Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

P'an-ku - twórca kosmosu (H. Adamczewska)

P'an-ku - twórca kosmosu (H. Adamczewska)

Bohater: P’an-ku - pierwotna istota, „człowiek chaosu”, był praojcem nieba i ziemi. P’an znaczy „skorupa jaja”, ku - „pewny, solidny”. Wyszedł z wielkiego kamiennego jaja. Wierzono, że był niski i barczysty, na głowie miał dwa wielkie bawole rogi, ubrany był w niedźwiedzią skórę lub fartuch z liści. Posiadał tylko wielki młot i dłuto. Tymi narzędziami wykuł z chaosu cały świat. W czasie tej pracy ciągle rósł, a kiedy nie mógł już rosnąć, zmarł. Z jego ciała powstały: wiatr, chmury, rzeki, gleba, gwiazdy, trawa, drzewa, deszcze. Nawet pchły, które po nim chodziły, okazały się przydatne. Właśnie z nich powstali ludzie.

Czas akcji: bardzo dawno temu, kiedy nie było jeszcze Ziemi.

Miejsce akcji: chaos - mieszanina żywiołów, kolejne etapy istnienia naszej planety.

Narracja: narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Występuje narrator wszechwiedzący.

Gatunek: mit o powstaniu świata.

Plan wydarzeń

1. Początek.

2. Narodziny P’an-ku.

3. Wykuwanie Ziemi.

4. Śmierć budowniczego.

5. Narodziny roślin, skał, nieba, gwiazd.

6. Powstanie ludzi.

Treść

Na początku nie istniało nic - był tylko chaos. W pewnej chwili narodził się praojciec nieba i ziemi - P’an-ku. Była to pierwotna istota, która wyszła z wielkiego kamiennego jaja. P’an-ku miał wzrost karła, był barczysty i bardzo silny. W ręku trzymał młot i dłuto. Nimi pracowicie wykuwał całą Ziemię. W czasie pracy wciąż rósł, a kiedy nie mógł już rosnąć, zmarł.

Z jego ciała powstały: chmury, deszcze, rośliny, kamienie szlachetne, skały - słowem wszystko, co istnieje na Ziemi. Z pcheł, które po nim chodziły, powstali ludzie.

Zasługi P'an-ku dla świata

Dzięki tej istocie istnieje cała ziemia. Włożył wielki wysiłek w to, by nasza planeta przybrała właśnie takie oblicze. Wykuł otwory, przez które widać niebo, słońce, księżyc, z jego ciała powstały gwiady. Był bardzo pracowity i wytrwały. Nawet po śmierci okazał się użyteczny, bo z jego ciała powstały elementy ziemi: „jego głowa, serce, płuca i wątroba przekształciły się w góry, oddech w wiatr i chmury, głos w grzmoty. Jego ręce i nogi stały się czterema stronami świata, żyły i krew zamieniły się w rzeki, ścięgna w sfalowaną powierzchnię ziemi, ciało w glebę, a broda w konstelacje gwiezdne. Z jego skóry i włosów powstały trawy i drzewa, zęby, kości i szpik przekształciły się w skały, metale i kamienie szlachetne. Z jego potu zrodziły się deszcze” .

Nawet jego pchły okazały się potrzebne - z nich narodzili się ludzie.

Starożytni Chińczycy o ludziach

Na podstawie tego mitu można powiedzieć, że starożytni Chińczycy uważali człowieka za istotę małą, słabą, bezradną na wielkim świecie. Powstał on nie z ciała P’an-ku, jak inne elementy ziemi, ale z pcheł, które po nim chodziły. Wobec ogromu wszechświata ludzie są maleńcy i słabi, podobnie jak pchły wobec P’an-ku, który pewnie nawet ich nie zauważał.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.