Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wybierz dział

Wesele (fragmenty) (S. Wyspiański)

Streszczenie (fragmenty)

Akt I

Scena 9

Panna Młoda zarzuca swemu mężowi, że za dużo mówi (jest on poetą), ten natomiast opowiada, że ona za to „woli całowanie”. Oboje są bardzo szczęśliwi, Pan Młody wciąż nie może uwierzyć, że Panna Młoda to jego żona. Chwali się też przed nią swoimi miłosnymi podbojami, ale Panna Młoda się tym za bardzo nie przejmuje - oboje wierzą, że będą się kochać do końca życia. Na zakończenie sceny Panna Młoda porywa swego męża do tańca.

Scena 10

W izbie obok tej, w której trwają tańce, rozmawiają Poeta i Maryna. Ona jest śliczną, młodą, a przy tym mądrą dziewczyną, wie, że Poeta chce z nią trochę poflirtować. Poeta twierdzi, że chętnie ożeniłby się z taką, która by mu sama powiedziała „chcę ciebie”. Marynę rozśmiesza pomysł, żeby panna sama się oświadczała - przecież to obowiązek mężczyzny. To trochę peszy Poetę - mówi, że nie to miał na myśli, że chciał okazać jej trochę czułości, zainteresowania. Sprytna dziewczyna od razu jednak daje mu do zrozumienia, że na takim zainteresowaniu jej nie zależy: „w serduszku nie napalone”. Zarzuca też Poecie, że takie flirty kończą się zwykle na wzajemnych oczekiwaniach, ale nigdy na ślubnym kobiercu. Po kilku ozdobnych, ale pustych zdaniach rozmówcy rozchodzą się.

Scena 17

Tymczasem do chaty przychodzi nowy gość - Żyd, właściciel karczmy. Już na wstępie zaznacza, że przyszedł nieśmiało, bo wie, że nie każdy go tu mile widzi. Jednak w potrzebie zawsze przychodzi się do niego, a on pożycza pieniądze, biorąc rozmaite rzeczy lub dobra w zastaw. Dodaje także, patrząc na strój Pana Młodego: „pan to przecie jutro zruci (zrzuci) -?”. Nie wierzy w możliwość porozumienia inteligencji z chłopami, wie, że takie próby już były podejmowane (na przykład podczas powstania kościuszkowskiego), ale nie skończyły się sukcesem. Zapowiada także przyjście swojej córki, Racheli, która jest bardzo nowoczesną panną.

Scena 18, 22

Do izby wchodzi Rachela, wita się po francusku, mówiąc, używa skomplikowanego, pełnego środków artystycznych języka. Nazywa zwyczajną chatę „arką, na kształt czarów”. Prosi ojca o pozwolenie na chwilę zabawy. Wita się też z Panem Młodym, który zaprasza ją z całego serca do zabawy.

Akcja przenosi się do innej izby, gdzie szacowna Radczyni z Krakowa odpoczywa zmęczona ruchem i gwarem weselnym. Obok niej siada Pan Młody, który ciągle opowiada, jaki jest szczęśliwy. Radczyni jednak trochę go uspokaja - „topi się, kto bierze żonę”. To Pana Młodego wcale nie obchodzi - jest w euforii, wygłasza poetycki hymn na temat małżeństwa. Jego słowa Radczyni kwituje jednym zdaniem: „Ach, pan gada, gada, gada”.

Scena 36

Tymczasem Poeta znalazł sobie nową partnerkę do rozmowy - Rachelę. Przepowiada jej, że kiedyś zakocha się w chłopie. Ta zwierza mu się natomiast, że czytała bardzo wiele wierszy, nigdy ich natomiast nie pisała, bo uważa, że najpełniej można przeżyć poezję, obcując z wierszami, a nie tworząc je. Rachela na cały świat patrzy przez pryzmat poezji, to ona rzuca pomysł, by zaprosić na wesele Chochoła i wszystkie „kwiaty, krzewy, pioruny, brzęczenia, śpiewy”, czyli całą naturę. Potem wychodzi.

Scena 38

Poeta, rozentuzjazmowany pomysłem Racheli, podbiega do Pana Młodego i prosi go, by zaprosił na wesele duchy. Oboje młodzi chętnie na to przystają. Stają przy oknie i krzyczą w ciemność listopadowej nocy zaproszenie dla Chochoła. Pozwalają mu przyprowadzić, kogo tylko będzie chciał.

Akt II

Scena 3

Po drugiej stronie domu, gdzie jest troszkę ciszej, mała Isia, córeczka Gospodarza, usypia młodsze rodzeństwo. Nagle zjawia się tam Chochoł. Prosi dziewczynkę, by zawiadomiła ojca o jego przybyciu, ale rezolutna Isia wygania miotłą Chochoła, nazywając go śmieciem.

Pogłębiaj wiedzę w temacie: Wesele (fragmenty) (S. Wyspiański)

Ciekawostki (0)

Zabłyśnij i pokaż wszystkim, że znasz interesujący szczegół, ciekawy fakt dotyczący tego tematu.