Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz dział

Skąpiec (Molier)

Streszczenie

Akt I

Walery próbuje się dowiedzieć, co jest przyczyną przygnębienia Elizy, która wyjaśnia, że obawia się reakcji ojca na ich potajemne zaręczyny. Wówczas młodzieniec przypomina jej, że robi wszystko, by zyskać przychylność Harpagona. Wkrótce Kleant opowiada siostrze o Mariannie, dziewczynie, którą pokochał. On również obawia się ojca. Rodzeństwo postanawia powiedzieć Harpagonowi o swych uczuciach. Nie dochodzi jednak do tego wyznania, gdyż ojciec uprzedza syna, że postanowił się ożenić, z Marianną właśnie. Informuje także Elizę o swym postanowieniu, by wydać ją za pana Anzelma, mężczyznę pięćdziesięcioletniego i niezwykle bogatego. Gdy dziewczyna odmawia, Harpagon szuka poparcia u Walerego, którego uczynił swym rządcą. Młody człowiek, nie wiedząc, co jest przedmiotem dyskusji, przyznaje rację swemu pracodawcy. Kiedy zorientuje się, czego dotyczyła rozmowa, próbuje wyperswadować ten pomysł Harpagonowi. On jednak zbija wszelkie argumenty Walerego stwierdzeniem: „bez posagu” (Anzelm godzi się wziąć Elizę bez posagu). Potem opuszcza swych rozmówców, by sprawdzić, czy nic nie grozi szkatułce z 10 tys. talarów, którą zakopał w ogrodzie. Młodzi, przerażeni obrotem sprawy, dochodzą do wniosku, że trzeba wymyślić jakiś podstęp. Gdy jednak powraca Harpagon, Walery zgodnie z przyjętą wcześniej rolą nakazuje Elizie posłuszeństwo wobec ojca. Zachwycony jego poglądami, Harpagon oddaje mu całą władzę nad Elizą.

Akt II

Kleant zwierza się swojemu słudze ze zmartwień - decyzji ojca, by poślubić Mariannę. Strzałka zdaje relację ze swych pertraktacji z lichwiarzem, od którego Kleant chce pożyczyć pieniądze, by uciec z ukochaną. Lichwiarz żąda spotkania z klientem, a gdy do niego dochodzi, okazuje się, że jest nim Harpagon. Ojciec i syn obrzucają się wzajemnie wyrzutami. Harpagon oburzony jest, że chłopak zamierzał rujnować się tak mało zyskowną dla niego pożyczką. Kleant zarzuca zaś ojcu, że trudni się obrzydliwą lichwą.

W jakiś czas potem do domu Harpagona przychodzi Frozyna, zawodowa swatka, której skąpiec zlecił prowadzenie pertraktacji z matką dziewczyny. Frozyna informuje, że matka Marianny zainteresowana jest matrymonialnymi propozycjami lichwiarza. Harpagon podejmuje jednak kwestię posagu dziewczyny, a Frozyna stara się zręcznie ominąć ten temat, wychwalając pod niebiosa skromność i małe wymagania Marianny. Na koniec chce wydostać od Harpagona zapłatę za swe usługi, ale bezskutecznie.

Akt III

Po jej odejściu stary skąpiec przydziela służbie i wszystkim domownikom zajęcia, postanowił bowiem wydać uroczystą kolację. Dochodzi do kłótni z Jakubem pełniącym funkcję stangreta i kucharza, gdyż ten domaga się pieniędzy na zakupy. Ostatecznie obowiązek zarządzania przygotowaniami do kolacji przyjmuje na siebie Walery. Harpagon nakazuje przygotować karocę, by zawieźć Mariannę na targ.

Kiedy Walery z Jakubem zostają sami, rządca kpi ze służącego, który za swą szczerość zebrał razy (zarzucił swemu panu chciwość, skąpstwo i brak troski o dom oraz zwierzęta). Ten, rozzłoszczony, grozi młodzieńcowi biciem, ostatecznie to on jednak zbiera od Walerego cięgi.

Po pewnym czasie przybywa do domu Harpagona Marianna z Frozyną. Dziewczyna mówi o swych obawach co do małżeństwa ze starcem. Frozyna, świadoma, że ich przyczyną jest miłość do innego, cynicznie pociesza ją szybką śmiercią przyszłego męża i możliwością odziedziczenia wielkiego majątku, który pozwoli jej na związek z ukochanym. Harpagon wita swą wybrankę, wygłaszając kwieciste komplementy. Potem przedstawia swą rodzinę, obcesowo nazywając córkę „złym zielskiem”. To pogłębia niechęć dziewczyny do ożenku. Jej zmieszanie zwiększa jeszcze fakt, że w Kleancie, synu Harpagona, rozpoznaje swego ukochanego. Młody człowiek, witając swą przyszłą macochę, daje wyraz niechęci do planowanego przez Harpagona małżeństwa. Potem wykorzystując sytuację, obdarowuje dziewczynę pierścieniem z brylantem zdjętym z ręki ojca. Wyznaje jej też miłość, tłumacząc, że czyni to w imieniu ojca. Zaniepokojony sytuacją Harpagon nakazuje Waleremu, by pilnował Kleanta, a sam odchodzi do czekającego nań interesanta.

Akt IV

Frozyna gani młodych, że nic nie powiedzieli jej o swych uczuciach, a oni zwracają się do niej o pomoc. Zaczynają wspólnie snuć intrygę, Frozyna zobowiązuje się znaleźć kogoś, kto zechce udawać bogatą i zakochaną w Harpagonie hrabinę, co powinno skłonić lichwiarza do zerwania zaręczyn z Marianną. Niedostrzeżony przez zajętych rozmową Harpagon przypatruje się bacznie synowi, całującemu ręce ukochanej. Kiedy kobiety opuszczają dom i wyruszają na targ, ojciec zaczyna wypytywać Kleanta o wrażenie, jakie wywarła na nim Marianna. Chłopak wyraża się o niej z niechęcią i lekceważeniem, daje się jednak wciągnąć w pułapkę. Gdy Harpagon stwierdza, że rezygnuje z zaplanowanego małżeństwa, Kleant przyznaje się do swych uczuć. Wówczas ojciec z mściwą satysfakcją informuje syna, że dla niego znalazł już inną kandydatkę na żonę. Kleant z zapalczywością ogłasza, iż nigdy nie zrezygnuje z Marianny. Rozpętuje się kłótnia, którą próbuje uspokoić Jakub. Każda ze stron wyłuszcza mu swe argumenty, emocje powoli opadają i wydaje się, że ojciec z synem doszli do porozumienia. Wkrótce jednak okazuje się, iż żaden nie zmienił swego zdania. Harpagon wydziedzicza syna, a on z lekceważeniem przyjmuje jego groźby.

Po tej kłótni Strzałka - służący Kleanta - przynosi swemu panu szkatułkę z pieniędzmi, którą odkrył w ogrodzie. A w chwilę potem słychać rozpaczliwy krzyk Harpagona, który uświadomił sobie, że został okradziony.

Akt V

Harpagon wezwał komisarza, żądając, by aresztował złodzieja. Poddany przesłuchaniu Jakub postanawia zemścić się na Walerym i jego wskazuje jako sprawcę kradzieży. Rozzłoszczony lichwiarz żąda od swego rządcy, by przyznał się do zbrodni. Ten przekonany, że odkryto jego uczucie do Elizy, wyznaje, iż winien jest zarzucanego mu czynu. Tymczasem powraca z jarmarku Marianna z Frozyną i Elizą. Harpagon grozi córce zamknięciem w klasztorze, a Waleremu szubienicą. Eliza próbuje złagodzić gniew ojca opowieścią o tym, jak ów młody człowiek uratował jej życie, ale bezskutecznie.

Do zgromadzonych w komnacie dołącza Anzelm, przed którym Harpagon wylewa swe żale. Walery próbuje wyjaśnić, dlaczego potajemne zaręczyny uznano za zbrodnię. Chce też wyznać prawdę o swej tożsamości - jest synem Tomasza d’Alburci z Neapolu, który jako siedmioletnie dziecko uratował się wraz ze służącym z katastrofy statku. Dopiero po latach dowiedział się, że żyje także jego ojciec. Wyruszył więc na jego poszukiwanie, przez przypadek spotkał Elizę, pokochał ją i zapragnął wyrwać z rąk surowego i okrutnego ojca. Anzelm żąda dowodów na prawdziwość słów młodzieńca, Walery powołuje się więc na rubinową pieczątkę, agatową bransoletkę oraz świadectwo starego sługi. Wtedy do rozmowy włącza się Marianna, która w młodzieńcu rozpoznaje swego zaginionego przed laty brata. Wówczas Anzelm, pełen niewypowiedzianej radości, wita swe cudem odnalezione dzieci i wyjaśnia, że przez szesnaście lat daremnie ich szukał. Postanowił wreszcie zmienić nazwisko i osiąść gdzieś na stałe.

Do zgromadzonych dołącza Kleant i nie zważając na nic, żąda, by ojciec wyrzekł się Marianny, wówczas odzyska szkatułkę. Marianna wyjaśnia jednak swemu narzeczonemu, że sytuacja uległa zmianie, odnalazła brata oraz ojca i to on teraz decyduje o jej losach. Anzelm, uradowany odzyskaniem dzieci, staje po stronie młodych, starając się nakłonić Harpagona do wyrażenia zgody na małżeństwa. Stary skąpiec interesuje się jednak tylko szkatułką. Kiedy otrzymuje od Kleanta zapewnienie, że nic z niej nie zginęło, a Anzelm zobowiązuje się ponieść wszelkie koszty, łącznie z opłatą za sporządzenie protokołu i zakup nowego ubrania dla lichwiarza, godzi się na małżeństwa swych dzieci. Walery, Marianna i Anzelm odchodzą, by podzielić się radością z matką, a Harpagon spiesznie wybiega, żeby uściskać swą szkatułkę.

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.