Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Kordian (J. Słowacki)

Problematyka

Ocena przyczyn klęski powstania listopadowego

Analizę przyczyn klęski powstania listopadowego przeprowadził J. Słowacki w Przygotowaniu. W trakcie odbywającego się na granicy wieków (31 grudnia 1799 roku) sabatu czarownic, Szatan, pretendujący do roli króla świata, bierze w opiekę naród polski, który swoją walkę o niepodległość pragnie toczyć w imię diabelskiej idei zemsty:

„Oni na ojców mogile usiedli

I myślą o zemsty godzinie.

Ten naród się podniesie, zwycięży i zginie”.

Ostatni wers jest aluzją do historiozoficznych koncepcji romantyzmu, upatrujących w politycznej klęsce narodu szansę na moralne zwycięstwo i przyszłe odrodzenie. J. Słowacki zdecydowanie odrzucał taką ideologię. Szatan z Kordiana pragnie buntu narodu, ale równocześnie marzy o jego klęsce. Wykorzystując magiczne moce, diabły stwarzają przywódców powstania listopadowego, którzy przyczynią się do klęski niepodległościowego zrywu. Są nimi gen. Chłopicki (przywódca pierwszej fazy powstania), człowiek stary, konserwatysta; Adam Jerzy Czartoryski, prezes powstańczego rządu, zachowawczy dyplomata, nie wierzący w skuteczność działań militarnych; gen. Skrzynecki, bierny, mało przewidujący, o postawie defensywnej, J. U. Niemcewicz, zapatrzony w przeszłość tradycjonalista, J. Lelewel, członek Rządu Narodowego, człowiek niezdecydowany oraz gen. J. Krukowiecki, który poddał Warszawę rosyjskiej armii. Bierność i konserwatyzm przywódców powstania, wynikające z podeszłego wieku i nieumiejętności podejmowania decyzji, przyczyniły się, zdaniem poety, do upadku zrywu z 1830 r. Nieudolnych generałów wspiera „mówców plemię” (bierni posłowie na sejm) oraz niezdolne do walki grono „Wymuskanych rycerzy - ospalców”. Młodzieńczy zapał i zryw niepodległościowy, który mógł przynieść Polsce wymierne efekty, został, zdaniem poety, zaprzepaszczony przez konserwatywnych, z racji swego sędziwego wieku, należących do przeszłości, działaczy. Pogląd ten wyrażony w Kordianie, popularny był wśród wielu publicystów doby romantyzmu; podzielał go także J. Słowacki.

Krytyka mesjanizmu

Kordian J. Słowackiego jest polemiką z III. cz. Dziadów Mickiewicza i zawartą tam ideą mesjanizmu. Biernemu cierpieniu narodu, porównanemu do krzyżowej męki Chrystusa, przeciwstawia poeta konieczność aktywnej walki, nawet za cenę militarnej klęski - winkelriedyzm. Krytykę mesjanizmu i swoją własną koncepcję Polski walczącej zawarł J. Słowacki w kilku scenach Kordiana.

Motto Kordiana zaczerpnął J. Słowacki z własnego utworu pt. Lambro. W przywołanych słowach autor określił funkcję romantycznego poety-wieszcza, którego rola nie sprowadza się tylko do utrzymania ciągłości tradycji narodowej, ale przede wszystkim polega na wezwaniu do walki i przeprowadzenia kolejnego zrywu niepodległościowego, jeżeli tylko naród będzie mu w stanie sprostać:

„Ożywię ogień, jeśli jest w iskierce”.

W monologach trzech Osób Prologu przedstawia J. Słowacki trzy różne historiozoficzne wizje narodu. Pierwsza Osoba reprezentuje, krytykowaną przez poetę, ideę mesjanizmu, usypiającą naród i pogrążającą go w bierności oczekiwania na moralne odrodzenie.

Wypowiedź Osoby Drugiej to krytyka koncepcji A. Mickiewicza; ostatni monolog to wezwanie do aktywnej walki, w której wskrzeszony z mogiły naród z całą ofiarnością przeciwstawi się zaborcy („Zprochu lud wskrzeszę”, „Z przebudzonych rycerzy zerwę całun zgniły”).

Ideę walczącego narodu, nie poddającego się biernie cierpieniu i niewoli, głosi w Przygotowaniu Archanioł, który w swojej modlitwie prosi Boga o zmiłowanie nad Polską:

„A jeśli Twoja dłoń ich nie ocali,

Spraw, by krwi więcej, niźli łez wylali...

Zmiłuj się nad niemi, Panie!”.

Łzy to symbol bólu, który według J. Słowackiego paraliżuje naród; krew oznacza ofiarne poświęcenie się w akcie niepodległościowego zrywu.

W przywodzącym na myśl Wielką Improwizację monologu Kordiana w scenie na Mont Blanc pojawi się kluczowa dla dramatu idea winkelriedyzmu:

Polska Winkelriedem narodów!

Poświęci się, choć padnie jak dawniej! jak nieraz!”.

W przeciwieństwie do A. Mickiewicza, który los narodu porównuje do cierpienia i ofiary Chrystusa, J. Słowacki wskazuje pozytywny wzór naśladowania dla Polski w osobie szwajcarskiego bojownika o wolność, który, składając w ofierze swe życie, umożliwił rodakom zwycięstwo:

„Śród walki, w obie dłonie zgarnął wrogów dzidy,

I wbił we własne serce i drogę rozgrodził”.

Polska, jak Winkelried, nie powinna biernie czekać w niewoli, ale, jak niejeden raz w swojej historii, musi zerwać się do boju nawet, gdyby miał się on zakończyć klęską.

Orędownikiem idei krwawej zemsty na wrogu czyni J. Słowacki Kordiana, który w scenie spiskowej podejmuje się zabić cara. Decyzja bohatera jest reakcją na słowa Prezesa, zwolennika biernego oczekiwania w cierpieniu na przyszłe wyzwolenie:

„(...) stójcie! i sztylety wasze

Zamieńcie na święcone w kościołach pałasze,

A kiedyś uderzymy w zmartwychwstania dzwony”.

Kordian odrzuca mesjanizm, traktowany przez niektórych działaczy romantyzmu jako wyraz bożej łaski; w postawie bierności widzi przyczynę klęski narodu. Jedynie aktywna walka, niepodległościowy zryw - to prawdziwa szansa na odzyskanie wolności:

„Idźmy tam... i wypalmy ogniami na murze

Wyrok zemsty, zniszczenia, wyrok Baltazara”.

W polemice z Kordianem w scenie w szpitalu dla obłąkanych, Doktor (Szatan) wyraża ironiczną krytykę idei poety-wieszcza, opiewającego cierpienia narodu i paraliżującego wolę działania:

„Naród ginie, dlaczego? aby wieszcz narodu

Miał treść do poematu”.

Przedstawienie Pierwszego Wariata jest szyderstwem z mesjanistycznego poświęcenia się za wolność kraju. Według Doktora i w kontekście sceny w Watykanie, taka postawa w świecie, w którym religia podporządkowana jest polityce, nie ma racji bytu. W swoim dramacie J. Słowacki poddaje ostrej krytyce, wyrosłą z traktowania Polski jako przedmurza chrześcijaństwa oraz tragicznej historii narodu, koncepcję mesjanizmu. Negując moralną wartość i skuteczność biernego cierpienia, poeta propaguje ideę aktywnej, ofiarnej walki, nawet jeśli miałaby ona doprowadzić do kolejnego upadku narodu. Koncepcja winkelrydyzmu nie doczeka się jednak w Kordianie pełnej realizacji; główny bohater, sparaliżowany wewnętrznymi rozterkami, nie zabije cara i ulegnie osobistym słabościom.

Koncepcja historii i świata w Kordianie

J. Słowacki zastanawia się w Kordianie, czy światem i historią rządzi Bóg czy Szatan. Wierząc w bożą opiekę i ingerencję w ludzkie sprawy, poeta ma jednocześnie świadomość, że pierworodny grzech, dając człowiekowi możliwość wyboru, oznaczał nadanie ludziom wolnej woli i obarczenie ich odpowiedzialnością za losy świata. Sprzeciw jednostki wobec boskich praw przypomina bunt Szatana. Od decyzji człowieka zależy czy świat podąży drogą boską, czy diabelską. Przed takimi możliwościami stawia poeta naród polski, który, podejmując walkę niepodległościową w imię zemsty, może stać się narzędziem w ręku Szatana, ale równocześnie ma szansę zyskać na swojej drodze do wolności boskie błogosławieństwo. Wyroki są nieodgadnione:

„Ziemia - to plama

Na nieskończoności błękicie,

A Bóg ją zetrze palcem, lub wleje w nią życie”.

Pojawiający się w Przygotowaniu Szatan, uzurpuje sobie prawo do władzy nad polskim narodem. Solidaryzuje się z walczącymi, bowiem ma nadzieję, że zryw niepodległościowy doprowadzi naród do upadku. J. Słowacki, ukazując obecność pierwiastka zła w historii, fatalizm dziejów, nieprzewidywalność wydarzeń, jednocześnie nie godzi się na taki stan rzeczy.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.