Rozzłoszczona przełożona zniszczyła wszystkie ozdoby i wyrzuciła gości z pokoju Sary. Sama Sara miała za karę cały następny dzień spędzić bez jedzenia.

To był jeden z najsmutniejszych wieczorów w życiu Sary. Noc przyniosła jednak cudowne przebudzenie. Dokoła niej były piękne meble i sprzęty, a odrapane ściany zostały zakryte ozdobnymi zasłonami. W piecyku płonął ogień, a na stoliku stało jedzenie. Uszczęśliwiona Sara zawołała Becky, żeby i ona mogła zobaczyć prawdziwe czary. Dziewczynki nie wiedziały, że ta zmiana była zasługą Ram Dassa.

„Odwiedziny”

Rano Sarze było o wiele łatwiej stawić czoła pannie Minchin i kucharce. Przełożona była niemile zdziwiona ożywieniem i radością malującymi się na jej twarzy. Dzień minął Becky i Sarze tak jak zwykle, lecz wieczorem, gdy wróciły do swych pokoików, okazało się, że jest w nich jeszcze więcej ciepłej pościeli, ładnej porcelany i wygodnych mebli.

Od tej pory życie Sary zmieniło się na lepsze. Pewnego dnia ktoś nieznany przysłał jej paczkę z eleganckimi, nowymi ubraniami. Gdy panna Minchin to zobaczyła, pomyślała, że być może Sara nie jest taką nędzarką, jak sądziła. Zmieniła ton, którym zwracała się do Sary, a nawet pozwoliła jej zostać w klasie i odrobić lekcje.

Wieczorem Sara siedziała w swoim pokoju, pisząc do nieznanego dobroczyńcy list z podziękowaniem. Nagle zobaczyła, że do jej pokoju znów zakradła się małpka Ram Dassa. Postanowiła następnego dnia odnieść ją właścicielowi.

„To jest właśnie ona!”

Pan Carrisford tymczasem przeżywał kolejne rozczarowanie. Jego przyjaciel, pan Carmichael, właśnie wrócił aż z Moskwy, gdzie szukał kogoś, kto mógł znać Sarę Crewe. Okazało się, że ślad prowadził donikąd. Gdy panowie rozmawiali na ten temat, Ram Dass wprowadził do pokoju Sarę. Dziewczynka przyszła tu, by odprowadzić małpkę.

Podczas rozmowy Sara użyła słowa „laskar”, oznaczającego hinduskiego marynarza. Pan Carrisford zainteresował się, skąd Sara może znać takie słowa. Gdy w odpowiedzi usłyszał opowieść o ojcu Sary, bardzo się przejął. Wreszcie stało się jasne, że to właśnie Sara jest poszukiwaną przez niego córką przyjaciela i dziedziczką ogromnego majątku.

„Zawsze się starałam...”

Wyjaśnienia zajęły wiele czasu. Sara zrozumiała, że pan Carrisford nie oszukał jej tatusia. Sam pan Carrisford nie mógł się nadziwić swojemu szczęściu.

Rozmowę przerwało wtargnięcie oburzonej panny Minchin. Chciała ona przeprosić za zachowanie Sary i zabrać ją ze sobą. Pan Carmichael wyjaśnił jej, jaka jest naprawdę sytuacja Sary. Oskarżył też pannę Minchin o okrucieństwo wobec dziewczynki.

Panna Minchin była przerażona. Martwiła się, że inni rodzice zabiorą córki z jej pensji. Prosiła, by Sara z nią wróciła, ale dziewczynka nie zgodziła się na to.

Po powrocie panna Minchin wyładowała całą złość na swojej siostrze Amelii. Ermengarda, która dostała list od Sary, opowiedziała o wszystkim pozostałym uczennicom. Sara nie zapomniała też o Becky i poprosiła ją, by razem z nią przeprowadziła się do pana Carrisforda.

„Anna”

Podczas jednej z wielu rozmów ze swoim nowym opiekunem Sara opowiedziała mu o małej żebraczce, którą kiedyś na progu piekarni nakarmiła bułkami. Sara chciała pomóc tej dziewczynce. Wymyśliła, że pójdzie do właścicielki piekarni i poprosi ją o to, by dawała takim biednym dzieciom bułeczki, a rachunki przysyłała Sarze.

Właścicielka chętnie się zgodziła. Powiedziała też Sarze, że zaopiekowała się tamtą małą dziewczynką. Teraz Anna (bo tak jej było na imię) pomaga w sklepie i mieszka w nim. Tak więc i dla niej wszystko skończyło się szczęśliwie.

Czego uczymy się z tej książki?

Pouczenie wypływające z tej powieści jest następujące: to nie pieniądze decydują o wartości człowieka. Najważniejsze jest to, żeby umiał w każdej sytuacji zachować się godnie, uczciwie i szlachetnie. Tak właśnie postępuje Sara oraz niektórzy bohaterowie drugoplanowi (np. Becky). Inaczej zachowuje się wyrachowana panna Minchin, która zostaje ukarana za swoje okrucieństwo wobec Sary.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.