Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz dział

Mistrz i Małgorzata (M. A. Bułhakow)

Streszczenie

Część I

1. Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi. (Moskwa) O zachodzie słońca pojawia się dwóch obywateli - Michał Aleksandrowicz Berlioz i Iwan Nikołajewicz Ponyrion. W wielkim upale daje się wyczuć dziwną atmosferę i strach. Berlioz widzi postać wiszącą w powietrzu. Stwierdza, że to tylko halucynacje i kontynuuje swój wykład na temat nieistnienia Boga. Tymczasem ukazuje się tajemniczy cudzoziemiec, który po chwili włącza się do rozmowy o dowodach na istnienie Boga. Nieznajomy próbuje przekonać rozmówców, że człowiek sam nie decyduje o swoim losie. Przepowiada też, że Berlioz umrze wieczorem - jakaś kobieta zetnie mu głowę. Zebranie Massolitu (stowarzyszenia literatów moskiewskich) zaś nie odbędzie się z powodu Annuszki, która rozleje olej. Nieznajomy przedstawia się jako niemiecki profesor czarnej magii i historyk. Zapewnia, że Jezus istniał naprawdę i znika z oczu zdumionych literatów. Obaj podejrzewają, że cudzoziemiec jest szpiegiem obcego mocarstwa.

2. Poncjusz Piłat. Rzecz dzieje się w Jerozolimie, w pałacu Poncjusza Piłata, który właśnie ma przesłuchiwać Jeszuę Ha-Nocri, oskarżonego o podburzanie ludu. Podsądny zostaje przekazany na tortury. Podczas przesłuchania Piłata boli głowa. Jeszua potrafi uśmierzyć ból. Potrafi też odczytywać myśli drugiego człowieka. Prokurator pyta więźnia o znajomość z Judą z Kiriatu, który zaprosił go do swego domu. Rozmawiają również o królestwie prawdy i sprawiedliwości, „w którym niepotrzebna będzie żadna władza”. Rozzłoszczony Piłat nakazuje Markowi wyprowadzić Jeszuę. Dowódca legionu ma wydzielić eskortę, która odprowadzi więźnia na Nagą Górę, gdzie ma się odbyć egzekucja. Piłat poleca też przyprowadzić kapłana judejskiego, Józefa Kajfasza, któremu przekazuje wniosek w sprawie kary śmierci dla rozbójników i Jeszui. Słyszy dobiegające z oddali głosy tłumu, który oczekuje na decyzję Piłata. Poncjusz ma rozkaz ułaskawić jednego z rozbójników - Bar Rabbana, który jest bardziej niebezpieczny niż Jeszua. Prokurator jest niespokojny, czuje wyrzuty sumienia z powodu niedokończonej rozmowy z Jeszuą. Nienawidzi siebie oraz kapłana. Wie, że Jeszua jest niewinny. Informuje tłum o swej decyzji, po czym tchórzliwie wraca do pałacu. Skazańcy zostają odprowadzeni na miejsce kaźni. Jest godzina dziesiąta rano.

3. Dowód siódmy. (Moskwa, godziny wieczorne) Profesor czarnej magii kontynuuje opowiadanie o Jeszui. Twierdzi, że był świadkiem, kiedy skazywano go na śmierć. Berlioz podejrzewa gościa z zagranicy o obłęd. Wypytuje go o rodzinę, o cel podróży itd. Chce powiadomić telefonicznie biuro turystyki zagranicznej o obłąkanym turyście. Biegnąc do telefonu widzi osobnika, który wcześniej „utkał mu się” w powietrzu podczas upału. Widzi też jaskrawy napis: „Strzeż się tramwaju”. W ostatniej chwili przed śmiercią zauważa za szybą tramwaju kobietę-motorniczego. Odcięta głowa pisarza toczy się po jezdni. Sprawdza się przepowiednia zagranicznego gościa.

4. Pogoń. Bezdomny słyszy krzyki i biegnie w ich kierunku. Spostrzega odciętą głowę Berlioza. Dwie kobiety opowiadają o wydarzeniu. Mówią też o Annuszce, która rozbiła butelkę z olejem. Iwan kojarzy to wszystko z przepowiednią, profesora zaś podejrzewa o osobiste zaangażowanie w całą historię. Nakazuje mu przyznanie się do winy, oskarża go o morderstwo. Widzi dwóch kompanów profesora. Cała trójka ucieka. Iwan rozpoczyna pogoń. Biegnąc ulicami Moskwy ściga profesora. Szuka go w domu nr 13 stojącym nad rzeką. Rzuca się do wody, powierzając uprzednio swe ubranie brodatemu przechodniowi. Kiedy wychodzi z rzeki, spostrzega, że brodacz zniknął razem z ubraniem. Iwan wraca do miasta w kalesonach, ze świecą, świętym obrazkiem i pudełkiem zapałek. Widok ten wzbudza śmiech wśród przechodniów.

5. Co się zdarzyło w Gribojedowie. „Dom Gribojedowa” należy do Massolitu. Mają tu swą siedzibę różne sekcje i kluby. Na ścianach wiszą portrety członków klubu literatów oraz rozmaite informacje. Parter domu zajmuje najlepsza w Moskwie restauracja. Członkowie Massolitu z niecierpliwością oczekują przybycia Berlioza. Są na niego oburzeni. Rozmawiają o sprawach socjalnych. Następnie udają się do restauracji, w której rozpoczynają się tańce. O północy zjawia się niespodziewanie „piękny czarnooki mężczyzna” - szatan. W restauracji panuje poruszenie, gdyż ktoś dowiedział się o śmierci Berlioza (którego zwłoki w tym czasie badają lekarze sądowi). Po chwili pojawia się Iwan Bezdomny, którego dziwne zachowanie i wygląd goście restauracji interpretują jako przejaw pijackiego delirium. Bezdomny dzikim głosem nakazuje kogoś łapać i opowiada o profesorze-szpiegu. Kelnerzy rzucają się na poetę i związują go serwetami. Iwan zostaje odwieziony do szpitala psychiatrycznego.

6. Schizofrenia, zgodnie z zapowiedzią. Iwan siedzi na kanapie w klinice psychiatrycznej. Jego kolega, Riuchin, opowiada o zajściu w restauracji. Bezdomny obrzuca obecnych przekleństwami i opowiada o nieznajomym oraz minionych wydarzeniach. W trakcie wywodów próbuje dzwonić na milicję i chce wyskoczyć przez okno. Lekarz robi mu zastrzyk z eteru. Śpiący Iwan zostaje umieszczony w separatce nr 117. Lekarz podejrzewa pacjenta o schizofrenię. Riuchin odjeżdża ze szpitala w okropnym nastroju. Rozmyśla nad sensem tworzenia i nad kłamliwą poezją. W restauracji upija się do nieprzytomności.

7. Fatalne mieszkanie. Stiopa Lichodiejew, dyrektor teatru „Variétés”, nie może wstać z łóżka ani przypomnieć sobie wydarzeń poprzedniego dnia. Nie ma też pojęcia, gdzie się w tej chwili znajduje, mimo że zdaje sobie sprawę, iż od dawna dzielił mieszkanie z nieboszczykiem Berliozem. Mieszkanie to było fatalne. Od dawna jego lokatorzy znikali bez śladu, ludzie zaś opowiadali o tym nieprawdopodobne historie.

Cierpiący po nadużyciu alkoholu Stiopa zauważa, że nie jest sam. Widzi nieznajomego, który przypomina mu, że umówili się na godzinę jedenastą na spotkanie. Gość podejmuje go wódką i zakąskami. Powoli Stiopa przypomina sobie wizytę w willi i jakąś damę. Gość przedstawia się jako profesor czarnej magii Woland. Poprzedniego dnia podpisał ze Stiopą kontrakt na siedem koncertów. Dla Stiopy poranne przebudzenie staje się koszmarem. Z lustra wychodzi Azazello, po pokoju spaceruje tłusty kot, służącą Grunię zaś Woland wysyła na urlop. Dyrektor teatru „Variétés” zostaje za pomocą magii przeniesiony w stanie omdlenia do Jałty. Budzi się na molo i pyta o miejsce, w którym się znalazł. Dowiedziawszy się, że to Jałta, mdleje.

8. Pojedynek profesora z poetą. W tym samym czasie Iwan Bezdomny budzi się w szpitalu psychiatrycznym. Przypomina sobie Berlioza. Wzywa pielęgniarkę. Po porannej toalecie jest przesłuchiwany w kuchni-laboratorium. Troje ludzi wypytuje go o dotychczasowe życie, choroby, krewnych i poprzedni dzień. Po zmierzeniu temperatury i tętna pacjent zostaje odprowadzony do pokoju. Przychodzi do niego doktor Strawiński, którego Bezdomny kojarzy z Poncjuszem Piłatem. Iwan ponownie opowiada całe zdarzenie i domaga się aresztowania Wolanda. Wpada następnie w szał. Doktor radzi poecie, aby został w szpitalu, gdyż ludzie i tak będą go brali za wariata. Bezdomny ulega tym argumentom.

9. Głupie dowcipy Korowiowa. Nikanor Iwanowicz Bosy, prezes spółdzielni mieszkaniowej, ma kłopoty spowodowane śmiercią Berlioza. Udaje się do jego mieszkania, gdzie zastaje siedzącego przy biurku Korowiowa. Korowiow tłumaczy, że dyrektor Lichodiejew napisał z Jałty, prosząc o zameldowanie u siebie cudzoziemca (Wolanda). Bosy odnajduje list w swojej teczce. Jest zdumiony i przerażony. Korowiow wręcza mu bilety na występ, paszport i pieniądze. Bosy idzie do domu i chowa pieniądze w łazience. Prezes nie spodobał się Wolandowi. Korowiow zatem dzwoni do pewnej instytucji (NKWD) i informuje, że niejaki Bosy handluje obcą walutą. Przybycie funkcjonariuszy odrywa Nikanora od obiadu. Przeprowadzają oni rewizję i znajdują nie ruble a... dolary. Nie pomagają tłumaczenia prezesa, że otrzymał je od „tłumacza-bandyty” Korowiowa. Kiedy chce udowodnić swoją niewinność pokazując umowę i paszport, okazuje się, że wszystko zniknęło. Funkcjonariusze zabierają załamanego prezesa ze sobą.

10. Wieści z Jałty. W gabinecie dyrektora finansowego znajduje się dwóch ludzi: Rimski i administrator Warionucha. Rimski od rana jest w fatalnym nastroju, gdyż nie ma żadnych wieści od dyrektora Lichodiejewa. Jest bardzo zły z powodu przedstawienia, które ma się odbyć w teatrze „Variétés” - nie widział jeszcze maga, który ma tego dnia wystąpić. Wchodzi listonosz z depeszą z komisariatu w Jałcie. Depesza informuje, że w Jałcie odnaleziono obłąkanego Lichodiejewa, ubranego w nocną koszulę. Lichodiejew podaje się za dyrektora teatru. Następna depesza pochodzi już od samego dyrektora, który błaga o pomoc. Ani Rimski, ani Warionucha nie mogą pojąć, w jaki sposób Lichodiejew mógł w tak krótkim czasie znaleźć się w Jałcie. Przychodzi następna depesza, w której dyrektor zarządza obserwację Wolanda. Obydwaj panowie nic nie rozumieją. Depeszują do Jałty. Warionucha dzwoni do Wolanda. Korowiow twierdzi, że Lichodiejew wybrał się na przejażdżkę za miasto. Administrator jest przekonany, że dyrektor wybrał się do nowej restauracji „Jałta” i robi pracownikom głupie dowcipy. W kolejnej depeszy znajduje się prośba o pieniądze na bilet powrotny. Warionucha otrzymuje telefon z pogróżkami. W szalecie zostaje zaś napadnięty przez dużego kocura i nieznanego osobnika, który kradnie mu teczkę z depeszami. Administrator zostaje zawleczony do mieszkania dyrektora Lichodiejewa. Tam straszy go naga, ruda dziewczyna o zimnych rękach (wiedźma Hella). Wiedźma całuje go czule i Warionucha mdleje.

11. Rozdwojenie Iwana. W klinice Iwan Bezdomny pisze donos. Męczy się, gdyż każda wersja pisma wydaje mu się głupia. Próbuje też narysować portrety Wolanda, Poncjusza Piłata i kota. Iwan źle się czuje, jest nieszczęśliwy. Lekarz robi mu zastrzyk. Pacjent obserwuje przyrodę, ale krajobrazy zacierają mu się w pamięci. Rozmawia sam ze sobą na temat Berlioza i nieznajomych. Rozdwaja się wewnętrznie - na Iwana „dawnego” i „teraźniejszego”. Zasypiając widzi kota i sylwetkę jakiegoś mężczyzny.

12. Czarna magia oraz jak ją zdemaskowano. Na arenie teatru „Variétés” odbywają się akrobacje cyrkowe. Rimski siedzi w swoim gabinecie i nerwowo zastanawia się, gdzie może być Warionucha. Do garderoby wchodzi gość w pelerynie, niosąc tłustego czarnego kocura. Demonstrują różne sztuczki. Na scenie konferansjer Bengalski zapowiada występy maga, który ma zdemaskować czarną magię. Wolandowi towarzyszą Korowiow i kot. Dwaj ostatni wykonują sztuki z kartami. Odkrywają też sekret obywatela Parczewskiego: ku uciesze widzów okazuje się, że szanowny obywatel ma w kieszeni wezwanie do sądu w sprawie zaległych alimentów. Korowiow strzela następnie w górę, a na widzów spadają banknoty. Ludzie wpadają w szał. Bengalski próbuje ratować sytuację, ale Korowiow nakazuje kotu, aby urwał konferansjerowi głowę. Na oczach zdumionej widowni kot spełnia polecenie, a głowa zaczyna wzywać lekarza. Na prośbę widzów głowa zostaje na nowo przytwierdzona do tułowia. Bengalski oszalał. Zostaje wkrótce zabrany przez karetkę. Woland zaś snuje refleksje na temat wpływu pieniędzy na człowieka. Korowiow zarządza otwarcie magazynu dla pań. Na deskach sceny pojawiają się dywany, lustra i witryny sklepowe pełne towaru. Publiczność może bezpłatnie wymienić starą odzież na nową. Kobiety rzucają się tłumnie na scenę. Panujący wrzask i bieganinę przerywa wystrzał z pistoletu, po którym magazyn znika. Z loży dobiega głos jednego z widzów, który domaga się powrotu konferansjera i zdemaskowania tricków. Korowiow odkrywa przed żoną natarczywego widza jego tajemnicę. Małżonka dowiaduje się o zdradzie ze strony męża. Rozpoczyna się bójka. Na salę wkracza milicja.

13. Pojawia się bohater. (szpital psychiatryczny) Do pokoju Iwana Bezdomnego wchodzi jego sąsiad, mieszkający obok. Gość pyta o przyczyny pobytu Iwana w szpitalu. Słuchając jego opowieści stwierdza, że Bezdomny spotkał na swej drodze szatana. Losy Iwana i jego gościa są podobne - obydwu uznano za wariatów. Przybyszem jest Mistrz, który zaczyna opowiadać o swoim życiu. Był samotnikiem. Z wykształcenia historyk, zajmował się też przekładami. Pewnego dnia wygrał 100000 rubli. Kupił za tę sumę książki, wynajął mieszkanie i zaczął pracę nad książką o Poncjuszu Piłacie. Pewnego wiosennego dnia ujrzał Ją, Małgorzatę, niosącą pęk żółtych kwiatów. Natychmiast się zakochał. On i jego ukochana (była w tym czasie mężatką) spotykali się potajemnie każdego dnia. Ona też była pierwszą czytelniczką jego powieści. Wróżyła mu sławę. Książka jednak nie mogła być wydana w ateistycznym kraju - nie przeszła przez cenzurę. Zaczęła się nagonka na autora. Pewnego dnia do domu Mistrza przyszedł człowiek o imieniu Alojzy, który zawarł z pisarzem przyjaźń. On również przeczytał powieść. Autor zaś w tym czasie zaczął odczuwać pierwsze objawy choroby psychicznej. Jego ukochana także się zmieniła. Przestała się śmiać i wyraźnie schudła. Mistrz oddał jej wszystkie swe oszczędności. Pewnej nocy - w przypływie szału - Mistrz spalił rękopis powieści. Później udał się do kliniki doktora Strawińskiego. Małgorzata wpadła w rozpacz, gdyż nie wiedziała, gdzie jest Mistrz.

14. Chwała kogutowi! Rimski, siedząc w swoim gabinecie, słyszy odgłosy awantury toczącej się na ulicy. Okazuje się, że ubrania, które kobiety wzięły sobie podczas występu magików, znikają odsłaniając ich nagość. Dyrektor otrzymuje telefoniczną przestrogę, że nie wolno mu nigdzie dzwonić. Pojawia się Warionucha, który opowiada zmyśloną historię o tym, jak pijany Lichodiejew awanturował się w restauracji „Jałta”. Rimski udaje, że nie dostrzega dziwnego zachowania administratora. Równocześnie czuje zbliżające się niebezpieczeństwo. Za plecami Warionuchy widzi niepokojący cień, w oknie natomiast pojawia się trup kobiety, który wchodzi na parapet. Rozlega się trzykrotne pianie koguta. Warionucha wypływa przez okno razem z nieboszczką. Rimski ucieka na dworzec i wsiada do ekspresu, który razem z nim znika.

15. Sen Nikanora Iwanowicza. Podejrzanego prezesa Bosego przewieziono do kliniki psychiatrycznej, gdyż nie potrafił logicznie wyjaśnić funkcjonariuszom milicji tego, co go spotkało. W klinice śni, że jest nadal przesłuchiwany, tym razem na scenie. Występują tam też inne postacie, które były zamieszane w rozmaite afery związane z pieniędzmi. Krzyczący przez sen Bosy dostaje zastrzyk uspokajający. W sąsiedniej sali budzi się Iwan Bezdomny. Płacze. Po chwili zalega cisza.

16. Kaźń. (Jerozolima) Marek Szczurza Śmierć prowadzi skazańców na Nagą Górę. Zarówno skazańcy, jak i żołnierze są bardzo zmęczeni. Doprowadził do tego między innymi wielki skwar. Nikt z gapiów nie próbuje ratować oskarżonych. Mateusz Lewita, nie widziany przez nikogo, rozmyśla nad swym położeniem. Czuje do siebie żal i nazywa siebie tchórzem. Chce ocalić Jeszuę. Przeklinając siebie, czeka na cud. Prosi Boga, aby zesłał śmierć, potem jednak przeklina Go, nazywa bogiem łotrów i zbójców. Na górze tymczasem rozgrywa się scena ukrzyżowania i przebicia boku Jeszui włócznią. Gwałtowna ulewa rozpędza gapiów. Mateusz skrada się do wiszących ciał, przecina więzy krępujące Jeszuę i znika razem z jego ciałem ze wzgórza.

17. Niespokojny dzień. Przed teatrem „Variétés” kłębi się kolejka oczekujących na bilety. Przedstawienie jednak zostaje odwołane. W gabinecie panuje nieopisany rozgardiasz. Pojawiają się ludzie należący do „dziwnej instytucji” (NKWD), którzy przeprowadzają śledztwo. Nie mogą odnaleźć kierownictwa administracji. Główny księgowy Łastoczkin ma pojechać do Komisji Nadzoru Widowisk i Rozrywek Lżejszego Gatunku, aby złożyć raport i wpłacić pieniądze, które wpłynęły do kasy teatru. Udaje się na postój taksówek, ale te odjeżdżają. Jeden z taksówkarzy opowiada, że pieniądze otrzymywane za kurs zmieniają się w bezwartościowe papierki. W kancelarii komisji również dzieją się dziwne rzeczy. Za biurkiem zamiast dyrektora siedzi sam garnitur, który mówi. Z pracowników zaś siły nieczyste tworzą chór i cały gmach rozbrzmiewa pieśniami. Wszyscy pracownicy zostają odwiezieni do kliniki psychiatrycznej. Księgowy, który wpłacał właśnie w kasie pieniądze, zostaje aresztowany pod zarzutem przynależności do grupy Wolanda.

18. Pechowi goście. Popławski - ekonomista-planista z Kijowa - przybywa do Moskwy po otrzymaniu od Berlioza depeszy, w której nieboszczyk zawiadamia, iż został przejechany przez tramwaj. Popławski pragnie wyjaśnić tajemniczą treść telegramu. Chce jednocześnie przenieść się do Moskwy, gdyż ma nadzieję otrzymać mieszkanie po pisarzu. W stolicy spotyka Korowiowa, który obłudnie wspomina jego krewnego, oraz kota, nakazującego mu wracać, skąd przybył. Azazello wyprowadza gościa z mieszkania, jednak Popławski chce koniecznie rozwikłać tajemnicę domu. Szczególnie interesuje go los małego człowieczka, który udał się do mieszkania Korowiowa w sprawie nielegalnych pieniędzy. Ten z kolei to Andrzej Fokicz, który dowiaduje się, że za rok umrze na raka wątroby. Zostaje też napadnięty przez kota udającego beret. Przerażony i podrapany udaje się do profesora Kuźmina, specjalisty od chorób wątroby. Błaga lekarza, aby zatrzymał rozwój choroby. Za wizytę płaci banknotami, które zamieniają się w etykietki z butelek. Profesor Kuźmin bliski obłędu widzi najpierw na biurku kotkę-sierotkę, a potem wróbelka, który demoluje gabinet. Zamiast do kolegi, dzwoni do wypożyczalni pijawek. Równocześnie widzi pielęgniarkę trzymającą torbę na pijawki. Traci przytomność. Budzi się w łóżku. Za uszami, na skroniach i na szyi obłożony jest pijawkami.

Część II

19. Małgorzata. (Opowieść o ukochanej Mistrza, pięknej i mądrej kobiecie). Była żoną wybitnego specjalisty. Zamieszkiwali wspólnie w willi stojącej w pobliżu Arbatu. Bezdzietnej Małgorzacie nigdy niczego nie brakowało, ale nie była szczęśliwa, gdyż nie przeżyła prawdziwej miłości. Przeznaczenie sprawiło, że spotkała Mistrza - swą szaloną miłość. Kiedy ukochany zniknął, zrobiła wszystko, żeby go odnaleźć. Czuła się tak jak Mateusz Lewita w momencie, gdy nie mógł pomóc Jeszui Ha-Nocri. Małgorzata zaczęła wierzyć, że coś się wydarzy. Miała rozmaite symboliczne sny, przeczytała też ocalałe części stron powieści Mistrza. Jadąc trolejbusem dowiedziała się niezwykłej rzeczy - nieboszczykowi (Berliozowi) skradziono głowę. Siedząc na ławce pod Kremlem rozmyślała o pogrzebie, o którym słyszała w trolejbusie. Męski głos poinformował ją, czyj to pogrzeb. Głos należał do Azazella. Towarzysz Wolanda znał jej myśli i historię jej miłości. Zaprosił ją na bal mający się odbyć u profesora czarnej magii. Wręczył jej też krem, którym miała się posmarować o godzinie 21.30. Później miała czekać na telefon.

20. Krem Azazella. Małgorzata siedzi przed lustrem i czeka na telefon. O określonej przez Azazella godzinie smaruje się kremem. Efekt jest piorunujący - z trzydziestoletniej kobiety przemienia się w kruczowłosą, dwudziestoletnią dziewczynę. Krem zmienia ją fizycznie i psychicznie. Załamana po zniknięciu Mistrza, Małgorzata czuje się radosna, wolna i lekka. Decyduje się opuścić męża i pisze do niego pożegnalną kartkę. Służąca Natasza jest zachwycona tym nowym wcieleniem Małgorzaty, która wyjawia jej sekret przemiany. Sąsiad nie poznaje Małgorzaty. Ona sama czuje, że bez żalu opuści to miejsce. Dzwoni Azazello, polecając, aby Małgorzata wsiadła na miotłę. Miotła przychodzi do niej sama. Małgorzata dosiada jej więc jak konia. Rzuca jeszcze hasło „Niewidzialna” i wylatuje przez okno, zostawiwszy w pomieszczeniu osłupiałego sąsiada i Nataszę.

21. Lot. Małgorzata leci nad miastem. Dostrzega znajome miejsca, nurkuje między przewodami elektrycznymi, widzi trolejbusy i samochody. Zagląda też do okien, wprawiając tym ludzi w zdumienie. Nagle spostrzega Dom Dramaturga i Literata i nazwisko prześladowcy Mistrza - Łatuńskiego. Odnajduje jego mieszkanie i z satysfakcją demoluje je, niszcząc fortepian, zalewając pomieszczenia wodą, polewając łoże małżeńskie atramentem i rozbijając młotkiem wszystko, co tylko napotyka na swej drodze. Dokonawszy tego wylatuje przez okno.

W kamienicy wybucha panika. Z okien wylatują szyby, ze ścian odpada tynk. Małgorzata długo jeszcze dawałaby upust swej furii, gdyby nie zobaczyła małego, przerażonego chłopczyka. Usypia go i unosi się do góry. Latając ponad ziemią zauważa jakiś kształt, który zbliża się do niej. Są to naga Natasza i sąsiad, Iwanowicz, przemieniony w wieprza. Oboje wypróbowali na sobie krem Azazella. Małgorzata leci dalej. W baśniowej scenerii spotyka rusałki i słucha koncertu na swoją cześć. Chwilę później kabriolet wiezie Małgorzatę do Moskwy, na bal u Wolanda.

22. Przy świecach. Samochód unosi się w powietrze i ląduje na opustoszałym cmentarzu. Małgorzata wysiada przy jednym z grobowców. Tam czeka na nią Azazello. Oboje wsiadają na miotłę i odlatują, aby wylądować na ulicy Sadowej. Kamienica jest obserwowana przez szpicli. Korowiow wprowadza Małgorzatę, wyjawiając jej plany Wolanda. Ponieważ profesor jest kawalerem, potrzebuje partnerki o imieniu Małgorzata, która będzie gospodynią jego balu. Kobieta ma całkowicie poddać się woli szatana. Przystaje ona na propozycję, choć nie opuszcza jej lęk. Korowiow prowadzi ją do sali, w której czeka już wystrojony Azazello, wiedźma Hella, czarny kot i Woland. Chwilę później atmosfera staje się wręcz domowa. Woland i kocur grają w szachy żywymi figurami. Małgorzata zainteresowana jest globusem, w którym można zobaczyć ze szczegółami każdy rejon świata.

23. Wielki bal u szatana. Hella i Natasza kąpią Małgorzatę we krwi i nacierają różanymi olejkami. Przebrana kobieta zostaje wprowadzona do sali balowej, w której Murzyni usługują zebranym gościom. Przygrywa orkiestra, którą dyryguje J. Strauss. Gośćmi są postacie z zaświatów. Wśród nich znajdują się rozmaici przestępcy: fałszerze, truciciele, sutenerzy, samobójcy, szulerzy, kaci, konfidenci, tajniacy i deprawatorzy. W tłumie widać też Messalinę i Kaligulę. Małgorzata ma zawroty i bóle głowy. Ponownie kąpie się we krwi, a następnie obchodzi salę balową. Rozpoczynają się tańce oraz skoki do olbrzymiego basenu wypełnionego szampanem.

Pojawia się gospodarz balu ubrany w łachmany. Towarzyszy mu Azazello trzymający w ręku głowę Berlioza. Do sali zostaje wprowadzony szpicel - baron Meigel, który podczas balu ma dokonać swego żywota. Po śmierci barona Woland w jednej chwili przemienia się w eleganta i wraz z Małgorzatą pije krew ofiary. Wszystko nagle znika, a wielka sala balowa przemienia się w salonik.

24. Wydobycie Mistrza. (sypialnia Wolanda) Hella nakrywa do stołu. Małgorzata i Woland piją alkohol. Podczas kolacji wspominają bal. Małgorzata opowiada też, jak zdemolowała mieszkanie krytyka Łatuńskiego. Azazello popisuje się mistrzowskim strzelaniem do serduszek pokrywających karty do gry. W tym czasie Woland pyta Małgorzatę o cenę jej występu na balu. Małgorzata prosi, aby uwolniono od mąk dzieciobójczynię Friedę, jedną z uczestniczek przyjęcia. Pragnie też powrotu Mistrza. Chwilę później Mistrz pada w ramiona Małgorzaty. Twierdzi, że jest chory umysłowo. Małgorzata błaga Wolanda, aby uratował jej ukochanego. Woland spełnia prośbę i oddaje im zarazem książkę o Piłacie, gdyż - jak mówi - „rękopisy nie płoną”. Mistrz chciałby też wrócić do sutereny, w której spędził swe najszczęśliwsze dni, ale mieszka tam w tej chwili obywatel Mogarycz, donosiciel. Za sprawą czarów jednak kapuś zostaje sprowadzony do Wolanda i pozbawiony dokumentów. Zjawiają się też inne osoby. Natasza nie chce wracać do realnego świata. Sąsiad Małgorzaty otrzymuje zaś swą ludzką postać i może powrócić do żony. Mistrz i Małgorzata opuszczają towarzystwo. Po drodze kobieta gubi diamentową podkowę otrzymaną od Wolanda.

Tymczasem Annuszka, za sprawą której zginął Berlioz, obserwuje dziwne zjawisko. Widzi latającego w powietrzu donosiciela, nagą Małgorzatę, Mistrza i towarzyszy Wolanda. Znajduje też zgubioną podkowę i chowa ją za pazuchę. Pojawia się przed nią jednak jeden z towarzyszy Wolanda i odbiera zgubę. Towarzystwo żegna się. Mistrz zasypia w swoim pokoju, zaś Małgorzata płacząc rozmyśla nad powieścią o Piłacie.

25. Jak procurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu. Jerozolima pogrążona jest w ciemnościach. Na miasto spada ulewa. Prokurator leży na łożu, pijąc wino. Przybywa do niego tajemniczy gość o miłej powierzchowności. Opowiada on prokuratorowi, jakie nastroje panują w mieście. Piłat chciałby opuścić Jerozolimę, gdyż znienawidził miasto, w którym przelewa się krew niewinnych ludzi. Gość opowiada o kaźni, o postawie Jeszui. Prokurator dowiaduje się, że Juda, który gościł u siebie Jeszuę, zostanie zamordowany. Piłat chce go uratować. Poleca też pogrzebać ciała skazańców.

26. Złożenie do grobu. Prokuratora ogarnia trwoga i smutek. Targają nim wewnętrzne sprzeczności. Gość udał się do miasta, do domu pewnej kobiety o imieniu Nisa. W tym czasie z innego domu wychodzi bardzo przystojny młodzieniec. Jest nim Juda. Spostrzega Nisę (jest w niej zakochany). Umawiają się na spotkanie za miastem. Juda nie wie, że to podstęp i zostaje zamordowany w gaju oliwnym.

W mieście trwają uroczystości paschalne. Nie świętuje tylko prokurator. Jest zmęczony i zasypia. Budzi go Marek i informuje, że przyszedł Afraniusz z wieścią o śmierci Judy. Afraniusz twierdzi, że Juda został zabity podczas napadu rabunkowego. Przybysz opowiada też o Mateuszu Lewicie, który ukrył zwłoki Jeszui. Winowajca zostaje postawiony przed oblicze Piłata, który odczuwa z jego powodu niepokój. Prokurator proponuje Mateuszowi pracę w bibliotece oraz pieniądze. Lewita jednak niczego nie chce. Pragnie tylko śmierci Judy i Piłata. Prokurator tymczasem przyznaje się do zabicia Judy. Odczytuje też ostatnie słowa Jeszui.

27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt. Małgorzata i Mistrz śpią. Nie śpi natomiast całe piętro w pewnej moskiewskiej instytucji (NKWD). Wszyscy zajęci są tu sprawą Wolanda. Trwają przesłuchania. Siemplejarow dość szczegółowo opisuje maga i jego towarzyszy. Rimski zostaje odnaleziony w hotelu, Lichodiejew zaś wraca do Moskwy samolotem. Przesłuchiwani są pracownicy i pacjenci kliniki psychiatrycznej. Iwan Bezdomny nie wykazuje jednak żadnego zainteresowania otoczeniem. Żyje we własnym świecie. Podejrzanych do tej pory nie ujęto. Aresztowano tylko Annuszkę, Mikołaja Iwanowicza (który podczas balu był przemieniony w wieprza), Rimskiego i Warionuchę. Z mieszkania podejrzanych zaś dochodzą dźwięki pianina. Panowie z „pewnej moskiewskiej instytucji” wkraczają tam w celu aresztowania Wolanda i jego kompanów. Kot Behemot walczy z ekipą. Próby jego schwytania kończą się niepowodzeniem. Budynek staje w płomieniach, Woland zaś wylatuje z towarzyszami przez okno.

28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota. Korowiow udaje się wraz z kotem do sklepu. Czynią tu wielkie spustoszenie: kot wyjada śledzie, mandarynki i przewraca piramidę ustawioną z czekolad. Obecność Korowiowa i dziwnego kota ma duży wpływ na psychikę klientów, którzy ze spokojnych obywateli stają się bardzo agresywnymi osobnikami. Korowiow i Behemot wzniecają w domu towarowym pożar. Następnie udają się do Domu Dramaturga i Literata. Kłócą się z portierką, która żąda od nich legitymacji. Właściel restauracji zaprasza ich na obiad i usiłuje im się przypodobać. Podejrzewa jednak, że obiad nie będzie trwał długo. Pojawia się reporter, który opowiada o wydarzeniach w mieście. Do restauracji wkraczają mężczyźni z rewolwerami. Celują nimi w Korowiowa i Behemota, którzy w odpowiedzi podpalają restaurację.

29. Przesądzone zostają losy Mistrza i Małgorzaty. Na tarasie siedzą Woland i Azazello. Do maga przybywa Mateusz Lewita przysłany przez Jeszuę Ha-Nocri, który prosi, aby Woland obdarzył Mistrza spokojem i zabrał go wraz z Małgorzatą do siebie. Powracają Korowiow i Behemot z minami niewiniątek. Nadciąga burza. Miasto pogrąża się w ciemnościach.

30. Czas już! Czas! Podczas gdy Lewita odwiedza Wolanda, Małgorzata i Mistrz budzą się. Mistrz nie może uwierzyć w całą tę historię. Nakłania Małgorzatę, aby wróciła do siebie. Ona natomiast jest szczęśliwa, że zawarła pakt z diabłem. Mistrz jest załamany swą chorobą, starością i nędzą. Jego ukochana wyznaje mu miłość i oświadcza, że zostanie z nim na zawsze. Przybywa Azazello z misją od Wolanda, który przysyła im zaproszenie i butelkę wina. Mistrz i Małgorzata po wypiciu wina padają bez życia na ziemię. Po chwili jednak - już jako martwi - podnoszą się i uciekają z mieszkania, gdzie Azazello wzniecił pożar. W ogródku czekają konie. Po chwili cała trójka galopuje ponad miastem. Kiedy przelatują nad kliniką psychiatryczną, Mistrz zatrzymuje się, aby pożegnać się z Iwanem Bezdomnym, którego uważa za swego ucznia i spadkobiercę.

31. Na Worobiowych Górach. Nad Moskwą lśni wielobarwna tęcza. Mistrz ze smutkiem żegna się z miastem. Odczuwa wszystkie wrażenia cierpienia i krzywdy, które ustępują „przeczuciu wiekuistego spokoju”. Korowiow i Behemot popisują się gwizdaniem. Miasto „jakby się pod ziemię zapadło - pozostała tylko kurzawa i dym”.

32. Przebaczenie i wiekuista przystań. Zapadła noc. W świetle księżyca Małgorzata obserwuje Wolanda i jego kompanów. Korowiow nie jest już odrażającym drabem. Zmienia się w rycerza. Behemot-kot zaś przemienia się w pazia. Azazello przybiera swą właściwą postać demona-mordercy. Woland „wreszcie leciał też w swej prawdziwej postaci”. Mistrz o białych włosach leciał uśmiechając się do księżyca „jak do kogoś dobrze znanego i kochanego”. Jeźdźcy zatrzymują się. Woland wskazuje na Piłata, który od dwóch tysięcy lat cierpi z powodu swego tchórzostwa i wyrzutów sumienia, gdyż nie dokończył rozmowy ze skazanym Jeszuą Ha-Nocri. Małgorzata pragnie, aby Woland uwolnił Piłata. Woland z kolei daje Mistrzowi możliwość dokończenia powieści jednym zdaniem. Mistrz uwalnia Poncjusza Piłata od cierpienia. Uszczęśliwiony prokurator wstaje z tronu i idzie księżycową ścieżką. Woland przekazuje kochankom wolę Pana i żegna się z nimi. Idą oni do wieczystego domu, który otrzymali w nagrodę za wierność, miłość i miłosierdzie. „Ktoś uwalniał Mistrza tak, jak on sam uwolnił stworzonego przez siebie bohatera”.

Epilog. Mieszkańcy Moskwy spekulują na temat zamieszania i „sił nieczystych”. Spaliły się bowiem cztery domy, setki ludzi doprowadzonych zostało do obłędu, nie obeszło się też bez zabitych. Społeczeństwo podzieliło się na ludzi kulturalnych i wyrobionych, którzy twierdzili, „że była to robota szajki brzuchomówców i hipnotyzerów”, oraz na tych, którzy w kolejkach, na przystankach i w pociągach mówili o działaniu „sił nieczystych”. Po zniknięciu Wolanda ofiarami padły czarne koty, które były odprowadzane na policję i zabijane w podejrzeniu o przynależność do szajki. Ujęto też wielu obywateli, ze względu na ich domniemane podobieństwo do Wolanda, Korowiowa i Azazella. Aresztowano też każdego, kto próbował pokazywać sztuki karciane. Na ludzi padł strach. Prowadzący śledztwo udowadniali, że sprawcą wszystkich nieszczęść był Korowiow - hipnotyzer i brzuchomówca.

Mijały lata i ludzie zapominali powoli o tych wydarzeniach. Jednak życie tych, którzy brali w nich bezpośredni udział, całkowicie się zmieniło.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.