Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Legenda o Janie i Cecylii” (fragm. powieści „Nad Niemnem”) (E. Orzeszkowa)

Legenda o Janie i Cecylii” (fragm. powieści „Nad Niemnem”) (E. Orzeszkowa)

Bohaterowie

Jan - „... był ciemnej twarzy i bardzo w sobie silny, tak jak to (...) najczęściej w pospólstwie bywa...” - pochodził prawdopodobnie z chłopów, odważny, szlachetny, wytrwały, bardzo kochał Cecylię.

Cecylia - „... czy to szła, czy stała, czy mówiła, czy milczała, wydawała z siebie pańską wspaniałość i piękność” - piękna, delikatna kobieta, która nie wahała się opuścić bogatego domu, aby żyć z ukochanym Janem. Byli założycielami rodu, który od króla Zygmunta Augusta otrzymał nazwisko Bohatyrowiczów i osady, nazwanej od tego imienia Bohatyrowiczami.

Czas akcji: prawdopodobnie druga połowa XV i pierwsza połowa XVI w.

Miejsce akcji: puszcza nad Niemnem (Niemen - to rzeka, która przepływa przez tereny współczesnej Litwy).

gatunek: legenda.

Plan wydarzeń

1. Wędrówka Jana i Cecylii.

2. Siedziba Jana i Cecylii.

3. Ciężka praca.

4. Powstanie osady.

8. Królewska wizyta.

Treść

Jan i Cecylia to para młodych ludzi, którzy uciekli z Polski i dotarli aż do puszczy nadniemeńskiej. Przyczyną ich ucieczki była miłość, która połączyła prostego chłopa z panną wysokiego rodu. Ponieważ wówczas takie postępki były surowo karane, musieli schronić się w bezpiecznym miejscu, gdzie nikt ich nie mógł odnaleźć.

Puszcza nad Niemnem stała wtedy groźna i nieprzebyta. Czasami tylko można było w niej napotkać małe osady rybaków, bobrowników, bartników (pszczelarzy) i bojarów, czyli ludzi wolnych. Poza tym wszędzie panowała głusza, nie było ludzi ani ziemi uprawnej. Pod wielkim, starym dębem Jan i Cecylia zbudowali swój pierwszy dom - numę (skromna chata) bez okien i komina. On rąbał i ciosał drewno, polował i bronił zagrody przed dzikimi zwierzętami; ona - zbierała leśne owoce, warzyła strawę, a gdy Jan zmęczony kładł się na spoczynek - grała mu na harfie.

Zaznali wielu trudów i przykrości. Puszcza roiła się od niebezpiecznych zwierząt: żubrów, wilków i dzików. Na bagnach lęgły się wielkie żaby, jaszczurki i węże. Wiosną po rzece płynęły kry ogromne jak góry lodowe, a wzburzone wody rozlewały się szeroko. Ale też las darzył ich hojnie swymi owocami. Zbierali dzikie jabłka, maliny i jagody, jesienią grzyby. Łownej zwierzyny było pod dostatkiem, a ryb w bród. Nocą śpiewały im słowiki. Jaskółki wiły sobie gniazda pod dachem, zlatywały się gołębie. Cecylii udało się nawet oswoić sarnę.

W pracy, trudzie i znoju minęło dwadzieścia lat. Wieści o Janie i Cecylii zaczęły docierać do innych osad. Ściągali ku nim ludzie wiedzeni ciekawością i chęcią ujrzenia różnych gospodarskich udogodnień. Niektórzy zostawali na stałe. Wkrótce dorosły też dzieci Jana i Cecylii: sześciu synów i sześć córek. Znaleźli sobie małżonków w innych osadach, wśród rybaków, bobrowników, pszczelarzy i bojarów. Puszcza zaludniła się, zatętniła życiem.

Sława Jana i Cecylii dotarła nawet do uszu panującego miłościwie Zygmunta Augusta. Kiedy król polował w Puszczy Knyszyńskiej, zorientował się, że ma stamtąd niedaleko do siedziby niezwykłej pary. Postanowił złożyć im wizytę. Zwołał swych towarzyszy i pojechali przez las. W pewnym momencie stanęli zdumieni, a oczom ich ukazał się niezwykły widok.

„Zobaczyli jakoby koniec puszczy. Tam (...) leżała wielka równina, żółtością ścierniska po zżętym zbożu pozostałego okryta”. Na ściernisku stały ogromne kopy zboża. Sto par wołów orało zagony pod przyszły siew. Sto domów wznosiło się wśród stu ogrodów. Na wzgórzach pracowały dwa wiatraki. Po łąkach hasały stada koni, pasły się krowy i owce. Wśród lip brzęczały pszczoły. Drzewa owocowe uginały się pod ciężarem owoców. Na trawie bielił się len i schły zwoje płócien. Jednym słowem - była to rajska kraina wszelkiego dostatku pełna.

Mieszkańcy wyprowadzili z najpiękniejszej chaty Jana i Cecylię. Powiedli ich przed króla. Jan i Cecylia byli już stuletnimi staruszkami. Idąc, on opierał się na długim toporze, ona - głaskała biegnącą obok sarenkę. Król zdjął kołpak z głowy i skłonił się nisko przed dostojną parą. Ponieważ Jan nie chciał zdradzić mu swojego nazwiska, tłumacząc, iż z pospólstwa pochodzi, król pomyślał chwilę, a potem rzekł:

„- Ty, starcze, wedle własnego żądania bezimiennym ostaniesz i jakeś się urodził, tak w grobie legniesz pospolitakiem. Ale żeś był bohatyrem mężnym, który tę oto ziemię dzikiej puszczy i srogim zwierzom odebrał, a zawojowawszy ją nie mieczem i krwią, ale pracą i potem, piersi jej dla mnogiego ludu otworzył, a przez to ojczyźnie bogactwa przymnażając: przeto dzieciom twoim, wnukom i prawnukom aż do najdalszych pokoleń i samego wygaśnięcia rodu twego nadaję nazwisko od bohatyrstwa twego wywiedzione”.

Tak więc król Zygmunt August, doceniając pracę Jana i jego miłość do ojczyzny, nadał rodowi nazwisko Bohatyrowiczów i podniósł go do godności szlacheckiej. Ich herbem był Pomian - żubrza głowa osadzona na żółtym polu.

Mogiła Jana i Cecylii jeszcze dzisiaj wznosi się nad brzegiem Niemna. W pobliskiej wiosce mieszkają ostatni z rodu Bohatyrowiczów.

Prawda i fikcja w legendzie o Janie i Cecylii

Jeżeli popatrzymy na tę legendę pod kątem prawdy historycznej, to tylko jeden fakt jest pewny: panowanie króla Zygmunta Augusta. Prawdą jest również, że lubił on polować w Puszczy Knyszyńskiej na Litwie. Prawdziwości postaci Jana i Cecylii, ich historii, nie jesteśmy w stanie udowodnić. Ale...

W książce pani Barbary Wachowicz zatytułowanej „Ty jesteś jak zdrowie...”, a wydanej w 1994 r., została zamieszczona fotografia mogiły Jana i Cecylii. Do dzisiaj istnieje wieś Bohatyrowicze i żyją ludzie noszący to nazwisko. „Wieś Bohatyrowicze jest zrujnowana. Jeżeli natychmiast nie zacznie się jej ratować, to wszystko przepadnie” - pisze w swej książce pani Wachowicz. Kłopot polega na tym, że Bohatyrowicze leżą poza granicami Polski, na terenie obecnego państwa litewskiego. Przetrwały setki lat, czasy wojen i pokoju. Teraz nadchodzi ich kres. Pamiętaj, że istniały rzeczywiście. Dotrwały do XXI wieku.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.