Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Śpiąca królewna (J. i W. Grimmowie)

Treść

Dawno temu żyli sobie król i królowa, którzy bardzo pragnęli mieć dziecko. Niestety, lata mijały, a potomka nie było. Pewnego dnia królowa wyszła na spacer do lasu. Chciała zerwać kwiat dzikiej róży, ale krzak prosił ją ludzkim głosem, by tego nie czyniła. Władczyni cofnęła rękę. W nagrodę rok później powiła córeczkę. Rodzice dali jej na imię Różyczka.

W pałacu wyprawiono huczne chrzciny. Zaproszono na nie dwanaście wróżek, ponieważ tyle było złotych nakryć. Trzynastą wróżkę pominięto. Po wspaniałej uczcie wróżki składały dary malutkiej królewnie. „Pierwsza ofiarowała jej urodę, druga - zdrowie, trzecia bogactwo, czwarta dobre serce, piąta rozum, szósta wesołość...”, i tak dalej.

Gdy jedenasta złożyła swój dar, rozległ się głuchy grzmot, a potem na sali zapanowała ciemność. Jednak szybko się rozjaśniło. Zebrani ujrzeli trzynastą wróżkę pochylającą się nad kołyską dziecka. Ona też przyniosła podarunek dla królewny - przyniosła śmierć. „Kiedy Różyczka będzie miała szesnaście lat, ukłuje się wrzecionem i umrze” - powiedziała. Wszystkich ogarnęło przerażenie i rozpacz. Na szczęście dwunasta wróżka złagodziła czar swojej siostry. Zamieniła śmierć na stuletni sen. Nazajutrz król kazał spalić wszystkie wrzeciona w państwie. Różyczka rosła zdrowo, otoczona miłością rodziców i dworu. Była śliczna, dobra, łagodna i mądra. Powoli zapominano o przekleństwie trzynastej wróżki.

Kiedy królewna kończyła szesnaście lat, jej rodzice pojechali z wizytą do sąsiedniego kraju. Różyczka postanowiła wykorzystać nieoczekiwaną swobodę. Biegała po całym zamku i zaglądała w każdy zakamarek. W końcu zobaczyła malutkie drzwi w ciemnej wnęce. Otwarła je. Za drzwiami były prowadzące w górę wąskie, kręte schody. Królewna pobiegła nimi aż na szczyt wieży. Tu znajdował się niewielki pokoik. Siedząca w nim staruszka przędła len na kołowrotku.

Różyczka patrzyła zafascynowana na nieznane urządzenie. Interesowało ją zwłaszcza wrzeciono. Wzięła je do ręki... ukłuła się w mały palec i zasnęła. Razem z nią zasnął cały dwór: ludzie, zwierzęta, ptaki, a nawet ogień na palenisku. Wokół uśpionego zamku wyrósł wysoki mur z krzaków dzikiej róży. Ludzie opowiadali sobie, że za tym kolczastym ogrodzeniem śpi cudna królewna. Wieść rozchodziła się po świecie. Przybywali królewicze z dalekich stron i próbowali przedrzeć się do zamku, ale ich wysiłki były daremne.

Wreszcie przyjechał do zaczarowanego królestwa królewicz Jasnolicy. Mądry pustelnik ostrzegał go przed próbą odczarowania Różyczki, lecz młodzieniec nie posłuchał. Na szczęście minęło właśnie sto lat i kończył się czas działania czaru. Kolczasty płot zamienił się w różany szpaler, którym Jasnolicy dojechał do zamku. Szukał królewny po wszystkich komnatach, aż w końcu znalazł ją na wieży. Siedziała na krzesełku przed wrzecionem. Zachwycony urodą dziewczyny, pocałował ją. Czar prysł. Różyczka się obudziła, a razem z nią cały dwór: ludzie, zwierzęta, ptaki i ogień w palenisku.

Wkrótce odbyło się huczne wesele. Goście tańczyli trzy dni i trzy noce i być może bawią się aż do dzisiejszego dnia.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.