Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Dziad i baba (J. I. Kraszewski)

Dziad i baba (J. I. Kraszewski)

Czas akcji

Czas akcji jest nieokreślony.

Miejsce akcji

Wiejska chata, w której mieszkają bohaterowie.

Bohaterowie

Dziad - staruszek, żyjący skromnie, lecz szczęśliwie ze swoją żoną w małej chatce. Zdawał sobie sprawę, że niedługo przyjdzie mu umrzeć. Był pobożny, modlił się, by jego ukochana żona go przeżyła. Zapewniał ją o tym tak gorliwie, że aż na nią krzyczał. Jego postawa była przesadna, nienaturalna, fałszywa. W chwili próby okazał się tchórzem, swoim postępowaniem skompromitował się przed żoną i to nie dlatego, że bał się śmierci, ale z powodu wcześniejszego popisywania się szlachetnością.

Baba - wierne powielenie postawy swojego męża. Można powiedzieć, że jedno było warte drugiego.

Śmierć - uosobienie naturalnego zjawiska. Budzi przerażenie, ale jest nieubłagana, nie da się jej uniknąć. W wierszu wchodzi do domku przez komin i zabiera swoje ofiary, niezależnie od ich pragnień.

Gatunek, narracja

Jest to fabularna, rymowana opowieść, anegdotka na temat instynktu życia, który nie opuszcza człowieka nawet w późnej starości. Mówi ona również o tym, że w ostatecznych sytuacjach odsłania się prawdziwe oblicze człowieka, obłudnie skrywane za maską pozorów. Utwór ma charakter satyryczny, to znaczy, ośmiesza pewne wady ludzkie.

Występuje tu narrator wszechwiedzący, opowiada w trzeciej osobie.

Plan wydarzeń

1. Spokojne życie dwojga staruszków w skromnej chacie.

2. Strach bohaterów przed śmiercią.

3. Wzajemne zapewnienia małżonków o pierwszeństwie na drodze w zaświaty.

4. Kłótnia.

5. Nadejście Śmierci.

6. Nagły strach małżonków.

7. Wejście Śmierci przez komin.

Streszczenie

W małej chatce żyła sobie para staruszków. Oboje byli już bardzo starzy i schorowani, dlatego zdawali sobie sprawę ze zbliżającej się śmierci. Było im żal rozstać się ze światem i ze sobą. Modlili się o to, by mogli umrzeć w tym samym czasie. Chcąc przekonać współmałżonka, że bardziej im zależy na nim niż na samym sobie, zaczęli się wzajemnie zapewniać o pierwszeństwie w odejściu z tego świata. Tak się zapamiętali w tych zapewnieniach, że się pokłócili. Niemal chcieli porzucić swoją chatkę. Ich zacietrzewienie przerwało stukanie do drzwi. Za nimi stała Śmierć, która zjawiła się w odpowiedzi na ich modlitwy. Oboje nagle zapomnieli o wcześniejszych zapewnieniach. Nawzajem wysyłali się do drzwi, wiedząc, że kto otworzy pierwszy, tego najpierw zabierze Śmierć. W końcu każde z nich ukryło się w najciemniejszych zakamarkach chaty, łudząc się, że ich śmierć nie znajdzie. Ta, znudzona oczekiwaniem, weszła do domu przez komin.

Problematyka

Dziad i baba to wierszowana opowieść o parze staruszków, którzy prześcigali się w zapewnieniach o uczuciu małżeńskiego przywiązania. Aby udowodnić sobie wzajemnie, że nie mogą żyć bez siebie, modlili się, by mogli razem odejść z tego świata. Niestety, ich błaganie zostało wysłuchane, a kiedy przyszła śmierć, odkryli swoje prawdziwe oblicze: żadne nie chciało umrzeć najpierw i wypychało małżonka, żeby pierwszy otworzył drzwi upiornemu gościowi. W końcu oboje się pochowali, usiłując uniknąć swojego przeznaczenia, ale im się nie udało, śmierć i tak weszła do domu.

Pisarz uosobił śmierć, by wyraźniej zaznaczyć główne przesłanie wiersza: kpinę z obłudy i sentymentalizmu. Łatwo było wypowiadać zapewnienia o gotowości na śmierć, gorzej, kiedy przyszło się spotkać z nią „oko w oko”. Śmierć uosobiona w tej opowieści jest postacią fantastyczną, występującą często w ludowych legendach.

Wiersz przypomina przypowieść, ponieważ bohaterowie są ukazani schematycznie, w zarysach, a zdarzenie, w którym uczestniczą, jest ilustracją przesłania autora na temat natury ludzkiej. Kraszewski, poprzez fikcyjną i fantastyczną fabułę, ukazuje prawdę o życiu, że nie da się oszukać naturalnego instynktu: chęci przeżycia za wszelką cenę. Deklaracje małżonków są wypowiadane tylko na pokaz, by dać do zrozumienia, że są wobec siebie szlachetni i wielkoduszni. Rzekomo tak się kochają, że są gotowi umrzeć, by tylko nie oglądać śmierci współmałżonka. Tak się zacietrzewiają w tej licytacji szlachetności, że dochodzi między nimi do kłótni. Przyjście śmierci poddaje próbie ich zapewnienia i odsłania fałsz wypowiadanych słów. Opowieść jest pełna ironii. W satyryczny sposób ukazuje wady ludzkie: przyjmowanie postawy niezgodnej z naturą, popisywanie się rzekomą szlachetnością.

Autor w sposób żartobliwy i dowcipny rozprawia się z romantycznym i sentymentalnym zakłamaniem niektórych osób. Ukazuje pewien paradoks, czyli pozorną sprzeczność: najgorsze dla bohaterów, najbardziej przerażające stało się spełnienie ich modłów. Pisarz krytykuje fałsz i obłudę.

Morał, czyli pouczenie, płynące z utworu można wyrazić słowami: „natury nie da się oszukać”. Każdy, kto próbuje udawać lepszego niż jest w rzeczywistości, w końcu ośmieszy się, a życie odsłoni jego nieszczerość.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.