Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Dziady cz. II (A. Mickiewicz)

Dziady cz. II (A. Mickiewicz)

Okoliczności powstania utworu, tytuł

Dziady - cykl dramatyczny Adama Mickiewicza - obejmuje: część II i IV powstałe w Kownie i w Wilnie (1820-1823), część III napisaną w Dreźnie (1832) oraz nieukończoną część I.

Dziady to nazwa starego obrzędu ludowego ku czci przodków. We własnej przedmowie do utworu Mickiewicz pisał, że odtworzył obrzęd według ludowego pierwowzoru. Okazuje się jednak, że poeta zawarł w swoim dziele tylko niektóre elementy autentycznych Dziadów. Pamięć zmarłych przodków czczono kilka razy do roku. Charakter gromadny miał obrzęd jesienny. Uczestnicy zbierali się za dnia na cmentarzu i tam, na grobach, ustawiano poczęstunek dla zmarłych. Nie wzywano jednak dusz zmarłych, przeciwnie, w obrzędzie brał udział prawosławny pop, który odmawiał modlitwy za zmarłych. Duchowieństwo niechętnie patrzyło na pogańskie elementy obrzędowe, mimo to na ogół nie uchylało się od udziału w święcie.

Odstępstwa od wiernego przedstawienia obrzędu rekompensował Mickiewicz dążeniem do wykorzystania i ujawnienia tych wartości, które dostrzegał w wierzeniach ludu. Za najważniejszą cechę owych wierzeń uważał niezachwianą wiarę ludu we wpływ świata niewidzialnego i niematerialnego na sferę ludzkich działań i sposób myślenia.

Czas i miejsce akcji

Mickiewicz nie określa precyzyjnie czasu akcji. Rzecz dzieje się w cmentarnej kaplicy w przeddzień Wszystkich Świętych, nie jest podany rok. Wieś, w której znajduje się kaplica, również pozostaje anonimowa.

Plan wydarzeń

1. Zebranie się wieśniaków w kaplicy i przygotowania do obrzędu Dziadów.

2. Wezwanie dusz dzieci - Józia i Rózi.

3. Przybycie widma pana otoczonego chmarą drapieżnego ptactwa.

4. Skargi dawnych poddanych, obecnie zaklętych w ptaki, na niegodziwość dziedzica.

5. Przybycie ducha pasterki Zosi.

6. Ostatnie wezwanie Guślarza i pojawienie się milczącego Widma.

7. Wyprowadzenie z kaplicy pasterki i podążającego za nią Widma.

Streszczenie

II część Dziadów rozgrywa się nocą w kaplicy cmentarnej, w przeddzień Wszystkich Świętych. Wszyscy mieszkańcy wioski zebrali się na obrzędach, których celem jest przywołanie dusz czyśćcowych, aby w jakiś sposób ulżyć ich cierpieniom. Całemu obrzędowi przewodniczy Guślarz. Nakazuje on zamknąć wszystkie drzwi i pozasłaniać okna. W ciemnościach wzywa wszystkie dusze czyśćcowe, aby stawiły się na Dziady do kaplicy, gdzie czeka przygotowane dla nich jedzenie, napoje i pacierze.

Podpalając garście kądzieli i rozrzucając je wokół, Guślarz zwołuje dusze tych, co za życia:

„Zabłysnęli i spłonęli

Jako ta garstka kądzieli”.

Na to zaklęcie przybywa dwoje dzieci, podobnych do aniołków. Są to Józio i Rózia, dzieci obecnej na Dziadach wieśniaczki. Teraz, po śmierci, miło spędzają czas, dręczy ich jednak nuda. Nie mogą się dostać do nieba, gdyż nigdy w swym życiu nie doświadczyły żadnego smutku. Dlatego proszą zebranych tylko o dwa ziarenka gorczycy, bo:

„Kto nie doznał goryczy ni razu,

Ten nie dozna słodyczy w niebie”.

Po odejściu Józia i Rózi Guślarz nakazuje ustawić na środku kaplicy kocioł wódki i podpalić go. Buchnął wielki płomień, który natychmiast zgasł. Wzywa potem duchy potępione za najcięższe zbrodnie, ukarane przywiązaniem do ciała nawet po śmierci. Wśród chmary drapieżnego ptactwa: kruków, sów, orłów przybywa odrażające, poranione widmo pana. Jest to duch dawnego dziedzica tej wioski, zmarłego przed trzema laty. Ukarany został wiecznym głodem i skazany na rozszarpywanie przez żarłoczne ptaki. Nie marzy nawet o dostaniu się do nieba, chce tylko, aby jego dusza opuściła wreszcie udręczone ciało i odpoczęła choćby w piekle. Może się to stać dopiero wtedy, gdy ktoś z jego dawnych poddanych nakarmi go i napoi. Nie chcą jednak na to pozwolić otaczające go ptaki - jak się okazuje - niegdyś poddani dziedzica, którzy z jego winy pomarli z głodu. Kruk opowiada zebranym, jak ukradł z pańskiego ogrodu kilka jabłek, bo od trzech dni nic nie jadł. Za to drobne przewinienie pan kazał go zbić tak, że poodbijano mu od ciała wszystkie kości. Jedna z sów zaś opowiedziała, że kiedy jako kobieta z dzieckiem przy piersi stała przed bramą dworu, prosząc o jałmużnę, pan kazał ją wygonić na śnieg i mróz. Nie miał jej kto pomóc, bo jej mąż zmarł, matka była chora, a córkę pan zabrał do dworu. W rezultacie kobieta zamarzła na śniegu razem ze swym dzieckiem. Wobec tych oskarżeń pan sam przyznał, że nie ma dla niego ratunku:

„Bo kto nie był ni razu człowiekiem,

Temu człowiek nic nie pomoże”.

Po zniknięciu pana Guślarz zapala wianek ze święconego ziela i wzywa dusze tych, którzy życie spędzili tylko w świecie marzeń, nie stykając się z rzeczywistością. Wkrótce pojawia się dziewczyna o anielskiej postaci, pędząca przed sobą baranka. Jest to Zosia, niegdyś najładniejsza we wsi pasterka, która odrzucała jednak wszystkich zalotników. Żyła beztrosko, ale też nie znała prawdziwego szczęścia. Teraz błąka się po pięknych, pełnych zieleni polach, zawieszona między niebem a ziemią. Chce tylko, żeby obecni na obrzędach młodzieńcy zdołali chwycić ją za ręce i przyciągnąć do ziemi. W jej prośbie zostaje wyrażona tęsknota za ziemską miłością, która gwarantuje pobyt w raju. Na razie nie może zostać spełniona, bo:

„Kto nie dotknął ziemi ni razu,

Ten nigdy nie może być w niebie”.

Jednak teraz też nikt nie może jej pomóc, gdyż, jak mówi obecnym Guślarz, zgodnie z Bożymi wyrokami pokuta Zosi skończy się dopiero za dwa lata.

Po zniknięciu Zosi Guślarz po raz ostatni wzywa wszystkie dusze, rzucając w kąt kaplicy garście soczewicy i maku. Nikt nie przybywa na to wezwanie, ale z pianiem koguta, gdy obecni zaczynają się rozchodzić, spod podłogi wychodzi Widmo. Jest to mężczyzna z krwawą pręgą od serca aż do nóg. Stanął on przy obecnej przy obrzędach pasterce i nie odpowiadał ani na pytania Guślarza, czego potrzebuje, ani na jego wezwanie, aby odszedł. Nie od chodzi nawet wtedy, gdy Guślarz go zaklina w imię Boga, ani wtedy, gdy go kropi święconą wodą. Także pasterka nie odpowiada na żadne pytania i uśmiecha się tylko do Widma. Obecni zastanawiają się, dlaczego nosi ona żałobę, skoro jej mąż żyje. Wobec braku reakcji ze strony kobiety wieśniaczki biorą ją pod ręce i wyprowadzają z kaplicy. Widmo podąża za nimi.

Problematyka

II cz. Dziadów Adama Mickiewicza to utwór oparty w swoim zamyśle na dawnych wierzeniach ludowych. Z folkloru zaczerpnął autor sam pomysł inscenizowanego obrzędu, zmieniając go nieco dla wprowadzenia elementów chrześcijaństwa (modlitwa, krzyż, pojęcie nieba i piekła).

Utwór odwołuje się do moralności ludowej, co w tym czasie stanowiło w literaturze prawdziwą nowość. Krytycy, współcześni Mickiewiczowi, zarzucali mu wręcz plebejski gust, nie przewidując, iż niebawem zapoczątkowane przez autora II cz. Dziadów nawiązania do kultury ludowej staną się istotnym elementem twórczości romantyków.

Postacią prowadzącą obrzęd jest Guślarz - osoba obdarzona wielkimi umiejętnościami. Potrafi bowiem przywołać duchy, pomóc im i odesłać z powrotem w zaświaty. Zna także przyszłość dla samych duchów nieznaną. Jest jednocześnie wielkim magiem i kapłanem, decydującym o winie przywołanych grzeszników i wymiarze kary. Guślarz najpełniej uosabia ludową mądrość, do której odwołuje się Mickiewicz.

Duchy dzieci, złego dziedzica i pasterki Zosi pojawiły się w kaplicy po to, by przestrzec zebranych przed popełnieniem czynów naruszających prawa ludowej moralności. Dziedzic - wielki grzesznik - za życia wyjątkowo okrutny i bezwzględny, podlega jednoznacznemu osądowi. Za zło odpłaca się złem. Bardziej skomplikowana jest sprawa dzieci i pasterki. Józio i Rózia oraz Zosia w zasadzie nie popełnili żadnego przestępstwa. Ich przewinienia - dziecięce życie bez trudności, dziewczęca zarozumiałość - nie mają wymiaru grzechu. Wedle ludowej sprawiedliwości nie wystarczy jednak żyć bezgrzesznie, trzeba jeszcze podejmować ciężar życia, wykonywać określone obowiązki, trzeba pracować, czasem także cierpieć. Życie przeżyte właściwie to życie wypełnione działaniem, pracą, miłością, akceptacją innych. Niespełnienie powyższych warunków staje się dla dzieci i pasterki przyczyną zagubienia po śmierci. Na raj muszą dopiero zasłużyć cierpieniem, bo nie zaznali cierpienia na ziemi.

Przewrotna nieco sprawiedliwość ludowa okazuje się być bezradna tylko w przypadku Widma. Ono bowiem nie wypowiada ani jednego słowa, nie można więc sklasyfikować jego winy ani wyznaczyć pokuty. Zebrany w kaplicy tłum rozpoznaje w Widmie zjawę cierpiącą, ale nie jest w stanie dociec przyczyny cierpienia.

Dramat Adama Mickiewicza ma wyraźne przesłanie moralne - wskazuje na konieczność liczenia się z konsekwencjami popełnianych czynów. Surowa moralność ludowa, bardzo bliska podstawom etyki chrześcijańskiej, zmusza do życia uczciwego, z innymi i dla innych. Grzechem jest czynienie krzywdy, ale egoizm, pozostawanie na uboczu, życie bez trosk także nie zasługują na akceptację.

Dziady jako utwór dramatyczny

Zapamiętaj!

Dramat - rodzaj literacki, do którego należą utwory przeznaczone na scenę; świat przedstawiony w dramacie koncentruje się wokół akcji tworzonej przez wypowiadające się postacie.

Utwór Adama Mickiewicza łączy w sobie elementy świata realnego (konkretne miejsce akcji, postacie Guślarza, Starca, wieśniaków) i fantastycznego (pojawiające się zjawy). W dramacie dominuje nastrój powagi i tajemnicy, osiągnięty dzięki wykorzystaniu wielu form wyrazu. Chóralne recytacje, zaklęcia wyrażane w jednakowym rytmie, powtarzanie refrenów to formy umuzyczniające utwór. Zróżnicowane są także wypowiedzi pojawiających się zjaw. Spowiedź dziedzica przypomina balladę pełną grozy, wypowiedź pasterki lekką i przyjemną sielankę, Józio i Rózia wypowiadają się z naiwnością i typowo dziecinnym wdziękiem. Guślarz, monotonnie powtarzający teksty zaklęć, stanowi centralną postać ceremonii, której towarzyszy posłuszny Chór. Dzięki temu zostaje stworzony niepowtarzalny nastrój nocy Dziadów.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.