Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz szkołę

Wybierz dział

Zaproszenie do wspólnej nauki

zaprasza Cię do wspólnej nauki fiszek

Połączenie głosowe
Upewnij się, że masz włączone głośniki i mikrofon
Odrzuć

Opowieść wigilijna (K. Dickens)

Problematyka

Centralną postacią powieści uczynił Dickens człowieka, który całe swoje życie poświęcił gromadzeniu majątku, pieniądze wypełniły całkowicie jego egzystencję, nie zostało już miejsca na nic innego: na rodzinę, przyjaciół. Ebenezer Scrooge był człowiekiem skąpym i złym: „Chciwy i chytry, łapczywy stary grzesznik, dusił i ze skóry obdzierał swoje ofiary”. Nie dostrzegał innych ludzi, nigdy nie dawał jałmużny, nie pomagał innym. W dzieciństwie Ebenezer, niekochany przez ojca, był bardzo nieszczęśliwy, jako młody człowiek był czeladnikiem, cierpiał biedę. Niedostatek ten stał się, być może, powodem, że zaczął później przywiązywać zbyt dużą wagę do spraw materialnych. Pieniądze przysłoniły mu wszystko, przez nie stracił kobietę, która, choć go kochała, odeszła od niego, ponieważ zauważyła, że bardziej od niej kocha złoto. Scrooge nie próbował jej zatrzymać, gdyż już wtedy zaprzedał się pieniądzom bez reszty. „Stary kutwa” nie dostrzegał, że koncentrując się tylko na robieniu majątku, unieszczęśliwiał siebie. Stopniowo stał się człowiekiem zgorzkniałym, ponurym, nieumiejącym się cieszyć z życia. Był samotny, stary, nie miał rodziny, przyjaciół. Pieniądze, którym poświęcił całe życie, uczyniły go nieszczęśliwym człowiekiem. Wprawdzie Ebenezer nie zdawał sobie sprawy ze swego nieszczęścia, ale widzieli to inni: Fred, Bob, dlatego nie potępiali oni Scrooge'a, lecz mu współczuli. Ebenezer uważał siebie za porządnego człowieka, nie rozumiał, na czym polega sens i wartość życia. Jednak w wyniku cudownych wydarzeń przeżył przemianę duchową. Otóż w noc wigilijną przybył do niego jego dawno zmarły wspólnik, który pokutował po śmierci za swoje grzechy. Za życia, podobnie jak Scrooge, poświęcał się robieniu interesów i gromadzeniu majątku. Ebenezer nie pojmował, na czym polegała wina jego dawnego wspólnika: był przecież „dobrym kupcem, dbałym o swe interesy”. Marley wyjaśnił Scrooge’owi sens życia każdego człowieka: „Na każdym człowieku ciąży obowiązek duchowego bratania się ze swymi bliźnimi”, widmo wytłumaczyło mu jeszcze, jak powinno wyglądać jego życie, a także życie każdego człowieka: „Miast interesom powinienem był życie całe poświęcić ludzkości! Powinienem był życie całe poświęcić pracy dobroczynnej, okazywać bliźnim miłosierdzie, wyrozumiałość, życzliwość”. Dzięki Marleyowi, a także trzem pozostałym duchom, Ebenezer zaczął z wolna rozumieć, ile stracił, zaprzedając się „złotemu cielcowi”. Dostrzegł wreszcie swoje nieszczęście i biedę. Był biedniejszy od swojego kancelisty, który miał dobrą, kochającą się rodzinę. Scrooge był sam, nikt go nie kochał i on nie miał kogo obdarzyć miłością. Pod wpływem wspomnień, widoku szczęścia innych, ubogich nieraz ludzi, przeżył przemianę duchową, stał się dobrym, uczciwym człowiekiem, który zaczął pomagać bliskim i potrzebującym.

Opowieść wigilijna jest piękną przypowieścią na temat szczęścia człowieka i wartości ludzkiego życia. W powieści powtarza się stara prawda, że pieniądze szczęścia nie dają. Prawdziwe szczęście człowieka polega na tym, że jest on otoczony przez ludzi, którzy obdarzają go miłością i szacunkiem. Radość, sens życia można odnaleźć w szczęśliwej, kochającej się rodzinie. Największą przyjemność, satysfakcję daje człowiekowi czynienie dobra, uszczęśliwianie innych. Nie ma większego szczęścia nad to, że możemy komuś bezinteresownie pomóc. Ebenezer Scrooge odkrywa tę prawdę pod koniec życia, odnajduje szczęście w pomaganiu innym.

W powieści ciekawie zostaje przedstawiony także problem winy i grzechu. Ebenezer uważa się za porządnego człowieka, ponieważ nikomu nie zrobił nic złego, tymczasem jego wina wynika z tego, że jest egoistą, nie dostrzega innych ludzi, ich problemów. Nie można żyć tylko dla siebie, przestrzega autor, trzeba także umieć żyć z innymi, dzielić się z nimi swoimi problemami, smutkami, a także radościami i szczęściem. Z tego punktu widzenia dotychczasowe życie Scrooge’a było jałowe, bezwartościowe.

Dickens zdaje się także mówić, że nie ma tak naprawdę ludzi złych, są tylko ludzie nieszczęśliwi i samotni.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.