Słyszysz: Grecja! Jakie są twoje pierwsze skojarzenia? Oprócz niezwykłej historii, którą znamy ze szkolnych ławek, kraj może zaskoczyć również kilkoma faktami, o których być może nie miałeś pojęcia. Oto kilka z nich.
Miasto, które nie zawsze było stolicą
Pierwszą nowożytną stolicą Grecji nie były Ateny. Po odzyskaniu niepodległości od Turcji stolicą Hellady (tak swój kraj nazywają Grecy) było Nafplio – miasto położone na Peloponezie. Tę zaszczytną rolę malownicze miasteczko pełniło w latach 1823-1834. To właśnie tam w 1831 roku zamordowano pierwszego premiera nowożytnej Grecji – Joanisa Kapodistriasa. Wychowany w tradycji carskiej Rosji (pełnił funkcję Ministra Spraw Zagranicznych), Kapodistrias, był przekonany, że społeczeństwo nie dojrzało do udziału we władzy. W ten sposób naraził się greckim elitom, których nie darzył sympatią. Zginął, wychodząc z kościoła w Nafplio. Zabójstwa dokonali członkowie klanu Mawromichalisów. Był to akt odwetu na polityku (wendeta). Morderstwo było zemstą za aresztowanie przywódcy Mawromichalisów, gdy ten odmówił płacenia podatków.
Odgoń złe duchy
Spluwanie, według Greków ma chronić człowieka przed złym okiem, które nazywają mati. Trzykrotne plwanie po usłyszeniu złych wieści lub tragicznych wydarzeniach ma chronić osobę przed dalszym pechem. Ciekawym zwyczajem jest trzykrotne plucie na osobę, której wygląd chcemy skomplementować. Jednak ze względów higienicznych spluwanie zastępuję się wypowiedzeniem słów: tfu, tfu
Wyspa trędowatych
Grecja to nie tylko stały ląd , ale i tysiące wysp. Jedną z bardziej interesujących jest Spinalonga. Mała wyspa u wybrzeży Krety. Przez ponad 50 lat (1903 – 1957) pełniła funkcję lapidarium, czyli miejsca, gdzie przewożono trędowatych. Było to jedno z ostatnich takich miejsc w Europie. W 1962 roku wyspę opuściła ostatnia osoba. Był to prawosławny ksiądz, który wyjechał 5 lat po śmierci ostatniego chorego. Ma to związek z tradycją religijną. Według wiary prawosławnych Greków pamięć o zmarłym powinna być czczona w 9 i 40 dzień po śmierci, szóstego miesiąca, po roku, trzech i pięciu latach.
Demokracja po grecku
Grecja dała Europie demokracje. Dziś stara się ją pielęgnować. I tak w kraju Homera istnieje obowiązek wyborczy, który zapisany jest w konstytucji. Niesfornemu obywatelowi, który nie dopełni swojego zadania, mogą grozić kary administracyjne, jak np. odmowa wydania paszportu. Tak więc Grecy spieszą do urn.
Sąsiedzkie pogawędki
Będąc w Grecji, możecie spotkać się z rozmowami, które prowadzą sąsiedzi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że sąsiedzkie pogawędki mają miejsce zazwyczaj rano i angażują w rozmowę połowę osiedla. Mężczyzna z jednego końca ulicy krzyczy do sąsiadki z drugiego jej końca. Zanim kobieta zdąży odpowiedzieć na pytanie ktoś z ulicy, słysząc rozmowę dołącza się do niej i krzyczy do obu osób naraz. W tych przekrzykiwaniach upływa poranek Greków.
Mikołaj nie z Laponii
Święty Mikołaj kojarzy się nam raczej z zimą i okolicami koła podbiegunowego. Pierwowzorem znanego nam dzisiaj świętego, jest Nikolaos – biskup Miry. Żył on na przełomie III i IV wieku i wywodził się z Grecji. Przez stulecia, na wschodzie i zachodzie czczony był, jako jeden z najważniejszych świętych. Największe sanktuarium, którego jest patronem znajduje się we włoskim Bari. Obecnie postać wzorowana na Świętym Mikołaju wykorzystywana jest w kulturze masowej, a tradycja przeniosła postać dobrego biskupa z ciepłego południa do zimnej północy.
Tak więc Grecja może zainteresować nie tylko swoją historią, ale również interesującymi ciekawostkami. Słyszeliście o nich wcześniej? A może znacie jakieś inne, ciekawe fakty z kraju Homera?