Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Świętoszek (Molier)

Świętoszek (Molier)

Czas i miejsce akcji

Rzecz dzieje się w Paryżu, w domu Orgona, w czasach współczesnych Molierowi.

Osoby

Pani Pernelle - matka Orgona,

Orgon - mąż Elmiry,

Elmira - żona Orgona,

Marianna - córka Orgona, Damis - syn Orgona,

Walery - zalotnik Marianny,

Kleant - szwagier Orgona,

Tartuffe - Świętoszek,

Donna - pokojówka Marianny,

Pan Zgoda - woźny,

Oficer Gwardii,

Flipota - służąca pani Pernelle.

Plan wydarzeń

1. Tartuffe w domu Orgona.

2. Damis pragnie małżeństwa z siostrą Walerego; Walery chce ożenić się z Marianną.

3. Zafascynowanie Orgona Świętoszkiem.

4. Plany Orgona, aby wydać Mariannę za Tartuffe’a.

5. Damis odkrywa postępowanie Tartuffe’a.

6. Orgon wyrzuca syna z domu.

7. Orgon zapisuje Świętoszkowi majątek.

8. Elmira odkrywa przed Orgonem prawdziwą naturę Tartuffe’a.

9. Tartuffe zamierza wyrzucić z domu rodzinę Orgona.

10. Aresztowanie Świętoszka.

Streszczenie

Akt pierwszy

Scena pierwsza

Osoby: Pani Pernelle, Elmira, Marianna, Kleant, Damis, Doryna, Flipota.

Pani Pernelle, zachwycona osobą Tartuffe’a, czyni obecnym wyrzuty z powodu ich negatywnego stosunku do tego pobożnego człowieka. Nikomu nie pozwala dojść do słowa. Stwierdza, że wszyscy ją lekceważą, a zarzut obłudy, skierowany do Tartuffe’a, odbiera jako osobistą obrazę. Wychodzi wielce wzburzona, na odchodnym wymierzając policzek służącej.

Scena druga

Osoby: Kleant, Doryna.

Rodzina poszła odprowadzić panią Pernelle. Pozostali tylko Kleant i Doryna. Rozmawiają o usidleniu przez Tartuffe’a starszej pani oraz gospodarza domu. Pobożniś opętał Orgona do tego stopnia, że ten nie widzi świata poza nim, dogadza mu i zaniedbuje rodzinę. Liczy się tylko z jego zdaniem, dzięki czemu obłudnik ma niemal nieograniczoną władzę w domu. Tartuffe wykorzystuje sytuację, czerpiąc materialne zyski.

Scena trzecia

Osoby: Elmira, Marianna, Damis, Kleant, Doryna.

Elmira napomyka o dalszych wyrzutach czynionych przez panią Pernelle. Zauważywszy, że wrócił jej mąż, postanawia zaczekać na niego u siebie.

Scena czwarta

Osoby: Kleant, Damis, Doryna.

Damis prosi Kleanta, by ten w czasie swej rozmowy z Orgonem poruszył sprawę małżeństwa Marianny z Walerym. Chłopiec obawia się, że Tartuffe „tu wodę mąci”. Leży mu to szczególnie na sercu, gdyż sam chciałby się ożenić z siostrą Walerego.

Scena piąta

Osoby: Orgon, Kleant, Doryna.

Kleant próbuje rozpocząć rozmowę z Orgonem, ale ten zainteresowany jest bardziej tym, co działo się w domu podczas jego nieobecności. Lekceważy informacje o złym samopoczuciu żony i szczegółowo wypytuje Dorynę o Tartuffe’a. Użala się nad nim, mimo że ten spędził czas zdrowo i przyjemnie. Doryna podsumowuje scenę słowami:

„Teraz biegnę do pani: niech się biedna dowie,

Z jaką pan troskliwością pytał o jej zdrowie”.

Scena szósta

Osoby: Orgon, Kleant.

Kleant czyni Orgonowi wyrzuty z powodu przesadnego admirowania Tartuffe’a. Orgon rozwodzi się nad rozkoszami płynącymi ze znajomości z tak świętą osobą. Jest już tak wyzwolony od spraw doczesności, że mógłby „na zgon dziś patrzeć matki, dzieci, żony” i nie odczułby „w sercu, ot, nawet ukłucia”. Kleantowi nie wydaje się to godne pochwały. Jako argument w dyskusji Orgon przytacza okoliczności poznania Tartuffe’a: człowiek ten codziennie na jego oczach umartwiał się, leżał krzyżem. Sam będąc biednym, rozdawał ubogim jałmużnę. Chcąc wspomóc taką pobożność, Orgon przyjął go pod swój dach. Teraz Tartuffe dba o jego honor, tępi wszelki grzech w jego domu. Kleant próbuje przekonać Orgona, że prawdziwa pobożność nie rzuca się w oczy. Tartuffe jest według niego obłudnikiem próbującym wykorzystać naiwność ludzką do uzyskania korzyści materialnych.

Akt drugi

Scena pierwsza

Osoby: Orgon, Marianna.

Orgon, sprawdziwszy czy nikt nie podsłuchuje, wypytuje Mariannę, co sądzi o Tartuffie.

Scena druga

Osoby: Orgon, Marianna, Doryna.

Orgon oświadcza córce swą wolę wydania jej za Tartuffe’a. Marianna nie może w to uwierzyć. Doryna uznaje tę wiadomość za żart. Kpi z Tartuffe’a. Napomyka o złych skutkach zawierania małżeństw z przymusu. Orgona denerwują docinki Doryny. Wspomina, iż rzeczywiście dał wcześniej słowo Waleremu, ale nie jest to odpowiednio pobożny człowiek. Z Tartuffe’em będzie się żyło Mariannie jak w niebie. Doryna ma na ten temat inne zdanie i prosto z mostu oświadcza, że dziewczyna „rogala z niego zrobi”. Wtrąca wciąż swe uwagi między pochwały Tartuffe’a, jakie Orgon wygłasza do córki. Doprowadza go to do pasji. Próbuje wymierzyć służącej policzek, ale ta ucieka.

Scena trzecia

Osoby: Marianna, Doryna.

Doryna strofuje Mariannę za to, że ta nie buntuje się przeciw głupiemu pomysłowi ojca. Marianna jest zrezygnowana. Nie umie się przeciwstawić woli Orgona. Doryna zaczyna powątpiewać w jej miłość do Walerego, co uraża dziewczynę. Plan związku z Tartuffe’em budzi w niej myśl o samobójstwie, ale boi się swą odmową zbyt wyraźnie okazać swych uczuć dla Walerego. Służąca kpi z dziewczyny. Stwierdza, iż pewnie „panna chce być żoną Tartuffe’a”. Roztacza perspektywę nudnego życia na prowincji. Dziewczyna prosi pokojówkę o radę. Ta udaje, że się wzdraga. Marianna urażona chce odejść, ale Doryna zatrzymuje ją. Tymczasem zbliża się Walery.

Scena czwarta

Osoby: Walery, Marianna, Doryna.

Walery już wie o nowych planach Orgona dotyczących małżeństwa córki. Wypytuje Mariannę o jej zdanie na ten temat. Dumna panna udaje, że się waha. Nie mniej dumny młodzieniec radzi jej zastosować się do woli ojca. Doryna przysłuchuje się sprzeczce zakochanych, którzy obwiniają się wzajemnie o brak uczuć. Interweniuje, gdy kłótnia zbliża się do niebezpiecznego finału; zatrzymuje odchodzącego już Walerego, siłą przyprowadza uciekającą Mariannę i przekonuje ich o ich wzajemnej miłości. Radzą, jak udaremnić zamiary ojca. Postanawiają, że Marianna uda zgodę, ale będzie odwlekać moment zaślubin. Walery ma w tym czasie domagać się dotrzymania danego słowa.

Akt trzeci

Scena pierwsza

Osoby: Damis, Doryna.

Damis pragnie ostatecznie rozprawić się z Tartuffe’em. Doryna próbuje złagodzić wybuch młodzieńca. Proponuje załatwienie tego problemu zostawić Elmirze, której Tartuffe jest niezwykle oddany. Pokojówka domyśla się, że coś się kryje za tym oddaniem. Ma właśnie umówić panią ze Świętoszkiem i wyprasza Damisa, by ci dwoje mogli swobodnie porozmawiać.

Scena druga

Osoby: Tartuffe, Doryna.

Pojawia się Tartuffe, grający swą rolę świętoszka. Podaje Dorynie chusteczkę, by zakryła rażący go dekolt. Pokojówka kpi z podatności Świętoszka na zgorszenie. Przekazuje mu wiadomość, że pani chce z nim rozmawiać, po czym usuwa się sprzed jego oczu. Nie uchodzi jej uwagi, że na wzmiankę o Elmirze Tartuffe nagle łagodnieje.

Scena trzecia

Osoby: Elmira, Tartuffe.

Tartuffe obsypuje Elmirę błogosławieństwami. Ciesząc się z jej powrotu do zdrowia, stwierdza:

„Modlitwy moje pewno nie mają tej sity,

Bym mniemał, iż to one cud ten wyprosiły”.

Damis podsłuchuje w przyległym gabinecie. Tartuffe pozwala sobie na coraz większe poufałości: ściska dłoń Elmiry, kładzie rękę na jej kolanie, zapewnia o szczerej przyjaźni. Elmira delikatnie, ale stanowczo broni się przed zapędami Świętoszka. Nawiązuje do planowanego małżeństwa Tartuffe’a z Marianną. Ale jego interesuje inny przedmiot rozmowy. Wyznaje Elmirze uczucie i namawia do zdrady. Elmira zgadza się zachować w tajemnicy to spotkanie pod warunkiem, że on zrezygnuje z małżeństwa z Marianną.

Scena czwarta:

Osoby: Elmira, Damis, Tartuffe.

Damis, który podsłuchał rozmowę Elmiry z Tartuffe’em, postanawia zdemaskować obłudnika. Elmira, nie pragnąc takiego rozgłosu, próbuje go powstrzymać.

Scena piąta

Osoby: Orgon, Elmira, Damis, Tartuffe.

Damis oskarża Tartuffe’a przed Orgonem o zalecanie się do Elmiry. Ta, nie chcąc uczestniczyć w tej przykrej scenie, wycofuje się do swego pokoju.

Scena szósta

Osoby: Orgon, Damis, Tartuffe.

Orgon nie chce uwierzyć w oskarżenie. Obłudna pokora Tartuffe’a, jego obwinianie się o wszelkie grzechy sprawia, iż Orgon tym bardziej wierzy w jego niewinność, syna zaś wyrzuca z domu, przeklina i wydziedzicza. Postanawia też ostatecznie wydać córkę za Świętoszka.

Scena siódma

Osoby: Orgon, Tartuffe.

Orgon użala się nad biednym, niesłusznie oskarżonym Tartuffe’em. Ten wspaniałomyślnie wybacza Damisowi, choć taka niewdzięczność „Duszy (jego) zadaje tak straszne cierpienie...”. Orgon, by ostatecznie okazać gościowi swe zaufanie, nie tylko nie ogranicza jego spotkań z Elmirą, ale czyni go jej strażnikiem i towarzyszem. Zapisuje też obłudnikowi cały swój majątek.

Akt czwarty

Scena pierwsza

Osoby: Kleant, Tartuffe.

Kleant wstawia się u Tartuffe’a za Damisem. Prosi, by ten nakłonił Orgona do wybaczenia synowi. Ale Tartuffe wzdycha nad wyrokami niebios i stwierdza, że nie żywi do Damisa urazy, ale po takiej zniewadze nie może z nim mieszkać pod jednym dachem ze względu na ludzkie języki. Kleant zarzuca Świętoszkowi, że „rzecz poczciwą spełnić mu zabrania wzgląd na opinię drugich, na ludzkie gadania”. Nie może też zrozumieć, dlaczego człowiek tak skromny i bogobojny przyjmuje od Orgona tak hojny zapis. Tartuffe stwierdza, że przejmuje ten majątek, by go przeznaczyć na zbożne cele, podczas gdy inni mogliby go spożytkować nieodpowiednio, po czym, przypomniawszy sobie „pewną nabożną sprawę”, kończy rozmowę.

Scena druga

Osoby: Elmira, Marianna, Kleant, Doryna.

Doryna prosi Kleanta o wstawiennictwo u Orgona za Marianną.

Scena trzecia

Osoby: Elmira, Marianna, Kleant, Doryna, Orgon.

Marianna klęka przed ojcem, prosząc go, by zamiast przymuszać ją do małżeństwa z człowiekiem, którego nie kocha, pozwolił jej wstąpić do klasztoru. Na to Orgon reaguje słowami: „Im więcej czujesz doń niechęci, / Tym więcej jej zwalczenie duszę twą uświęci”. Kleanta, pragnącego wstawić się za Marianną, nie dopuszcza do głosu. Elmira wyraża swe ubolewanie nad zaślepieniem męża. Proponuje mu naoczne przekonanie się o prawdziwości zarzutów przeciw Tartuffe’owi.

Scena czwarta

Osoby: Elmira, Orgon.

Gdy Doryna idzie wezwać Tartuffe’a, Elmira ukrywa Orgona pod stołem. Grę z obłudnikiem ma prowadzić tak długo, aż mąż, przekonany o jego winie, przerwie ją.

Scena piąta

Osoby: Tartuffe, Elmira, Orgon (pod stołem).

Elmira udaje zatroskaną losem Tartuffe’a i niezadowoloną z nakrycia ich porannej schadzki przez Damisa. Sugeruje, iż osoba Świętoszka nie jest jej obojętna. Tartuffe początkowo jest nieufny. Szybko jednak daje się przekonać o prawdziwości jej uczuć. Zaczyna czynić jej dwuznaczne propozycje. Dla Orgona nie jest to jeszcze wystarczający dowód. Elmira wyraża obawę, jak „niebo” zareaguje na tak grzeszny związek, ale Tartuffe stwierdza: „Jeżeli tylko niebo na przeszkodzie stoi, / Usunąć tę zawadę leży w mocy mojej”. Proponuje nauczyć Elmirę sztuki „rozluźniania węzłów sumienia” przez wynajdywanie dobrych intencji dla swych uczynków. Elmira, kaszląc, daje znak Orgonowi, iż czas zakończyć tę grę. On jednak nie czuje się wystarczająco przekonany. Ostatecznie Elmira zgadza się zostać kochanką Tartuffe’a. Prosi go jednak, by sprawdził, czy nikt ich nie podsłuchuje.

Scena szósta

Osoby: Orgon, Elmira.

Orgon, przekonany co do winy Tartuffe’a, wychodzi spod stołu. Elmira, dla której odgrywana przed chwilą rola była dość przykra, z ironią mówi, iż powinien jeszcze poczekać na uczynki, a nie zadowalać się słowami. Wraca Tartuffe. Elmira ukrywa Orgona za sobą.

Scena siódma

Osoby: Tartuffe, Elmira, Orgon.

Tartuffe, przekonany o bliskim szczęściu, zbliża się do Elmiry z zamiarem wzięcia jej w ramiona. Ta usuwa się, ukazując Orgona. Tartuffe próbuje jeszcze swych gierek, ale widząc, że wydała się jego obłuda, zmienia ton i Orgonowi, wyrzucającemu go z domu, odpowiada podobnie. Przedwczesna darowizna spowodowała bowiem, iż jest to jego dom i jego majątek.

Scena ósma

Osoby: Elmira, Orgon.

Elmira nie rozumie przyczyny zuchwałych słów Tartuffe’a, ale Orgon, który powierzył mu pewną ważną skrzynkę z dokumentami, jest zaniepokojony.

Akt piąty

Scena pierwsza

Osoby: Kleant, Orgon.

Orgon zwierza się Kleantowi z posiadania pewnego ważnego dokumentu, który powierzył mu przyjaciel pozostający w konflikcie z prawem. Orgon czuł się niezbyt pewnie, przechowując taki dokument, powierzył go więc swemu świętoszkowatemu pupilkowi. Gdyby ten dokument dostał się w ręce władz, Orgon zostałby oskarżony o pomaganie zdrajcy. Rozczarowany ludźmi postanawia już nigdy nikomu nie ufać. Kleant wykpiwa jego popadanie w skrajności i wyraża pochwałę umiejętności obiektywnej oceny ludzkich wartości.

Scena druga

Osoby: Orgon, Kleant, Damis.

Damis, dowiedziawszy się o niefortunnym obrocie rzeczy, powraca do domu. Pragnie rozprawić się z Tartuffe’em. Kleant hamuje jego młodzieńczą zapalczywość.

Scena trzecia

Osoby: Pani Pernelle, Orgon, Elmira, Kleant, Marianna, Damis, Doryna.

Przybywa pani Pernelle. Nie wierzy w nieuczciwość Tartuffe’a. Jest przekonana, że wszystko to są czcze kłamstwa, obmowy, bo „cnota zwykle w świecie obudza nienawiść”. Orgon tłumaczy jej, że widział na własne oczy nakłanianie Elmiry do zdrady. Starsza pani jednak odpowiada: „Nie zawsze można sądzić, z tego, co się widzi”. I dodaje: „Winieneś był czekać na jawniejszy dowód”. Przybywa pan Zgoda.

Scena czwarta

Osoby: Orgon, Pani Pernelle, Elmira, Marianna, Kleant, Damis, Doryna, pan Zgoda.

Pan Zgoda w pięknych i gładkich słówkach nakazuje rodzinie Orgona eksmisję. Odchodzi żegnany złośliwymi uwagami Doryny.

Scena piąta

Osoby: Orgon, pani Pernelle, Elmira, Kleant, Marianna, Damis, Doryna.

Pani Pernelle wreszcie uwierzyła w niegodziwość Tartuffe’a. Doryna kpi z jej poprzedniej niewiary, z ironią wyrażając przekonanie o cnotliwości pobożnisia:

„Dusza jego wciąż dobra swych bliźnich docieka,

Wiedząc, jak często psuje bogactwo człowieka.

Przez prostą dobroczynność chce cię obrać z mienia”.

Scena szósta

Osoby: Walery, Orgon, pani Pernelle, Elmira, Kleant, Marianna, Damis, Doryna.

Przybywa Walery z wieścią, iż Orgon musi uciekać; wydała się bowiem sprawa owych tajemniczych dokumentów zdrajcy.

Scena siódma

Osoby: Tartuffe, Oficer Gwardii, pani Pernelle, Elmira, Kleant, Marianna, Walery, Damis, Doryna.

Zamiar ucieczki udaremnia Tartuffe, przybywając w towarzystwie Oficera Gwardii, by aresztować Orgona. Wygłasza piękną mowę na temat wyższości powinności wobec ojczyzny nad powinnościami względem dobroczyńcy. Na zarzuty, że nie miał obiekcji przed przyjęciem majątku od zdrajcy, odpowiada, zwracając się do Oficera Gwardii:

„Zdaje się, że dość długo trwają już te wrzaski;

Proszę, powinność swoją czyń pan, z swojej łaski”.

Ale Oficer Gwardii aresztuje nie Orgona, lecz Tartuffe’a. Okazuje się, iż jest to sławny oszust. Ponadto książę, za usługi oddane mu niegdyś przez Orgona, uwalnia go od zarzutu zdrady i unieważnia darowiznę. Gwardzista odprowadza obłudnika do więzienia.

Scena ósma

Osoby: Pani Pernelle, Orgon, Elmira, Marianna, Kleant, Walery, Damis, Doryna.

Kleant napomina Orgona, rzucającego wyzwiskami za odchodzącym Tartuffe’em, by pohamował swe emocje:

„Panuj nad swoim porywem;

Nie poniżaj sam siebie wybuchem zelżywym...”.

Orgon uznaje jego racje i zapowiada nagrodzenie wierności Walerego oddaniem mu ręki Marianny.

Problematyka

Wystawiony po raz pierwszy w 1664 roku w Paryżu Tartuffe, czyli Świętoszek wywołał skandal i niezwykłe poruszenie. Komedia została przyjęta bardzo krytycznie, była powodem lawiny niewybrednych ataków pod adresem jej autora. Ówcześni dostojnicy Kościoła odczytali ją bowiem jako bezbożny atak na wszystkie świętości, zmuszając króla do wydania zakazu jej publicznego wystawiania, który został cofnięty dopiero pod koniec życia Moliera. Oskarżano Moliera o sprzyjanie libertynom (celem tego ruchu, szerzącego się od drugiej połowy XVI w., było wyzwolenie ciała i umysłu spod wpływu ideologii chrześcijańskiej). Dziś może nas to zdziwić, gdyż Molier w Świętoszku atakuje przede wszystkim obłudę i zakłamanie ubrane w płaszcz fałszywej pobożności, piętnując równocześnie skrajną i naiwną dewocję, która daje osobom w stylu Świętoszka znakomite pole do działania. Stają się ofiarami podłego oszusta, żerującego na naiwnych prostaczkach Bożych, którym Bóg poskąpił rozumu, by tak perfidną grę pozorów byli w stanie dostrzec.

Świętoszek łączy w sobie cechy komedii charakteru (mistrzowskie kreacje obłudy Tartuffe’a i ślepej dewocji Orgona) z komedią intrygi (działania Marianny i Damisa wspierane przez pokojówkę Dorynę, mające na celu zdemaskowanie szalbierstwa i obłudy Świętoszka). Molier, przerzucając pomost między farsą a komedią na wskroś obyczajową, wprowadza nas do wnętrza domu porządnej, paryskiej, mieszczańskiej rodziny, kreując na naszych oczach arcydzieło komedii charakterów, gdzie zewnętrzna intryga nie gra ważnej roli, bowiem cała akcja wynika ze ścierania się odmiennych charakterów.

Charakterystyka Tartuffe’a - Świętoszka

Tartuffe, czyli tytułowy Świętoszek, to mężczyzna o dużym osobistym uroku, tajemniczy pan w średnim wieku, chełpliwie i ze swadą opowiadający o swoim szlacheckim pochodzeniu. Jego błyskotliwa elokwencja i tupet są w stanie oczarować niejednego naiwnego słuchacza. Swoją przebiegłość i bezwzględność oraz chytre plany w dążeniu do celu skrywa pod płaszczykiem obłudy, fałszywej pobożności. Przybiera maskę i pozę jednostki o nieprzeciętnym charakterze, wierzącej głęboko, modlącej się żarliwie, umiejącej rozpraszać wątpliwości bliźnich i trafiać do najskrytszych ludzkich uczuć. Ten wytrawny oszust jest świetnym psychologiem, który umie bez trudu zdobyć zaufanie naiwnego Orgona, religijnego ojca rodziny, który zafascynowany jego „pobożnością” ofiarowuje mu po chrześcijańsku dach nad głową we własnym domu.

Obłudnik ogłupia pozorami świętości panią Pernelle i Orgona, stając się bezczelnym, zachłannym i niewdzięcznym. Gra rolę męża opatrznościowego domu Orgona i udziela zbawiennych rad całej jego rodzinie. Część domowników przejrzała tego dewota i hipokrytę udającego świętego i doszukującego się we wszystkim grzechu. Lecz zdemaskować go trudno, gdyż sprytnie skrywa namiętność do żony swego dobroczyńcy i plany ożenku z jej pasierbicą, by zagarnąć majątek Orgona, który zresztą wyłudza od naiwnego pana domu w formie darowizny.

Perfidną grę doprowadziłby zapewne do końca, gdyby nie gwałtowność pragnień miłosnych zdemaskowana przez samą Elmirę. Gdy spada maska fałszywej pobożności, widzimy bezwzględnego, cynicznego oszusta, który wyrzuca z domu Orgona i jego rodzinę oraz denuncjuje go przed królem powierzonymi mu w tajemnicy dokumentami. Królewscy urzędnicy rozpoznają w nim, na szczęście, złoczyńcę od dawna ściganego przez prawo.

Charakterystyka Orgona

Orgon to przeciętny, ograniczony mieszczanin, pobożny aż do dewocji, nie umiejący rozsądnie oceniać ani ludzi, ani sytuacji. Naiwny i łatwowierny daje się nabrać na oszustwo Świętoszka - uważając go za męża opatrznościowego, człowieka Bożego, który walczy ze złem i krzewi prawdy ewangeliczne. Jego dewocję ocenia jako wyjątkowo żarliwą pobożność człowieka o wzniosłym sercu i czystej duszy. Nie tylko ślepo mu ufa i wierzy, ale pragnie go naśladować i wskazuje go dzieciom i żonie jako wzór postępowania. Czyni go pierwszą osobą w domu. Kocha go bardziej niż żonę, dzieci i matkę, a wszelkie krytyczne uwagi w swym bezprzykładnym zaślepieniu przyjmuje jako występne spiski przeciw słudze Bożemu. Wobec własnej rodziny staje się nieufny i podejrzliwy. Jego głupota i zaślepienie doprowadzają go do szaleńczych pomysłów: „pobożnemu przybłędzie” - człowiekowi, o którym nic nie wie, oprócz tego, co mu on sam o sobie opowiedział, po wierza szkatułę z kompromitującymi go dokumentami, zapisuje cały majątek (wyrzucając i wydziedziczając syna) i pragnie oddać mu rękę swej jedynej córki, wbrew jej woli. Jego zaślepienie, głupota, naiwność i brak krytycyzmu sprawiają, iż staje wraz z rodziną na progu katastrofy, w obliczu której dopiero odzyskuje rozum.

Inni bohaterowie

Pani Pernelle - matka Orgona, osoba z racji wieku ciesząca się autorytetem i uznawana za mądrą i doświadczoną. W rzeczywistości jest fanatyczna, zaślepiona i całkowicie bezkrytyczna wobec Tartuffe’a. Oszust ma w niej wierną orędowniczkę jego udawanych zalet.

Elmira - żona Orgona, kocha męża i znosi obecność Świętoszka w domu. W końcu jednak to właśnie dzięki niej odkryta zostaje prawdziwa natura oszusta. Uczciwa, mądra i przebiegła, jest postacią pozytywną.

Marianna i Damis - dzieci Orgona. W sytuacji zaślepienia ojca sami muszą dbać o swoje szczęście. Jak w każdej komedii Moliera oboje są zakochani i za wszelką cenę pragną połączyć się z ukochanymi osobami.

Doryna - pokojówka Marianny. Warto zwrócić uwagę na jej postać, gdyż wywodzi się ona z rzymskiej komedii, w której popularne były postacie przebiegłych, pomysłowych i pełnych tupetu służących. Właśnie ich działania powodowały pomyślne zwroty akcji. Doryna uwielbia swoją panią i dla jej szczęścia jest gotowa zrobić wszystko. Pociesza ją w chwilach nieszczęść i dba, aby Marianna osiągnęła szczęście.

Flipota - służąca pani Pernelle. Ona także widzi i rozumie więcej niż jej pani. Posiada wiele cech Doryny.

Świętoszek jako komedia charakterów

Komedia ma piętno uniwersalności i ponadczasowości, niosąc ostrzeżenie przed wszelkiego rodzaju fałszywymi prorokami czy przyjaciółmi, którzy oszustwem i obłudą zyskują sobie nasze zaufanie i względy, a pragną nas jedynie wykorzystać i zniszczyć. Oszuści mali i wielcy byli, są i będą zawsze i wszędzie, żerując na naiwności, łatwowierności i głupocie ludzkiej.

Świętoszek jako komedia obyczajowa z Życia mieszczaństwa francuskiego XVII wieku

Tartuffe i Orgon to przedstawiciele społeczeństwa współczesnej autorowi Francji. W ich osobach Molier zaatakował w Świętoszku fałsz i obłudę rządzące politycznym i obyczajowym życiem XVII-wiecznej Francji, panujący fanatyzm religijny i zdominowanie życia publicznego przez manipulujących królem i społeczeństwem bezwzględnych kardynałów i ich zauszników, których intencje nie zawsze są czyste.

Komizm i humor Świętoszka

Molier w Świętoszku operuje humorem specyficznym, niezbyt błyskotliwym, wywodzącym się z farsy, ale czyni to dość oszczędnie ze względu na powagę i delikatność tematu, który porusza.

- komizm sytuacji odnajdujemy na przykład w scenie miłosnych zapałów Tartuffe’a, nieświadomego obecności Orgona pod stołem,

- komizm charakteru - budują gesty i słowa zaślepionego Orgona i przejaskrawienia rysów głównych postaci,

- komizm języka - to ciągłe wypowiedzi Doryny i określenie „biedaczek” w stosunku do Tartuffe’a, powtarzane przez Orgona w sytuacjach sprzecznych ze znaczeniem tego słowa.

Podsumowanie

Świętoszek Moliera jest czymś więcej niż arcydziełem komedii obyczajowej i komedii charakterów, jest bowiem pierwszą od czasów Arystofanesa satyrą społeczną na scenie, celnie piętnującą fałszywą pobożność, głupotę, dewocję, obłudę i zakłamanie życia publicznego i obyczajowego. Ponadto jest oskarżeniem autora rzuconym całemu systemowi wartości moralnych, zwyczajów i przekonań, które pozwalają licznym oszustom żerować na ludzkiej naiwności i głupocie.

Artyzm Moliera sprawia, iż do dzisiaj sztuka ta nie zwietrzała, pozostała jedną z najbardziej teatralnych i chętnie wystawianych na scenach wielu krajów.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.