Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Fraszki J. Kochanowskiego (wybór)

Fraszki J. Kochanowskiego (wybór)

Tematyka fraszek

Poeta patrzy na człowieka z dystansem filozofa, zauważa, że ludzie nigdy nie są w pełni zadowoleni ze swojej sytuacji. Taki stan jest typowy dla natury ludzkiej w każdym okresie życia. Dlatego tematem swoich fraszek uczynił człowieka, jego potrzeby i pragnienia. Można powiedzieć, że w centrum uwagi Jana Kochanowskiego zawsze znajduje się człowiek. Poeta we wszystkich swoich utworach zajmował się jego szczęściem. Nawet, kiedy pisał o lipie, pszczołach i innych urokach przyrody, interesowały go one o tyle, o ile mogą dać ludziom korzyści i pomóc w ich duchowym rozwoju.

Cechy fraszek

Fraszki (ich nazwa została utworzona od włoskiego wyrazu „frasca”, czyli gałązka) oznaczają utwory niewielkich rozmiarów, czyli krótkie. Typowa dla tego gatunku jest żartobliwa, lekka treść. Dlatego słowa fraszka używa się również w odniesieniu do spraw, które określamy jako drobnostka lub błahostka. Pisanie fraszek wymaga wielkiego kunsztu poetyckiego i wybitnych zdolności, ponieważ w zwięzłej formie należy wyrazić dowcipną, a czasem też bardzo ważną i trafną treść. Dowodzą tego fraszki Kochanowskiego, który potrafił te wszystkie cechy idealnie połączyć i nadać swoim utworom rangę arcydzieł literatury polskiej.

Język fraszek

Fraszki są pisane zwięzłym stylem. Często jest to jedno zdanie, rozpisane na dwa wersy. Poeta używa języka, którym mówili jego współcześni na co dzień. Dla nas jest on trochę niezrozumiały, ponieważ wiele wyrazów w utworach staropolskich wyszło już z użycia. Język także rozwija się, zmienia i... starzeje. Jednak mimo to sens i przesłanie pięknych wierszy „ojca polskiej poezji”, jak często nazywa się Jana Kochanowskiego, dociera bez trudu do współczesnego czytelnika. Dzięki temu możemy podziwiać niezwykłą mądrość wielkiego poety, którego myśli do dziś są aktualne i ważne.

Na gospodarza

Podmiot liryczny we fraszce Na gospodarza zdaje się być osobą bardzo spostrzegawczą, mającą dar obserwacji ludzi i ich zachowania. Z sytuacji, jaka została przedstawiona, dowiadujemy się, że został on zaproszony do domu gospodarza (adresat utworu) na obiad. Nie najlepsza była jednak ta gościna. Gospodarz kładł przed sobą półmiski z najbardziej smakowitymi potrawami, podmiotowi lirycznemu pozostała jedynie skromna „polewka” (rodzaj zupy). W dwóch ostatnich strofkach zawarty został morał, podsumowanie i opinia poety, który nie akceptuje takiego sposobu goszczenia go w czyimś domu: „Diabłu się godzi takowa biesiada! / Gościem czy świadkiem ja twego obiada!”

Utwór został napisany wierszem ciągłym (składa się z jednej sześciowersowej zwrotki). Występują rymy parzyste (aa bb cc) i żeńskie: nagorzej - sporzej, niemało - dostało, biesiada - obiada. Utwór jest pisany 11-zgłoskowcem. Taki typ wiersza nazywamy sylabicznym.

Na lipę

Fraszka jest poetyckim opisem lipy - drzewa bardzo pożytecznego dla jej właścicieli. Upersonifikowana lipa zwraca się do przechodnia w apostrofie zachęcającej do odpoczynku w cieniu jej liści.

Zapamiętaj!

Personifikacja (inaczej: uosobienie) - odmiana przenośni, nadawanie cech ludzkich przedmiotom, roślinom, zwierzętom, zjawiskom.

Apostrofa - uroczysty, bezpośredni zwrot do adresata, często fikcyjnego.

Drzewo obiecuje chłód i spokój, wygodę i ciszę. W jego konarach znajdują schronienie ptaki, z jego kwiatów pszczoły „biorą miód”. Lipa - element wielkiego świata przyrody życzliwego człowiekowi - jest świadoma swojej wartości:

„Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie

Jako szczep napłodniejszy w hesperyjskim sadzie”.

Powyższe słowa są odwołaniem do mitologii greckiej (zjawisko bardzo częste w okresie renesansu). W ogrodzie mitycznych Hesperyd rosły drzewa o złotych jabłkach, a obok ze źródła tryskała ambrozja - pokarm bogów. Porównanie lipy do hesperyjskiego drzewa podkreśla jej wyjątkowość i szczególne znaczenie.

Utwór jest poetycką pochwałą piękna przyrody, które pozwala człowiekowi zapomnieć o codziennych troskach. Niezwykłe drzewo, o cennych właściwościach, symbolizuje bezpieczeństwo i harmonię, jakie zapewnić może człowiekowi spokojna egzystencja na wsi. Kochanowski wielokrotnie podkreślał dobrodziejstwa płynące z pobytu w Czarnolesie. Fraszka Na lipę należy do grupy utworów świadczących o niewątpliwym przywiązaniu poety do pełnego spokoju życia na wsi.

Fraszka Na lipę jest pochwałą pięknego drzewa, które dostarcza poecie natchnienia i tematu do pisania wierszy. Jednocześnie jest wyrazem radości życia, zadowolenia ze zwykłych, codziennych zdarzeń. Poeta przekazuje nam poprzez swój wiersz, że warto cieszyć się każdą chwilą. Życie na wsi, w kontakcie z naturą może dostarczyć wielu prostych i naturalnych przyjemności. Za pośrednictwem wiersza J. Kochanowski wyraża swoją filozofię życiową, która mówi, że należy czerpać radość z każdej chwili życia. Taka umiejętność może zapewnić człowiekowi szczęście i wewnętrzny spokój. W dodatku czerpanie zadowolenia z codziennych zdarzeń niewiele kosztuje i jest dostępne każdemu z nas.

Na młodość

W tym króciutkim, dwuwersowym wierszu poeta wypowiedział swoje zdanie na temat najbardziej typowej cechy młodości. Jest nią burzliwość, zmienność, które autor określa żartobliwie jako szaleństwo. Okres młodości przyrównuje do wiosny. Tak jak rok bez kapryśnej wiosny byłby smutny i niepełny, tak życie ludzkie bez szaleństw młodości nie miałoby uroku. To trafne porównanie zawiera w sobie świeżość, niestałość, burzę uczuć, która towarzyszy zarówno wiośnie jak i młodości: „Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli, którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli”. Kochanowski mówi o tym najpiękniejszym okresie życia z humorem i pobłażliwością. Jako mądry i doświadczony człowiek, wie, że młodość ma swoje prawa. Popularne powiedzenie mówi, że: „Młodość musi się wyszumieć”. Fraszka wyraża tę samą myśl.

Na starość

W podobnej formie jak w poprzednim utworze, poeta wypowiada się o starości. Już pierwszy epitet: „biedna starości” oddaje stosunek Kochanowskiego do tej pory życia. Mówiąc: „wszyscy Cię żądamy...” wyraża tęsknotę za spokojem i stabilizacją, jaką przynosi starszy wiek. Zdaje sobie jednak sprawę, że kiedy starość wreszcie nadejdzie, niesie smutek, zmartwienie i ból. Dlatego pisze: „A kiedy przyjdziesz, to zaś narzekamy”. Kochanowski odsłania przed czytelnikami smutną prawdę: w starości nie ma nic pociągającego, a ci, którzy pragną szybciej się zestarzeć, niby to tęskniąc za spokojem i ukojeniem, nie mówią prawdy.

Na zdrowie

Fraszka to zwięzła, rymowana pochwała zdrowia. Poeta w sposób wyrazisty i bardzo sugestywny wylicza wartości, jakie zawiera w sobie życie ludzkie. Dokonuje ich uszeregowania, to znaczy uporządkowania pod względem ważności dla życia. Okazuje się, że na pierwszym miejscu pojawia się tytułowe zdrowie. Dopiero po nim wymienia wartości podrzędne: zamożność („dobre mienie”, „perły kamienie”), młodość („także wiek młody”), urodę („dar urody”), władzę i pozycję społeczną („miejsca wysokie”, „władze szerokie”). Bez sił i zdrowia, życie staje się niemiłe, jest udręką („gdzie nie masz siły i świat niemiły”).

Pod koniec fraszki poeta, będący równocześnie podmiotem lirycznym, zwraca się wprost do bohatera swojego wiersza - do zdrowia (taki bezpośredni zwrot do adresata nazywa się apostrofą): „Klejnocie drogi / mój dom ubogi / oddany tobie / ulubuj sobie”. Tym samym odnosi się do niego, jak do osoby godnej szacunku i upragnionego gościa. Podkreśla ważność adresata i jego najważniejszą rolę w życiu człowieka.

Wybór poety należy uznać za słuszny. O tym przekonuje nie tylko treść utworu, ale przede wszystkim prawdziwe życie i doświadczenia osobiste każdego z nas.

Tren X

W wierszu wypowiada się poeta, Jan Kochanowski, który przeżywa ból, rozpacz, cierpienie z powodu śmierci ukochanej córeczki Urszulki. To ona jest adresatką tego utworu. Kochanowski występuje tu jako pogrążony w rozpaczy po śmierci córki ojciec.

Tematem tego trenu są poszukiwania zmarłej w zaświatach. Poeta sięgnął po obraz krainy zmarłych znany z mitologii, wierzeń chrześcijańskich: szuka Urszulki w raju wśród aniołków, na wyspach szczęśliwych, nad rzeką zapomnienia, przez którą przewozi zmarłe dusze Charon, w czyśćcu. Zastanawia się, czy nie została zamieniona w słowika, czy też - może powróciła tam, gdzie przebywała przed urodzeniem. Żadne ze wspomnianych wyobrażeń życia pozagrobowego nie daje pewności.

W końcu Kochanowski zaczyna wątpić, czy kraina zmarłych w ogóle istnieje i czy kiedykolwiek zobaczy jeszcze ukochaną córeczkę. Ból, cierpienie podmiotu lirycznego wpływają na nastrój utworu, który jest smutny i pełen tęsknoty za utraconym dzieckiem. Podkreśleniu uczuć w wierszu służą epitety: „Orszulo (...) wdzięczna”, „Szczęśliwe / Wyspy”, „teskliwe (...) jeziora”. Pojawiają się tu także pytania retoryczne, dzięki którym zostało oddane zagubiennie, bezradność ojca, który szuka zaginionego dziecka: „Czyliś do raju wzięta?”, „Czyliś na szczęśliwe / wyspy zaprowadzona?”, „Niżeś się na mą ciężką żałość urodziła?”

Zapamiętaj!

Tren to utwór żałobny, którego bohaterem jest nieżyjąca już osoba. Zwykle zawiera on pochwałę zasług i zalet zmarłego, ukazanie wielkości straty, wyrażenie żalu itp.

Wiersz składa się z jednej strofy, każdy wers liczy 13 sylab. Występują rymy parzyste: podziała - udała, wzniesiona - policzona, szczęśliwe - tęskliwe.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.